Skocz do zawartości

A- A A+
A A A A
Zdjęcie

dowcipy o jąkałach


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
14 odpowiedzi w tym temacie

#1 kadrowiec

kadrowiec

    Milczek

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 48 postów

Napisano 07 kwiecień 2013 - 13:58

Witam, ponieważ ostatnio dowiedziałem się,  że jąkanie się nie jest już przyczyną na którą można otrzymać jakikolwiek stopień niepełnosprawności (dostałem tylko na kręgosłup) pozwolę sobie zacytować kilka dowcipów o jąkałach. Z góry zaznaczam że jąkam się od dzieciństwa. Polecam taką terapię innym jąkającym się, parę razy zauważyłem, że o wiele lepiej funkcjonowałem w grupie w której pokazałem, że potrafię śmiać się z własnej słabości. 

 

1. Jeden Szkot pyta drugiego Szkota:

   - Jak to jest, odkąd pamiętam jąkałeś się bardzo mocno, a teraz jakoś się nie jąkasz !

   - Wiesz, syn zamieszkał w Ameryce, a rozmowy telefoniczne do Ameryki są bardzo drogie...

 

2. Na biednej parafii ksiądz mówi do ministrantów: 

   - Ponieważ wierni podczas wizyty duszpasterskiej nic wam nie dawali drobnych, to za to dostaniecie   szansę na jakieś małe kieszonkowe za waszą przysługę. Macie tutaj po 10 Biblii i idźcie na parafię, co sprzedacie to wasze. Jeden sprzedał 2 szt, drugi 3 inny żadnej a Jasio sprzedał wszystkie !

  - Jasiu, jak to zrobiłeś, przecież Ty się jąkasz !

  - Pooowieeedziałem im, żeee jak nieee kupią tooo im całą przeeeeczytam.

 

Jeśli uważacie ten pomysł z dowcipami o jąkałach za dobry proszę to napisać, zacytuję jeszcze parę dowcipów. Jeśli słaby to oczywiście też. Wtedy już nie zacytuję.


  • 3

#2 CZARNYANIOL

CZARNYANIOL

    Sufler

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 451 postów

Napisano 07 kwiecień 2013 - 14:19

Kadrowiec świetne, proszę o więcej.
A teraz:

Na szlaku turystycznym w Puszczy Świętokrzyskiej do podziwiającej piękno natury kobiety podchodzi jąkała i się pyta:
- Czy-czy pa-paani się pu-puuszcza.....
Dostał z całej siły po twarzy, ale niezrażony kończy:
....-pu-puuszcza Świętkorzyska poo-doba


Jąkała spotyka kolegę. Kolega pyta:
- Jak tam Twoja 6 miesięczna terapia u logopedy? Skończyłeś? Dało Ci to coś...? - Tak, tak - odpowiada dumny jak paw jąkała i nie czekając na zachętę "jedzie z tym koksem":
- W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie... W czasie suszy szosa jest sucha... Drabina z powyłamywanymi szczeblami...
Kolega przeciera oczy ze zdziwienia:
- Chłopie, toż to cud...!!!
Na to jąkała z nadzieją w głosie:
- Myyyślisz sta...sta..stary, że miiiii się to... to kieeedyś przy...przy...przyda!?
  • 4
Błogosławiony ten, co nie ma nic do powiedzenia, a pomimo to milczy.

#3 misshihi

misshihi

    Gawędziarz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 716 postów
  • Skąd:Warszawa-Mokotów

Napisano 07 kwiecień 2013 - 17:50

Autobusem jedzie mały, niepozorny facecik. Obok niego stoi olbrzymi "drechu" . W pewnej chwili "dres" się odzywa

-P-p-pszep-p-raszam, cz-czy  m-m-mo-oże  mi  p-p-an  s-s-skasować bi-bi-let?

Facecik nic się nie odzywa.

M--może mi  p-p-an  s-s-kas-s-ować bi-bilet? - ponawia prośbę "dres". Facecik odwrócił się i milczy. "Drechu" zrezygnował i przepycha się do kasownika.

-Proszę pana- wtrąca się stojąca obok pasażerka-czemu pan jest taki nieżyczliwy i nawet się nie odezwał, jak ten pan grzecznie prosił?

-A  c-c-c-o ? M-m-miałem   m-m-może w-w-wpie**ol dostać ?


  • 2

"W iskier krzesaniu żywem ,   materiał to rzecz główna. 
Trudno najtęższym krzesiwem 
iskry wydobyć z... substancji miękkiej i podatnej" .


#4 marder

marder

    evil admin

  • Administrator
  • 3336 postów
  • Skąd:/home/marder

Napisano 07 kwiecień 2013 - 18:38

Dwóch jąkałów założyło się o pół litra dobrej gorzałki, który szybciej kupi paczkę papierosów w sklepie
pierwszy wystartował wpada do sklepu
- dzieeeeen doooobry poo pooo prosze paaaczke Klubowych
- proszę bardzo
kasjerka sprzedała papierosy, jąkała biegnie do kolegi, ten patrzy na zegarek 27 sekund, leci drugi do sklepu
- dzieeeeen doooobry poo pooo prosze paaaczke Malboro
- bardzo proszę, chce pan czerwone? light? super light? miętowe...
- tyyyyyy tyyyyyyyy kuuuuuuuuur*o!!


  • 3

Nierozwiązywalność jest zawsze stanem przejściowym. 

 

Ziewanie, to cichy krzyk o kawę.


#5 kadrowiec

kadrowiec

    Milczek

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 48 postów

Napisano 07 kwiecień 2013 - 21:39

Jąkała spotyka kolegę. Kolega pyta:
- Jak tam Twoja 6 miesięczna terapia u logopedy? Skończyłeś? Dało Ci to coś...? - Tak, tak - odpowiada dumny jak paw jąkała i nie czekając na zachętę "jedzie z tym koksem":
- W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie... W czasie suszy szosa jest sucha... Drabina z powyłamywanymi szczeblami...
Kolega przeciera oczy ze zdziwienia:
- Chłopie, toż to cud...!!!
Na to jąkała z nadzieją w głosie:
- Myyyślisz sta...sta..stary, że miiiii się to... to kieeedyś przy...przy...przyda!?

 

To prawie przytrafiło się mi osobiście: w celu zdiagnozowania jąkania do orzeczenia poszedłem do logopedki w moim mieście, pani specjalizowała się w logopedii dziecięcej, więc teksty miała tak na poziomie początku szkoły podstawowej i kazała mi przeczytać tak z 40 zdań z kartki. Postarałem się jak mogłem, ze spokojem i skupieniem a pani na to, że z moją dykcją i sposobem mowy mogę być lektorem w radiu ! I ona mi nic nie poradzi na to jąkanie  bo go nie zauważa. Zero stresu, spokój w miejscu czytania, skupienie i może się zdarzyć coś dobre przeczytać. A przyjdę do domu, poróżnię się cokolwiek z żoną i trudno opanować jąkanie...No ale to tylko taka dygresja.

A druga dygresja, że te terapie tak się mniej więcej kończą... mam dobrą dykcję kiedy się postaram !


Użytkownik kadrowiec edytował ten post 07 kwiecień 2013 - 21:48

  • 1

#6 kadrowiec

kadrowiec

    Milczek

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 48 postów

Napisano 07 kwiecień 2013 - 21:46

Policjant do kolegi: Nie wiesz przypadkiem kto to jest: 'kurtyzana" ?

- Nie wiem, ale tam stoi facet wyglądający na profesora, spytaj się jego.

Policjant podchodzi, pyta i słyszy odpowiedź:

- To tak rokokowa kokota.

Drugi policjant pyta tego jak wrócił:

- I co ci powiedział ?

Eee tam, to jakiś jąkała.


  • 1

#7 misshihi

misshihi

    Gawędziarz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 716 postów
  • Skąd:Warszawa-Mokotów

Napisano 07 kwiecień 2013 - 21:57

-P-p-p-rzep-p-prasza-a-m   p-p-an-na,  g-g-gdzi-e-e   t-t-u    je-je-st-t   t-t-to-toa-le-t-t-ta ?

_P-p-pój-d-d-dzie   p-p-pa-n   p-p-pros-t-t-o,  p-p-ot-t-em  w-w  p-p-praw-w-o,  p-p-pot-t-em  z-z-znow-w-u  p-p-pro-s-s-to,  p-p-o-o-tem  w  l-l-lew-w-o...

-D-d-dzięę-k-k-uję,  j-już,  n-n-niew-ważn-ne !


  • 2

"W iskier krzesaniu żywem ,   materiał to rzecz główna. 
Trudno najtęższym krzesiwem 
iskry wydobyć z... substancji miękkiej i podatnej" .


#8 kadrowiec

kadrowiec

    Milczek

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 48 postów

Napisano 09 kwiecień 2013 - 20:52

Jąkała spotyka zmartwionego kolegę i pyta o powód zmartwienia.

 -Cooo tyyyy taaaaaki martwioooony ?

 - Bo chyba muszę być operowany na prostatę.

Jąkała się zamyślił i po chwili pyta kolega:

 - A coo too jest taa prooostaaata ?

 - Nie wiem, jak Ci to wytłumaczyć... ale słuchaj, jak tak sikam jak ty mówisz.


  • 1

#9 CZARNYANIOL

CZARNYANIOL

    Sufler

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 451 postów

Napisano 10 kwiecień 2013 - 23:08

Jąkała wraz z niewidomym zabrali się do bicia świni. Niewidomy mówi:
- Ty będziesz trzymał, a ja będę ją walił obuchem.
Niewidomy uderzył a jąkała mówi
- je-je-je-jeszcze;
ponownie uderzył i sytuacja jak z przed chwili. Ponownie uderzył, a jąkała:
- je-je-je-je-szcze raz mnie pierdolniesz, to świnię puszczę!
  • 4
Błogosławiony ten, co nie ma nic do powiedzenia, a pomimo to milczy.

#10 CZARNYANIOL

CZARNYANIOL

    Sufler

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 451 postów

Napisano 12 kwiecień 2013 - 14:40

Reklama:
Jąkasz się? A może nie wymawiasz "r"? Pomożemy Ci! Pytaj w aptekach o
cyklopentanoperhydrofenaltren!
  • 1
Błogosławiony ten, co nie ma nic do powiedzenia, a pomimo to milczy.

#11 adabuk6

adabuk6

    Statysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 14 postów

Napisano 31 maj 2013 - 10:28

Rolnik pyta rolnika jąkałe

- ile masz królików?

-trzyyystaa....

-az trzysta?  ..

- nie, trztrzyyy staaa reee i dwaaa mmmłodee


  • 1

#12 RyszardoNowak

RyszardoNowak

    Widz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 17 czerwiec 2013 - 19:24

Jedzie trzech gości na motorze. Jeden normalny prowadzi motor, drugi jąkała siedzi za nim, a trzeci niemowa siedzi za jąkałą. Jąkała puka kierowce i mówi szsz... kierowca zrozumiał, że szybciej i dodał gazu. Po chwili znów puka kierowce i mówi szsz... no to kierowca jeszcze szybciej. Po chwili znów puka kierowce i mówi szsz... na to kierowca:
- szybciej już nie mogę!
A jąkała:
- Szszymon spadł!

 

 

Dzwoni jąkała do Stacji Sanepidu:
- Cz czy czy czy t t to St Staacja S S Sa Sane Sanepidu?
- Tak. Słucham?
- Ja ja chc chc chcia chciałem z zg zgł zgłosić, ż ż że na na m moj mojej u u ulicy le le leży zd zd zdechły k k k koń, l le leży już od od k k kilku d dni i st st stra strasznie ś śm śmie śmierdzi...
- A na jakiej ulicy Pan mieszka?
- Na na F F F...
- Floriańskiej?
- Nie, na F F ...
- Fiderkiewicza?
- Nie, na F.. F...
- A idź Pan w cholerę...
Po godzinie ten sam jąkała dzwoni do Stacji Sanepidu:
- Cz cz cz czy t t to Sta Sta Stacja S S San San Sanep Sanepidu?
-To znowu Pan, słucham?
- Ja ja chc chcia chcialem
- Wiem konia zdechłego chciał Pan zgłosić, że na ulicy leży i śmierdzi, a na jakiej ulicy leży ten koń?
- Na F F F F..
- Floriańskiej?
- T Tak, j już g go p p prz prz przep przepchałem ...


Użytkownik RyszardoNowak edytował ten post 17 czerwiec 2013 - 19:24

  • 2

#13 misshihi

misshihi

    Gawędziarz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 716 postów
  • Skąd:Warszawa-Mokotów

Napisano 06 lipiec 2013 - 18:30

Czy jąkała zawsze się jąka ?

 

Ależ skąd...Tylko wtedy, gdy mówi...


  • 0

"W iskier krzesaniu żywem ,   materiał to rzecz główna. 
Trudno najtęższym krzesiwem 
iskry wydobyć z... substancji miękkiej i podatnej" .


#14 Szymonnowak

Szymonnowak

    Widz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 15 wrzesień 2013 - 19:48

Policjant zatrzymuje samochód, którym jadą trzy osoby.
- Gratuluję - mówi policjant - jest pan tysięcznym kierowcą, który przejechał nową szosą.
Oto nagroda pieniężna od firmy budującej drogi!
Obok pojawia się reporter i pyta:
- Na co wyda pan te pieniądze?
- No cóż - odpowiada po namyśle kierowca - chyba w końcu zrobię prawo jazdy...
Żona kierowcy z przerażeniem:
- Nie słuchajcie go panowie... On zawsze lubi żartować, gdy za dużo wypije!
W tym momencie z drzemki budzi się, siedzący z tylu dziadek i widząc policjanta zauważa:
- A nie mówiłem, że skradzionym samochodem daleko nie zajedziemy!...


Między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim miał się rozegrać turniej bokserski. Jednak dzień przed turniejem zawodnik radziecki złamał sobie rękę podczas treningu. Na to jego trenerzy sobie myślą:
-"Jeśli nikogo nie postawimy na ringu, to co sobie pomyślą o nas Amerykanie! Musimy kogoś niezwłocznie znaleźć!".
I poszli szukać.
Patrzą, a tu Iwan orze pole. Trenerzy podeszli do niego i mówią:
- Iwan, jak wytrzymasz jedną rundę na ringu bokserskim, to dostaniesz 100 dolarów.
- Ano, wytrzymam... - odparł Iwan.
Nadszedł dzień rozgrywki. Trenerzy radzieccy ustawili Iwana na ringu i obserwują. Walka się rozpoczęła. Iwan stoi pośrodku i rozgląda się, bo przecież tu tak kolorowo, światełka, kamery, pełno ludzi, wszyscy patrzą się na niego. Tylko jakiś facet lata dookoła niego i bije go po twarzy.
Koniec rundy pierwszej.
Trenerzy radzieccy podbiegli do Iwana i mówią:
- Iwan, jak wytrzymasz drugą rundę, to dostaniesz 200 dolarów!
- Ano, wytrzymam.
Rozpoczęła się runda druga.
Iwan znowu się rozgląda dookoła, bo nigdy w życiu nie był na zawodach bokserskich. I znowu jakiś facet lata i bije go po twarzy.
Koniec rundy drugiej. Radzieccy trenerzy podbiegają do Iwana i mówią:
- Iwan, jak wytrzymasz trzecią rundę, to dostaniesz 500 dolarów!
- Wytrzymam, wytrzymam.
Runda trzecia. Iwan znowu się rozgląda i znowu jakiś facet biega dookoła niego i bije go po twarzy.
Koniec rundy trzeciej. Bardzo podekscytowani trenerzy podbiegają do Iwana z entuzjazmem i proponują:
- Iwan, jak wytrzymasz czwartą rundę, to dostaniesz 1000 dolarów!
- Teraz, k*** nie wytrzymam! Teraz mu wpier***!


 


  • 0

#15 misshihi

misshihi

    Gawędziarz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 716 postów
  • Skąd:Warszawa-Mokotów

Napisano 17 październik 2013 - 09:57

Na ławeczce w parku siedzi facet i kobieta.  Ona czyta książkę. on rozgląda się ciekawie dookoła. W pewnym momencie rozlega się krzyk kobiety :
- Ratunku, policjaaaa.
Jak spod ziemi wyrasta patrol Straży Miejskiej.
- Co się stało ? - Ten facet chciał mnie zgwałcić. Aresztujcie zboczeńca. - Co pan ma na swoją obronę ? - strażnik zwraca się do mężczyzny
- Paa-panie właa-adzo.To-o nie-nie-nieeeporozumie-e-enie. Siedzi-i-my tu-tutaj ra-ra-razem, a-a na ale-e-ejce spa-a-ace-erują go-gołębie. To-o ja mó-mó-mówię "Mo-mo-może my-y by-by-byśmy ta-a-ak ja-a-ak o-o-one". Ty-tylko, że za-za-za-nim skoń-skończyłe-e-em mó-mó-mówić. to-o-o ku-ku-ku*wa sy-y-ytuacja-a u go-go-łębi sie-ę-ę ra-ra-radyka-a-alnie zmie- zmie-zmieniła.


  • 2

"W iskier krzesaniu żywem ,   materiał to rzecz główna. 
Trudno najtęższym krzesiwem 
iskry wydobyć z... substancji miękkiej i podatnej" .



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych