Pytanko: ja Wy se z tym radzicie
#1
Gość_konto_skasowane_*
Napisano 11 sierpnia 2008 - 18:42
#2
Napisano 11 sierpnia 2008 - 22:45
Decydujac sie na zwiazek nie zyje sie przeciez z rodzina tylko z wybrancem lub z wybranka.
Widocznie ona tego nie chciala...?
#3
Gość_konto_skasowane_*
Napisano 12 sierpnia 2008 - 13:59
#4
Napisano 28 października 2008 - 23:35
a teściowa nie akceptuje, bo ma krzywe zęby; teściu ma zastrzeżenia do odpowiedzialności; inna mamuśka nie lubi palaczy, a wybranek córci pali jak lokomotywa ... pewnie 1/3 społeczeństwa ma takie, lub podobne, problemy
uszy do góry, tego kwiatu pół światu
a każda potwora znajdzie swego amatora itd ...
#5
Napisano 25 listopada 2008 - 09:12
#6
Napisano 04 stycznia 2009 - 11:45
Dominika Trębacz...
dominikatre@o2.pl
#7
Napisano 04 stycznia 2009 - 12:48
Do jakiego reportażu??? Co znaczy 'miości'?Witam! Szukam pary do reportażu radiowego o miości...PILNE! Pozdrawiam
Dominika Trębacz...
dominikatre@o2.pl
Moim zdaniem to bez sensu odsuwać siuę od rodziny jeżeli ona jest przeciwna związkowi córki czy syna. Rodzina jest bardzo ważna. Lepiej jakoś dojść do porozumienia.
#8
Napisano 28 lutego 2009 - 15:40
Życzę udanych związków wszystkim iponkom:)
#9
Napisano 30 kwietnia 2009 - 17:52
#10
Napisano 14 sierpnia 2009 - 10:20
#11
Napisano 14 sierpnia 2009 - 12:49
to juz do tego co tam u góry napisano o rodzicach drugiej strony....
#12
Napisano 21 sierpnia 2009 - 18:31
#13
Napisano 21 sierpnia 2009 - 20:21
Odkąd świat światem to rodzice tak naprawdę wybierają nam partnerów, przeważnie jest tak że partner jest nie dość dobry dla pociechy takiej wypieszczonej , wychuchanej , naszego oczka w głowie, nie ma tak naprawdę znaczenie czy to nasze dziecko jest sprawne czy nie, partner musi być taki naj, naj...... bo nasze dziecko jest naj , naj … I teraz trzeba sobie postawić pytanie .Czy nasz związek jest warty tego aby przeciwstawić się rodzinie ? Jeżeli tak to ……. A jeżeli nie, to po co zawracać sobie głowę. Jeżeli tej drugiej osoby nie stać na poświęcenie dla nas, to nie warto zabiegać o taki związek , niech sobie żyje z rodzicami, a później weźmie ślub z wymarzonym dla obu stron partnerem, urodzą wymarzone wnuki, a później WOJNA i rozstanie w bólach …… Związek dwojga osób to czasami poświęcenie, ale często kompromis, i ustępstwa, sama miłość szybko mija, a zauroczenie jeszcze szybciej. Jeżeli już na początku tego brakuje to lepiej W NOGI, PÓKI CZAS. Trzeba pamiętać że prawdziwy związek nie ma szans na przetrwanie jeżeli nie ma w nim nic poza „Wielką ” miłością. Pisze jak stara babsko po przejściach
Obudziłam się i stwierdziłem, że życie jest służbą.
Podjęłam działanie i zrozumiałem, że służba jest radością"
Rabindranath Tagore
#14
Napisano 22 sierpnia 2009 - 10:18
#15
Napisano 22 lutego 2010 - 10:41
Jezeli jest jakakolwiek zależność kobiety od rodziców (finansowa, emocjonalna itp.) to nie ma szans - rodzice postawią na swoim. Rodzice w takiej sytuacji grają twardo - wykorzystują najbliższą rodzinę, szantażują emocjonalnie. Cel uświęca środki.
Jedyny sposob - wyprowadzić się co najmniej 200 km, zerwać kontakty z rodzicami. Lub ... podziękować sobie za związek. Nie ma trzeciej drogi.
KNP
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

