Skocz do zawartości

A- A A+
A A A A
Zdjęcie

Alternatywa dla DPS?

dps opieka niesamodzielność

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
21 odpowiedzi w tym temacie

#21 Boginka

Boginka

    Sufler

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 319 postów
  • Skąd:Warszawa

Napisano 31 lipiec 2020 - 14:15

Cieszę się, że zgadzamy się co do różnicy w terminologii (jedne mieszkania są stałe, drugie tymczasowe). Nie ma więc nieporozumienia – a tego się obawiałam. :) A co do sedna:

 

Myślę, że ludzie powinni być rzucani na głęboką wodę i wpuszczani od razu do tych chronionych albo TBSowskich. Nie da się żyć na próbę.

 

No to ja jestem chodzącym dowodem, że się „da” i nawet czasem przydaje. Tyle, że nie robiłam próby w mieszkaniu treningowym prowadzonym społecznie. Jak się okazało, że mam krótki termin do wyprowadzki z domu rodzinnego, na dwa miesiące wakacji zamieszkałam w obcym miejsce na drugim końcu Warszawy. Dokładnie po to, żeby zobaczyć na własnej skórze, jak mi pójdzie: co potrzebuję przećwiczyć, jak muszę dostosować sobie w przyszłości własne mieszkanie, z jakimi awariami sobie radzę lub nie radzę, jak szybko nabywam orientacji w zupełnie obcej części miasta, itd.

 

Potem kupując naprawdę własne mieszkanie (za ciężkie pieniądze) nie zastanawiałam się już, czy dobrze wybrałam pod względem adaptacyjnym. Między innymi mogłam stolarzowi z doświadczenia powiedzieć, jak mają wyglądać meble dla mnie, a ekipie remontowej, co musi być zrobione tak, a nie inaczej: np. muszę (bezdyskusyjnie) mieć w każdej części mieszkania kilka oddzielnych źródeł światła (bo wiem, że nie zmienię sama żarówki i bez zapasowej lampy będę kiedyś w łazience siedzieć w egipskich ciemnościach :)). Że kupując glazurę do łazienki należy przetestować, jak śliska jest po polaniu wodą... itd.

 

Odciążyło mnie to też w tym sensie, że zaczynając życie całkiem na swój rachunek nie musiałam się już uczyć najprostszych rzeczy i mogłam przejść do nauki na żywo innych aspektów, np. do zarządzania budżetem. Bo z istnieniem jako takim wiedziałam już, że sobie poradzę.

 

Oczywiście to, że ja to sobie chwalę, nie znaczy, że wszyscy by z tego skorzystali – ludzie są różni. Ale z mojego punktu widzenia świadoma decyzja, że najpierw trenuje się coś na sucho, tymczasowo albo połowicznie może być korzystna, bo w ten sposób rozkłada się trudny problem „na raty” (tak, jak niekiedy robi się to w fizjoterapii - ćwicząc stopniowo coraz bardziej obciążające lub skomplikowane rzeczy, a nie wszystko od razu).

 

Oczywiście też to niekoniecznie ma zastosowanie do osób głęboko niesamodzielnych, co do których zakładamy że niczego nie są w stanie wartościowo przetrenować "na sucho". Natomiast jeśli w rozważaniach na chwilę uwzględnić wszystkich niepełnosprawnych, nie wyłącznie najgłębiej niesamodzielnych, to wydaje mi się że trening miewa sens. Czasem pływania warto się uczyć najpierw w płytszej wodzie. :)


Użytkownik Boginka edytował ten post 31 lipiec 2020 - 14:24

  • 2

boginka (rzecz. mit.) – duch opiekuńczy lub wiedźma; jakże to ludzkie. :)


#22 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5633 postów
  • Skąd:home

Napisano wczoraj, 11:09

Nowość! Pierwsze Centrum Opiekuńczo-Mieszkalne:

http://www.niepelnos...RdEQO-ctywLk8Kw


  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —




Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: dps, opieka, niesamodzielność

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych