Skocz do zawartości

A- A A+
A A A A
Zdjęcie

Bajki.. ale tym starszym:)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
5 odpowiedzi w tym temacie

#1 drag0

drag0

    Statysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 7 postów

Napisano 25 wrzesień 2007 - 19:25

A w sumie to nie wszystkie bajki a rowniez opowiadania i to w szczegolnosci dla "starszych dzieci", ale umieszczam tutaj ;)
http://spojrzenie.co...ce/opowiadania/ <-- tutaj caly zbior
a tutaj te, ktore szczegolnie mi sie spodobaly:
http://spojrzenie.co...psy-172-70.html
http://spojrzenie.co...wie-171-70.html
http://spojrzenie.co...est-169-70.html
http://spojrzenie.co...kla-167-70.html
http://spojrzenie.co...rmo-168-70.html
http://spojrzenie.co...chi-176-70.html
http://spojrzenie.co...zda-175-70.html
http://spojrzenie.co...enie-90-70.html
http://spojrzenie.co...tow-170-70.html
http://spojrzenie.co...lera-84-70.html

Oczywiscie wszystkie opowiadania na tej stronie sa godne uwagi, daja do myslenia, wzbudzaja radosc i smutek...
Mam nadzieje, ze sie podobaja! Pozdrawiam :)
  • 0

#2 ewita

ewita

    Gawędziarz

  • R.I.P.
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1156 postów

Napisano 07 październik 2007 - 06:39

Drago! A nie lepiej byłoby umieścić tekst zamiast linku? Wtedy być może dowiedziałbyś się, czy się podobają... I które...
  • 0
Myślę, więc jestem... (Kartezjusz)

#3 kaska_zaborze

kaska_zaborze

    Narrator

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1286 postów
  • Skąd:z wnętrza.

Napisano 28 listopad 2007 - 12:39

Jeśli ktos ma w domu albo zna na pamięć Abecadło Brzechwy to prosze niech tu napisze ten wierszyk Potrzebuje go
  • 0
Wciąż ma się mało lat a już się tyle przeżyło.Powoli dogasa blask tych co już nie wrócą dni.
Piotr Bukartyk.

#4 elagra

elagra

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 119 postów
  • Skąd:zachodniopomorskie

Napisano 28 listopad 2007 - 18:07

Hej Kasiu23 ja znam tylko "Abecadło" Juliana Tuwima, być może o to właśnie Ci chodziło. Brzmi ono tak:

Abecadło z pieca spadło,
O ziemię się hukło,
Rozsypało się po kątach,
Strasznie się potłukło:
I - zgubiło kropeczkę,
H - złamało kładeczkę,
B - zbiło sobie brzuszki,
A - zwichnęło nóżki,
O - jak balon pękło,
aż się P przelękło.
T - daszek zgubiło,
L - do U wskoczyło,
S - się wyprostowało,
R - prawą nogę złamało,
W - stanęło do góry dnem
i udaje, że jest M.
  • 0

"Kiedy przeskoczysz, to i wtedy nie mów hop. Zobacz najpierw w co wskoczyłeś." ~ Julian Tuwim


#5 kaska_zaborze

kaska_zaborze

    Narrator

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1286 postów
  • Skąd:z wnętrza.

Napisano 28 listopad 2007 - 19:53

dzieki Elka moja siostrzenica sie ucieszy :)
  • 0
Wciąż ma się mało lat a już się tyle przeżyło.Powoli dogasa blask tych co już nie wrócą dni.
Piotr Bukartyk.

#6 Gość_konto_skasowane_*

Gość_konto_skasowane_*
  • Gość

Napisano 25 wrzesień 2011 - 11:57

ADAM I EWY – KABARET z okazji DNIA KOBIET

Występują:
Narrator,
Adam,
Ewy (chłopcy przebrani za kobiety)
Wąż
Na środku drzewo z jabłuszkami. Obok niego leżak i mały stoliczek. Na słońcu wyleguje się Adam w okularach przeciwsłonecznych. Popija sobie ze słomki napój. Czyta gazetę.
W tle – kolorowe kwiaty, zwierzęta, promienie słońca.

Narrator:
Drogie panie, kochane dziewczyny!
Oto jawi się przed waszymi oczami kawałek ziemskiego raju.
Pod drzewkiem siedzi mężczyzna i wedle starego zwyczaju
Nic nie robi i czyta gazetę.
Niestety, jego szczęście niezbyt długo trwało
Bo pewnego słonecznego dnia towarzystwa mu się zachciało.
Więc Bóg zesłał kobietę.

Dzień 1
Adam:
- Jaki jestem samotny...Chciałbym dostać w prezencie coś ładnego i dobrego...

Przybywają diabły, ciągnąc za sobą worek, rozwiązują go, wychodzi Ewa – blond piękność ( przebrany chłopak ).

Ewa 1:
Żyję już prawie jeden dzień. Zjawiłam się wczoraj. W każdym razie tak mi się wydaje i chyba tak jest, gdyż zapamiętałabym przedwczorajszy dzień gdyby się w nim coś zdarzyło. (dostrzega Adama, ten patrzy na nią ze zdziwieniem).
A kim ty jesteś?

Adam:
Nie widać? Jestem mężczyzną.

Ewa 1 ( do publiczności):
Nigdy dotąd nie widziałam mężczyzny, lecz to stworzenie wygląda właśnie tak i jestem pewna, że nim jest. Czuję, że budzi we mnie większe zaciekawienie niż inne gady. :hehe: Chyba jest gadem, a sądzę, że nim jest, bo ma niechlujne włosy i błękitne oczy. To stworzenie pozbawione jest bioder, a jego ciało zwęża się ku dołowi jak marchewka, a gdy staje rozpościera ramiona jak dźwig. To musi być gad....

Dzień 2
Adam:
To nowe stworzenie o długich włosach ciągle staje mi na drodze. Nie lubię tego. Wolałbym, aby przebywało wśród innych zwierząt, np. wśród kameleonów, bo wciąż się zmienia. :hehe:
( wpada Ewa – może to być inny przebrany chłopiec - pokazuje na różne rzeczy i nadaje im nazwy)

Ewa 2:
To jest drzewo, a to jest jabłko, a to jest ...

Adam:
Nowe stworzenie wymyśla nazwy dla każdej rzeczy, która się pojawi.

Ewa 2:
( podchodzi do kogoś z publiczności)
A to jest dodo!

Adam:
To? Nie wygląda bardziej na dodo niż ty sama. :hehe:

Dzień 3
Adam:
Nowe stworzenie oznajmiło mi, że powstało z żebra wyjętego z mego boku. Jest to chyba mało prawdopodobne, gdyż nie brakuje mi ani jednego żebra. :hehe:

Ewa 3:
Ja jestem Ewa- kobieta. Powstałam z żebra Adama.

Adam:
Ale ja mam wszystkie żebra.

Ewa 3:
Jak mówię, że powstałam z twojego zebra, to powstałam ... :dodgy:

Adam:
Ale ja mam ...

Ewa 3:
Nie dyskutuj.
Kobieta powstała z żebra Adama.

Adam:
A niech ci będzie. Nic mnie to nie obchodzi,
z czego powstałaś.
(do publiczności) Powiedziałem tak, żeby sobie poszła i przestała tyle mówić. :hehe:

Ewa 3 (
,, Ja jestem z żebra . To widać.
Ja jestem z żebra. To słychać.
Ja jestem z żebra. To widać, słychać i czuć.

Ja jestem z żebra . To widać.
Ja jestem z żebra. To słychać.
Ja jestem z żebra. To widać, słychać i czuć.

Dzień 4
( Ewa siedzi przy stoliczku i przegląda się sobie w lusterku)

Ewa 4:
Jak ja wyglądam?
Ten rajski klimat szkodzi mi na moją cerę... :(

Adam: (czytając gazetę)
Leczmy się ziołami – rady dla pięknych pań.
Maseczki z koperku. Najlepiej na noc. Pryszcze tzw. oporne usuwać za pomocą pilnika i młotka, a to w myśl zasady, że praca fizyczna odradza intelektualistę. :hehe:

Ewa 4: ( wyrywa gazetę)
Też mi rady. Pokaż.
Niepokojący, metafizyczny zapach wydzielany przez pocące się kończyny dolne usuwa znakomicie moczenie w bombce leśnej. Przy poceniu się tychże nóg nieuleczalnym pamiętać o refrenie: ,,miłość ci wszystko wybaczy”. :devil:

Dzień 5
Pojawia się wąż. Podaje Ewie jabłko na tacy.

Wąż:
Ugryź i daj Adamowi.

Ewa 5: ( je jabłko)

Adam: (ryczy)
Daj ugryźć! Daj ugryźć!

Ewa 5(ucieka z jabłkiem, Adam ją goni, wraca z niczym)

Wąż:
Co teraz będzie?

Adam: Niedobrze. Cała Biblia na nic.

Ewa 5:
Ogród jest utracony, lecz jestem szczęśliwa, gdyż odnalazłam Adama. On kocha mnie tak jak potrafi a ja?
Nie kocham go dla jego inteligencji – nie , wcale nie dlatego. Nie należy go winić za rodzaj inteligencji, jaki posiada, gdyż sam go nie stworzył. :hehe: Z czasem jego inteligencja rozwinie się, chociaż nie sądzę, aby nastąpiło to szybko, zresztą nie ma pośpiechu, jest wystarczająco udany taki, jaki jest.
Jest silny i przystojny i za to go kocham i podziwiam. Jestem jego pierwszą żoną, a ostatnia żona będzie moim odbiciem.

Narrator:
I chociaż wraz z pojawieniem się pierwszej kobiety Adam częściowo stał się niewolnikiem, niestety.To po jej śmierci ogarnął go straszny żal, a na jej grobie kazał wyryć napis:
"Gdziekolwiek była Ona, tam był Raj."

Na pamiątkę rajskiego spotkania Adama i Ewy
Chcemy w dniu waszego święta, szanowne panie
Podarować wam jabłuszko na drugie śniadanie.
(wchodzą elegancko ubrani chłopcy z tacami wypełnionymi jabłkami i częstują dziewczęta)


  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych