Skocz do zawartości

A- A A+
A A A A

Pytanko: ja Wy se z tym radzicie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
14 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_konto_skasowane_*

Gość_konto_skasowane_*
  • Gość

Napisano 11 sierpnia 2008 - 18:42

Już mówie o co biega : o tóż jesli jestes na wózku i poznajesz zdrową Panienke, wszystko jest prawie pieknie. Ale nagle jej starzy są przeciwny takiego związku twierdząc ze se znisczy życie albo np. ze se nie poradzi itd itd itd . W tym momencie kobiety uciekają bo sie boją . Mam kumpla który miał 4 lata kobiete ale jej starzy zniszczyli im związek... Jak se z tym radzicie ?? Mi się juz przytrafiło kilka razy i czuje się bez bronny...
  • 0

#2 Jerychonka

Jerychonka

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 93 postów

Napisano 11 sierpnia 2008 - 22:45

Jesli Panienka chce byc z kims na wozku, a rodzina jej w tym przeszkadza to pozostaje jej tylko zerwac kontakty z taka rodzina i zwiazek jest uratowany.
Decydujac sie na zwiazek nie zyje sie przeciez z rodzina tylko z wybrancem lub z wybranka.
Widocznie ona tego nie chciala...?
  • 0

#3 Gość_konto_skasowane_*

Gość_konto_skasowane_*
  • Gość

Napisano 12 sierpnia 2008 - 13:59

tylko wyobraz se ze wiekszosc tego kobiet sie boi ...A niestety mało rodzin jest które to tolerują
  • 0

#4 x

x

    Narrator

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1 542 postów

Napisano 28 października 2008 - 23:35

a ja znam masę ludzi SPRAWNYCH których życie osobiste się zupełnie nie układa ... i wyobraźcie sobie, że te biedaki nawet nie mają tego na co zrzucić ... bo są sprawni, młodzi itd. :D
a teściowa nie akceptuje, bo ma krzywe zęby; teściu ma zastrzeżenia do odpowiedzialności; inna mamuśka nie lubi palaczy, a wybranek córci pali jak lokomotywa ... pewnie 1/3 społeczeństwa ma takie, lub podobne, problemy

uszy do góry, tego kwiatu pół światu ;) nie ta to inna ... nie ten to inny
a każda potwora znajdzie swego amatora itd ...
  • 0

#5 onylka

onylka

    Milczek

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 26 postów

Napisano 25 listopada 2008 - 09:12

Witam. A ja mam przeciwny problem. Poznałam chłopaka który jest na wózku. Kwestia tego że jest on paraplegikiem wydawałaby się nie mieć tu znaczenia w ogóle ale.... No właśnie. Nie wiem. Jest jakieś "ale". Wydaje mi się, że cos lub ktoś stoi nam na drodze. Moja rodzina faktycznie trochę krzywi się na myśl, że zakochałam się w kimś niepełnosprawnym (co by było śmiesznej sama jestem niepełnosprawna bo choruję na padaczkę :) ) ale zdanie mojej rodziny w tej kwestii najmniej mnie obchodzi więc to nie w nich problem. Bardzo zależy mi na tym chłopaku. Nie wiem co mogę zrobić, żeby wszystko między nami było ok. Macie jakiś pomysł.
  • 0
...Iść za marzeniem i znowu iść za marzeniem, i tak zawsze aż do końca...

#6 dominatre

dominatre

    Widz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 04 stycznia 2009 - 11:45

Witam! Szukam pary do reportażu radiowego o miości...PILNE! Pozdrawiam
Dominika Trębacz...
dominikatre@o2.pl
  • 0

#7 Minutka

Minutka

    Narrator

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2 156 postów

Napisano 04 stycznia 2009 - 12:48

Witam! Szukam pary do reportażu radiowego o miości...PILNE! Pozdrawiam
Dominika Trębacz...
dominikatre@o2.pl

Do jakiego reportażu??? Co znaczy 'miości'?


Moim zdaniem to bez sensu odsuwać siuę od rodziny jeżeli ona jest przeciwna związkowi córki czy syna. Rodzina jest bardzo ważna. Lepiej jakoś dojść do porozumienia.
  • 0

#8 Karcz

Karcz

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 58 postów

Napisano 28 lutego 2009 - 15:40

Jestem od 18 roku życia, niepełnosprawny (paraplegia), za 20 dni będę obchodził 20 rocznicę ślubu, żona jest osobą pełnosprawną, mam dwóch synów. Dziś obie rodziny w pełni akceptują nasz związek, ale początki były trudne. Jestem osobą, którą trudności mobilizują do większego wysiłku i to to mi dużo pomogło. Myślę że nie zawiodłem zaufania jakim obdarzyła mnie kiedyś moja dziewczyna, dziś żona. Na pewno nie brakowało trudnych chwil w naszym życiu, ale gdzie ich nie brakuje, trzeba tylko wytrwale je pokonywać.
Życzę udanych związków wszystkim iponkom:)
  • 0
Każdy ma prawo do szczęścia.

#9 emmi84

emmi84

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 57 postów

Napisano 30 kwietnia 2009 - 17:52

Czasem odsunięcie się od rodziny jest jedyną szansą na przetrwanie takiego związku. Nie zawsze możliwe jest dojście do porozumienia. Czas pomaga zrozumieć takiej rodzinie, że to wszystko nie jest warte utraty kontaktu, odsunięcia się od syna/córki i że ON też potrzebują miłości i są równie wartościowymi ludźmi jak sprawni....
  • 0
w życiu piękne są tylko chwile...

#10 lewek

lewek

    Milczek

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 22 postów

Napisano 14 sierpnia 2009 - 10:20

o matko, a co to za sierota życiowa która pozwala żeby rodzice niszczyli jej związek?! O.o jak chcę byc z kimś niepełnosprawnym to moim rodzicom nic do tego. w końcu to ja z nim będę a nie cała moja rodzina ;p
  • 0

#11 Kris26

Kris26

    Podpowiadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 254 postów

Napisano 14 sierpnia 2009 - 12:49

Sierota nie sierota.Niestety jak się trawi na tesciów "z tamtej epoki" to się czlowiekowi odniechcewa i miłośc może szybko minąc.
to juz do tego co tam u góry napisano o rodzicach drugiej strony....
  • 0

#12 kris.

kris.

    Milczek

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 42 postów

Napisano 21 sierpnia 2009 - 18:31

Witam! Ja osobiście uważam, że gdyby bardzo tej dziewczynie zależało na tym żeby być razem, to rodzice nie stanowiliby przeszkody. Myślę, że z czasem przekonaliby się do tego, że córka chce być z kimś na wózku. Tylko musieliby bardziej go poznać, żeby zobaczyli w nim człowieka, a nie tylko kogoś na wózku. U nas nadal niestety większość społeczeństwa ocenia ludzi, nie po tym jakim się jest człowiekiem, tylko po wyglądzie, kolorze skóry, po tym czy ktoś chodzi do kościoła czy nie (nie mam nic przeciwko kościołowi żeby była jasność) itd. Czyli co? Według rodziców może być pijak, złodziej, damski bokser byleby był w pełni sprawny? Ręce opadają jak się słyszy takie rzeczy. Życzę wszystkim udanych związków Pozdrowionka:)
  • 0

#13 asia24

asia24

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 106 postów

Napisano 21 sierpnia 2009 - 20:21

wodzu
Odkąd świat światem to rodzice tak naprawdę wybierają nam partnerów, przeważnie jest tak że partner jest nie dość dobry dla pociechy takiej wypieszczonej , wychuchanej , naszego oczka w głowie, nie ma tak naprawdę znaczenie czy to nasze dziecko jest sprawne czy nie, partner musi być taki naj, naj...... bo nasze dziecko jest naj , naj … I teraz trzeba sobie postawić pytanie .Czy nasz związek jest warty tego aby przeciwstawić się rodzinie ? Jeżeli tak to ……. A jeżeli nie, to po co zawracać sobie głowę. Jeżeli tej drugiej osoby nie stać na poświęcenie dla nas, to nie warto zabiegać o taki związek , niech sobie żyje z rodzicami, a później weźmie ślub z wymarzonym dla obu stron partnerem, urodzą wymarzone wnuki, a później WOJNA i rozstanie w bólach …… Związek dwojga osób to czasami poświęcenie, ale często kompromis, i ustępstwa, sama miłość szybko mija, a zauroczenie jeszcze szybciej. Jeżeli już na początku tego brakuje to lepiej W NOGI, PÓKI CZAS. Trzeba pamiętać że prawdziwy związek nie ma szans na przetrwanie jeżeli nie ma w nim nic poza „Wielką ” miłością. Pisze jak stara babsko po przejściach :):):):) ale wydaje mi się że tak właśnie jest !!!!!
  • 0
"Spałam i śniło mi się, że życie jest radością.
Obudziłam się i stwierdziłem, że życie jest służbą.
Podjęłam działanie i zrozumiałem, że służba jest radością"
Rabindranath Tagore

#14 GrasOne

GrasOne

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 69 postów

Napisano 22 sierpnia 2009 - 10:18

Ja twierdzę, że jeżeli kobieta na prawdę kocha i postanowiła być z taką osobą, to bierze taką decyzję na poważnie i miłość przezwycięży wszystko, a jej rodzice, czy nawet cała rodzina ma mało w tym momencie do powiedzenia, bo to jej decyzja, tylko jej :)
  • 0

#15 rodys

rodys

    Gawędziarz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 842 postów
  • Skąd:bierze pieniądze na alkohol?

Napisano 22 lutego 2010 - 10:41

[quote name='GrasOne]Ja twierdzę' date=' że jeżeli kobieta na prawdę kocha i postanowiła być z taką osobą, to bierze taką decyzję na poważnie i miłość przezwycięży wszystko, a jej rodzice, czy nawet cała rodzina ma mało w tym momencie do powiedzenia, bo to jej decyzja, tylko jej :)[/quote']
Jezeli jest jakakolwiek zależność kobiety od rodziców (finansowa, emocjonalna itp.) to nie ma szans - rodzice postawią na swoim. Rodzice w takiej sytuacji grają twardo - wykorzystują najbliższą rodzinę, szantażują emocjonalnie. Cel uświęca środki.

Jedyny sposob - wyprowadzić się co najmniej 200 km, zerwać kontakty z rodzicami. Lub ... podziękować sobie za związek. Nie ma trzeciej drogi.
  • 0

KNP



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych