Skocz do zawartości

A- A A+
A A A A
Zdjęcie

Rower trójkołowy


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
36 odpowiedzi w tym temacie

#21 Monia74

Monia74

    Narrator

  • Moderator
  • 1461 postów

Napisano 16 sierpień 2022 - 13:30

Ciekawe, czy jest tutaj więcej miłośników trzech kółek? :D

Wczoraj był fajny dzień: przejechałam blisko 8 km. Może się wydawać, że to niewiele, ale ja jestem zadowolona. Ponadto, dziś całkiem nieźle funkcjonuję. Może prawdą jest, że ruch to zdrowie ;) :) .


  • 0

#22 Monia74

Monia74

    Narrator

  • Moderator
  • 1461 postów

Napisano 07 listopad 2022 - 19:08

Przyszła jesień, więc ze smutkiem musiałam pożegnać się z jazdą na rowerze. Chcę, by to była przyjemność, a nie sport ekstremalny :D . Ostatni raz pojechałam na przejażdżkę 30 października. Z utęsknieniem będę czekała na pierwsze, cieplejsze dni przyszłorocznej wiosny.

Ten sezon uważam za udany - na pewno poczyniłam postępy względem 2021 roku. Wiązało się to z tym, że obecnie jestem w lepszej ogólnej kondycji.

Liczę na to i bardzo tego chcę, aby sezon 2023 był jeszcze bardziej udany, bo jazda na rowerze sprawia mi ogromną frajdę. Marzę, by jeździć w lepszym stylu, na dłuższe dystanse i w nowe miejsca.

A teraz pozostaje mi trenowanie na sucho, czyli na rotorku :D.

Czy jest tutaj ktoś, kto jeździ na rowerze późną jesienią i zimą?


  • 0

#23 RobRoy

RobRoy

    Milczek

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 14 listopad 2022 - 20:24

To mój pierwszy post tutaj, więc witam wszystkich. Uważacie że Vermeiren to najlepszy wybór? Planuję na wiosnę zakup roweru trzykołowego.  Do tej pory, nie miałem pojęcia że mpdowiec może jeździć na czymś takim. Ale w tym roku, kiedy wychodziłem ze stadionu, zobaczyłem babkę na takim rowerze. Od razu pierwsza myśl, ja też chcę taki. Zacząłem szukać informacji, aż Google przysłało mnie tutaj.

 

Monia74, czy korzystasz z jakichś pasków do przypięcia stopy do pedału? A jeśli nie, to czy stopa Ci spada? Wsiadasz na rower sama, czy ktoś Ci pomaga?

Czy dajesz radę obsłużyć dzwonek? bo ja nie wyobrażam sobie żebym mógł puścić kierownicę żeby użyć dzwonka...


Użytkownik RobRoy edytował ten post 14 listopad 2022 - 20:25

  • 0

#24 Monia74

Monia74

    Narrator

  • Moderator
  • 1461 postów

Napisano 15 listopad 2022 - 14:30

Cześć, RobRoy :) . Mam pewnie przypuszczenia, że to mnie widziałeś... przed stadionem o biało-niebieskich barwach ;).

Owszem, człowiek z mpd, jak najbardziej może jeździć na rowerze i mieć z tego powodu ogromną frajdę. Wszystko zależy od ogólnej kondycji i indywidualnych uwarunkowań, bo jak wiadomo, każdy empedowiec jest inny.

RobRoy, przypuszczam, że przeczytałeś moje poprzednie posty, dlatego nie będę się powtarzała. Odpowiem na zadane przez Ciebie pytania:

 

1. Nie korzystam z pasków, przytrzymujących stopy na pedałach, bo nie są mi potrzebne. Owszem, w zeszłym roku stopy mi spadały, co było związane z marną ogólną kondycją fizyczną. W tym roku stopy prawidłowo leżały na swoich miejscach, czyli na pedałach :) .

2. Niestety, dzwonka nie jestem, jak na razie obsłużyć, bo jak złapię się kierownicy to już mogiła - trzymam kurczowo aż do bólu ramion i przedramion. Na razie nie znalazłam na to skutecznej metody, ale być może wiosną się okaże, że to już nie problem - jak było ze spadającymi stopami. Jednak rower to nie samochód i zawsze można powiedzieć głośno: "przepraszam" albo "z drogi" - efekt ten sam ;).

3. Na początku wsiadanie na rower zajmowało mi 10 minut :lol: . Było to frustrujące i ktoś mniej uparty mógłby się poddać, machnąć ręką i stwierdzić, że to nie dla niego. Ale nie ja! Należę do typu upartego i zawziętego. Nie po to wydałam sporo pieniędzy, by rower stał bezczynnie. Ten lęk, niemoc, czy co tam jeszcze, związane z wejściem na siodełko, a potem z jazdą, było spowodowane tym, że dla mojego mózgu była to całkiem nowa sytuacja i musiał się na nią "zaprogramować", tak samo, jak na samą jazdę. Bo pomimo, że rower jest bezpieczny i stabilny, to wydawało mi się, że zaraz z niego spadnę albo się przewrócę.

 

Teraz, ze względu na porę roku, rower sobie zimuje w bezpiecznym miejscu. Sama jestem ciekawa, jak to będzie wiosną: czy znowu będzie nauka od podstaw, czy też mój mózg zakodował na dobre zachowania potrzebne do jazdy na rowerze?

 

Służę pomocą, gdybyś miał jeszcze jakiekolwiek pytania :).

Byle do wiosny! Wtedy startuję rowerowo.


  • 3

#25 RobRoy

RobRoy

    Milczek

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 20 listopad 2022 - 13:57

Monia74, ale ten świat mały :) To było na Bułgarskiej, niedaleko parowozu.
Ja jeszcze wymyśliłem sobie, że zanim kupię ten rower, spróbuję wypożyczyć na kilka dni takiego trójkołowca, żeby przekonać się czy sobie na nim poradzę. Poproszę też brata, żeby na początku mnie trochę asekurował. Widziałem że obok Ciebie też biegł jakiś facet i doszedłem do wniosku że na początku to naprawdę niegłupie.
  • 0

#26 RobRoy

RobRoy

    Milczek

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 07 grudzień 2022 - 11:26

Wymyśliłem że wezmę się za zbieranie 1,5%. W końcu trójkołowiec można podciągnąć pod kategorię "sprzęt rehabilitacyjny".
  • 1

#27 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 6296 postów
  • Skąd:home

Napisano 13 kwiecień 2023 - 13:57

Cudeńko ;) Tylko strasznie hałaśliwe  :D 

 

 

Zaczerpnięte ze strony:https://www.polsatne...wadratowe-kola/


  • 0

"Stań twarzą zwróconą do słońca, a cień pozostanie za tobą". /Teresa Lipowska/

 

"Śmiech jest masażem dla brzucha! Uśmiech jest masażem dla serca!".

 

 


#28 RobRoy

RobRoy

    Milczek

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 28 kwiecień 2023 - 10:22

Zacisnąłem zęby, wziąłem trochę dodatkowej pracy, pomogło też rodzeństwo. Przed chwilą złożyłem zamówienie na Vermeiren Lagoon, z wolnym kołem i hamulcem w pedałach.
Dostarczą go dopiero po majówce, ale już bardzo się cieszę! Monia74, następnym razem może spotkamy się na drodze rowerowej :)
Przy okazji, mam pytanie, czy trzeba go było składać, czy przyjechał już zmontowany?

Użytkownik RobRoy edytował ten post 28 kwiecień 2023 - 10:23

  • 2

#29 marder

marder

    evil admin

  • Administrator
  • 3595 postów
  • Skąd:/home/marder

Napisano 28 kwiecień 2023 - 19:56

Przy okazji, mam pytanie, czy trzeba go było składać, czy przyjechał już zmontowany?

Przyjechał całkowicie zmontowany, na palecie i zapakowany w ogromny karton. Po wyłuskaniu z opakowania, rower był praktycznie gotowy do jazdy, trzeba było tylko ustawić odpowiednią wysokość siodełka i kierownicy.


  • 0

Nierozwiązywalność jest zawsze stanem przejściowym. 

 

Ziewanie, to cichy krzyk o kawę.


#30 Monia74

Monia74

    Narrator

  • Moderator
  • 1461 postów

Napisano 29 kwiecień 2023 - 12:25

Monia74, następnym razem może spotkamy się na drodze rowerowej :)

RobRoy, gratuluję determinacji w dążeniu do celu :). Marzenia są po to, by je spełniać.

Oczywiście, że możemy się umówić na przejażdżkę. Miło będzie się poznać w realnym świecie. W jakiej dzielnicy mieszkasz? Ja na Grunwaldzie.

Może założymy "Klub Poznańskich Trójkołowców"? ;)

 

Nie byłabym kobietą, gdybym nie zapytała Cię o kolor roweru :D .

 

Ja już mam zaliczoną pierwszą przejażdżkę w tym roku (7 km). Jestem zadowolona: wsiadłam i pojechałam. Jedyny mankament, który muszę zwalczyć, to trzymanie zbyt kurczowo kierownicy. Na drugi dzień nie bolały mnie nogi, lecz... kark :hehe: .


  • 0

#31 RobRoy

RobRoy

    Milczek

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 30 kwiecień 2023 - 19:50

Nie byłabym kobietą, gdybym nie zapytała Cię o kolor roweru

 

Ciemnoczerwony, błotniki są kremowe. 

 

W jakiej dzielnicy mieszkasz? Ja na Grunwaldzie.
 

 

Trochę daleko. Mieszkam na Krzesinach.


  • 0

#32 Monia74

Monia74

    Narrator

  • Moderator
  • 1461 postów

Napisano 01 maj 2023 - 10:33

Trochę daleko. Mieszkam na Krzesinach.

 

Niestety, daleko. Niemniej, życzę Ci dużo radości z jazdy na rowerze.

Dawaj znać, jak Ci idzie :) .


  • 0

#33 Monia74

Monia74

    Narrator

  • Moderator
  • 1461 postów

Napisano 01 maj 2023 - 17:30

Dzisiaj mam 10 km w nogach, a raczej w... karku :hehe: . Kurczę, nie wiem, jak zwalczyć kurczowe trzymanie się kierownicy, przez co boli mnie kark i  ręce.Wiem, że gdybym poluzowała uchwyt, to lepiej, bardziej na luzie, bym jechała i nie przekrzywiałoby mnie na prawo. Ale weź tu człowieku ze spastyką dyskutuj  :P.

 

Ale są też plusy. W zeszłym roku Marder musiał maszerować obok i jeszcze do mnie gadać. Teraz nie. Za to ja zaczęłam mruczeć, śpiewać (cichutko). To mi pomaga nie skupiać się aż tak bardzo na spastyce.

 

Jazda na rowerze odkrywa moje nieznane oblicze :hehe: .


  • 0

#34 Monia74

Monia74

    Narrator

  • Moderator
  • 1461 postów

Napisano 04 lipiec 2023 - 14:08

Ostatni post napisałam dwa miesiące temu. Od tego czasu troszkę się zmieniło. Jeżdżę regularnie, co przynosi efekty. Z jazdy na jazdę jest coraz lepiej i jeżdżę płynniej niż dwa miesiące temu. Powiedzenie "trening czyni mistrza" w tym przypadku sprawdza się w stu procentach.

Wciąż dokucza mi spastyka w rękach i w ramionach, ale jest ona już słabsza niż na początku sezonu.

Marder wciąż jest doskonałym towarzyszem i jednocześnie instruktorem jazdy na rowerze.

 

Lato trwa, więc wykorzystuję każdą okazję, by popedałować.

Gdyby był ktoś, oprócz RobRoya, z Poznania, a zwłaszcza z  Grunwaldu i miałby ochotę na przejażdżkę i wymianę doświadczeń, to zapraszam.


  • 2

#35 RobRoy

RobRoy

    Milczek

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 16 listopad 2023 - 12:53

Zakończyłem już sezon. Rower czeka w garażu na nadejście wiosny.
  • 2

#36 RobRoy

RobRoy

    Milczek

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 04 kwiecień 2024 - 11:14

Rozpocząłem już sezon 2024 :)
Czy ktoś jeszcze, wyjechał już na swoim trójkołowcu?
  • 1

#37 Monia74

Monia74

    Narrator

  • Moderator
  • 1461 postów

Napisano 04 kwiecień 2024 - 15:20

Ja! Ja wyjechałam! W wielką sobotę. Po prostu wsiadłam i pojechałam  :D . Tak, jakbym nie miała półrocznej przerwy, a ostatni wypad rowerowy był kilka dni temu. Rewelacyjne uczucie. 

Jestem pełna optymizmu przed nowym sezonem.

Choć nie powiem, przed tym pierwszym wyjazdem rozmyślałam, analizowałam i przez to czułam lekką tremę. Jak się okazało zupełnie niepotrzebnie: wystarczyło wsiąść i jechać.


  • 2


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych