Skocz do zawartości

A- A A+
A A A A
Zdjęcie

Nauka języków obcych


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
7 odpowiedzi w tym temacie

#1 martina2021

martina2021

    Widz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 28 wrzesień 2021 - 15:05

Co sądzicie o nauce języków obcych? Bo tak sobie myślę, że zwiększają szansę na znalezienie dobrej pracy. Jakie znacie języki? Warto było uczyć się?


  • 0

#2 pier1987

pier1987

    Podpowiadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 199 postów
  • Skąd:Słupca

Napisano 28 wrzesień 2021 - 15:16

Pewnie że warto sie uczyć


  • 0

#3 martina2021

martina2021

    Widz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 29 wrzesień 2021 - 08:27

Pewnie że warto sie uczyć

Polecasz szczególnie jakiś język, poza angielskim?


  • 0

#4 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5998 postów
  • Skąd:home

Napisano 29 wrzesień 2021 - 10:07

Polecasz szczególnie jakiś język, poza angielskim?

 

Nie będę się licytować, który język jeszcze.. Język obcy najlepiej użytkować w praktyce, np.: w pracy, czy po godzinach, jako dodatkowe zajęcie. Moda jest na hiszpański, czy włoski, a ja jestem za niemieckim.


  • 1

"Stań twarzą zwróconą do słońca, a cień pozostanie za tobą". /Teresa Lipowska/


#5 Boginka

Boginka

    Sufler

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 374 postów
  • Skąd:Warszawa

Napisano 02 październik 2021 - 16:14

Jakie znacie języki? Warto było uczyć się?

 

Jestem z wykształcenia i przekonania filologiem... czyli osobą, która kocha słowa i języki. :) Pierwszy był angielski – od wczesnych lat szkolnych do studiów na anglistyce. Drugi niemiecki – trochę bardziej z konieczności niż z przekonania, ale znalazłam dobrą nauczycielkę i powoli go sobie szlifuję w kierunku C2. Znam okruchy hiszpańskiego i kiedyś chciałabym mu poświęcić więcej uwagi, żeby mieć lepszy dostęp do iberoamerykańskiej kultury. A na końcu tego pochodu jest... grecki. Strasznie mnie korci z zupełnie niepraktycznych powodów – póki co jestem w stanie z wielkim wysiłkiem rozszyfrować pojedyncze słowa.

 

Póki co uczyć było się warto nawet nie tyle ze względu na pracę – chociaż lubię swój zawód, to jednak używam tam tylko jednego z tych języków – co dla samej przyjemności uczenia się i poznawania.

 

Bo tak sobie myślę, że zwiększają szansę na znalezienie dobrej pracy.

 

Pewnie zwiększają. Ale w sumie ten sam efekt można osiągnąć zdobywając inną umiejętność poszukiwaną w Twoim segmencie rynku pracy. Może to księgowość, może znajomość prawa, a może obsługa specjalistycznych programów komputerowych.

 

Nauka języków „dla pracy” ma pewną wadę: języków ludzie zwykle uczą się powoli, najpierw popełniając mnóstwo błędów. Inaczej niż w przypadku wielu innych umiejętności, na wstępnym etapie znajomość języka jest w zasadzie zawodowo nieprzydatna i trzeba ją dopiero „dociągnąć” do odpowiedniego poziomu. Dlatego najlepiej jest albo uczyć się dla siebie – bo wtedy proces długotrwałej nauki nie jest uciążliwy – albo ewentualnie wtedy, kiedy pracodawca ma konkretne wymagania, a nam do tych wymagań nie jest zbyt daleko (np. szlifujemy język, którego już musieliśmy się kiedyś nauczyć).

 

Uczenie się w ciemno języka „dla pracy” jeśli ktoś nie ma do tego osobistego pociągu może być męczące. Bo trzeba to robić dość systematycznie i wytrwale, a efekty widać dopiero po latach. Dlatego zresztą tak wielu ludzi, jak się ich zapyta o znajomość języka albo jak spotkają obcokrajowca, „zapomina języka w gębie” – bo kiedyś się uczyli ale albo mało efektywnie, albo to czego się uczyli mocno zardzewiało.

 

Jeśli masz skłonności językowe, to jak najbardziej warto się uczyć. Jeśli nie, równie dobrze można wybrać inną cenną umiejętność. A którego języka? Takiego, który Cię interesuje albo do którego nauki masz najlepszy dostęp, bo ostatecznie najważniejsze jest doprowadzenie tego języka do sensownego poziomu (np. mój hiszpański do niczego się nie przyda jeszcze przez wiele lat). Ewentualnie można się zastanawiać czy warto akurat dany język obrać, jeśli kogoś interesuje coś bardzo egzotycznego (np. tak, jak u mnie greka), bo tam albo człowiek wyjątkowo trafia w jakieś dziwne zapotrzebowanie, albo ten język mu zawodowo po nic.


Użytkownik Boginka edytował ten post 02 październik 2021 - 16:15

  • 1

boginka (rzecz. mit.) – duch opiekuńczy lub wiedźma; jakże to ludzkie. :)


#6 marder

marder

    evil admin

  • Administrator
  • 3297 postów
  • Skąd:/home/marder

Napisano 05 październik 2021 - 17:37

To ja dorzucę od siebie, że odradzam estoński, ten język ma naprawdę skomplikowaną gramatykę :cool:


  • 0

Nierozwiązywalność jest zawsze stanem przejściowym. 

 

Ziewanie, to cichy krzyk o kawę.


#7 Nienormalny

Nienormalny

    Statysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 12 postów

Napisano 12 styczeń 2022 - 11:12

Znam tylko jako tako angielski (C1), za sprawą Internetu język ten daje ogromne możliwości, np. dostęp do aktualnej wiedzy na chyba każdy możliwy temat.

 

Coraz więcej osób korzysta z nowych technologii w nauce języka, ostatnio testuję aplikacje na smartfony wykorzystujące algorytmy sztucznej inteligencji (LingoChamp, Elsa Speak) i robi to spore wrażenie.


  • 0

#8 Ryzen

Ryzen

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 72 postów

Napisano 14 styczeń 2022 - 11:44

Boginko, interesuje Cię greka klasyczna, czy współczesna?
  • 0

*****

***



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych