Skocz do zawartości

A- A A+
A A A A
Zdjęcie

Strach,lęk przed ludźmi,koronowirus


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
56 odpowiedzi w tym temacie

#41 Rufin

Rufin

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 75 postów

Napisano 18 marzec 2020 - 07:06

Bardziej ciekawią mnie skutki tej epidemii  w szerszej skali. Nie to kto umrze a kto przeżyje, tylko skutki ekonomiczne i polityczne. Ekonomiczne, wiadomo: to jest zabójcze dla gospodarki. A politycznie? Covid-19 może całkowicie przebudować scenografię w politycznym teatrze w tym kraju.


  • 0

I gdzie ten milion aut elektrycznych? :devil: :cool:


#42 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5518 postów
  • Skąd:home

Napisano 18 marzec 2020 - 11:01

Na początku chcę zaznaczyć, że są to luźne przemyślenia... Przede wszystkim wszystko zależy od tego, jak długo to wszystko potrwa, ta walka z koronawirusem. Im dłużej to potrwa, tym gorzej dla gospodarki i dla nas wszystkich. Już teraz liczone są straty w gastronomi i turystyce. Przedsiębiorcy, pracodawcy, oraz osoby prowadzące samodzielną działalność przechodzą największy kryzys. Ceny poszybowały w górę. Już są pierwsze kroki - UOKiK bierze po lupę podwyższanie cen żywności i produktów higienicznych: https://www.money.pl...PMSrA9Zej99nc2w

W tym wszystkim sama służba zdrowia zmaga się ze swoimi problemami. Brakuje rzeczy pierwszej potrzeby w walce z koronawirusem. Ludzie - lekarze, pielęgniarki i personel pomocniczy są przemęczeni, ale nikt nie zamierza się poddać. Najważniejsza jest teraz szczepionka i leki do walki z koronawirusem. Nie mam złudzeń co do tego, że wszystkie plany pomocy i środki wsparcia to będzie za mało. Straty będą tak duże. Długo będziemy się zmagać z tym kryzysem, wydłuży się to w lata. Na naszą gospodarkę ma wpływ gospodarka światowa - wszyscy to doskonale wiemy.

Eksperci również nie mają złudzeń. Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Bank Światowy zapewniły, że na prośbę zainteresowanych państw wykorzystają każdy dostępny instrument, by wesprzeć państwa – od bezpośredniej pomocy finansowej przez doradztwo aż po wsparcie techniczne.

Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) ogłosiła w poniedziałek, że koryguje w dół prognozy rozwoju światowej gospodarki w związku z negatywnym wpływem epidemii na niektóre sektory, a zwłaszcza na produkcję przemysłową i turystykę. Według OECD, światowe PKB w 2020 roku wzrośnie prawdopodobnie o 2,4 proc. a nie - jak przewidywano w listopadzie o 2,9 proc. Co więcej, Organizacja zastrzegła, że w razie długotrwałej epidemii, która ogarnęłaby region Azji i Pacyfiku, Europę i Amerykę Północną, globalny wzrost mógłby spowolnić o 1,5 proc.

Poszczególne państwa radzą sobie na miarę swoich możliwości. Brytyjczycy przyjęli właśnie pakiet ochraniający gospodarkę. Rząd da 330 mld funtów. Tutaj zamożność poszczególnych państw ma ogromne znaczenie. My nie należymy do grona tych bogatych, dlatego przyjmuje czarne scenariusze, ale nie będę ich teraz rozpisywać, bo to nic nie da... W takich sytuacjach trudno przewidzieć, czy wszystkie podjęte działania były wystarczające na dany moment. Zapewne nie, ale nie robić zupełnie nic to jeszcze gorzej... Jedna wiadomość jest pewna. W Chinach i Korei Południowej wygasa epidemia koronawirusa:

https://dobrewiadomo...8EEAXwOh9EwE458

Na ten moment jest to bardzo dobra wiadomość, a każda dobra wiadomość jest teraz ogromnie pożądana. Potrzebujemy tego, bardziej niż nam się to wydaje. Polityczne? Mam nadzieję, że niektóre osoby znikną ze sceny politycznej w niesławie i wstydzie. Dla mnie nic już nie będzie takie, jak było wcześniej...

 

Dopisek: Z ostatniej chwili. Został wypracowany pakiet, tarcza antykryzysowa, która ma chronić polską gospodarkę przed skutkami epidemii. Pomoc jest potrzebna dla tych najmniejszych, średnich, ale i dla tych wielkich - powiedział prezydent Andrzej Duda. - Ten pakiet już powstał.

Prezydent zaznaczył, że ramach pakietu ma być wprowadzone odroczenie płatności ZUS, będzie możliwość rozłożenia na raty płatności, specjalny system wypłaty wynagrodzeń. To także cały system pożyczek i kredytów, głównie dla firm transportowych. Działania rządu wspiera NBP. Rada Polityki Pieniężnej we wtorek pierwszy raz od 5 lat obniżyła stropy procentowe. Więcej: https://www.money.pl...842653313a.html

Należy pamiętać, że teraz nie możemy liczyć na to, że któreś z państw mam pomoże. Nie pomoże, bo wszystkich kryzys dotyka. Deficytu budżetowego nie unikniemy.


  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#43 Monia74

Monia74

    Narrator

  • Moderator
  • 1256 postów

Napisano 18 marzec 2020 - 12:55

Im dłużej to potrwa, tym gorzej dla gospodarki i dla nas wszystkich

 

Droga M, jak jakiś czas temu na tym forum wspomniałam, że epidemia odbije się czkawką na naszej gospodarce, to jakoś ten fakt zbagatelizowałaś :D . Ale dobrze. Dobrze, że czytasz i streszczasz tutaj doniesienia prasowe, bo totalnie się wyłączyłam :D . Robię rzeczy, na które do tej pory nie miałam czasu, bo  życie gnało i poganiało, a teraz jakby zwolniło. I póki co, że dobrze mi w tym wolniejszym tempie.

Wiosna przyszła, zauważyliście? ;-).

Wracając do tematu. Od ponad trzech miesięcy mieszkam w nowym mieście i przyszedł ten moment, że, wziąwszy głęboki oddech, po raz pierwszy musiałam się wybrać, do lekarza pierwszego kontaktu (jedynie po jedną receptę - bez obaw, zdrowa jestem :D ). Słuchając głosu rozsądku, najpierw postanowiłam zadzwonić do przychodni. I tak dzwoniłam przez dwa dni i nikt nie odbierał. Nieźle wkurzona, podreptałam do przychodni. Drzwi zamknięte na amen; szkoda, że barykad nie zrobili. Niesiona adrenalinką, zaczęłam się dobijać. Wyszła niunia, uchyliła drzwi i grzecznie zapytała: "czego? Wszystkie informacje wypisane są na kartce, przyklejonej do drzwi wejściowych".Dyskusja z przedstawicielką systemu służby zdrowia, nie miała sensu, więc spisałam nr telefonu do lekarza i pełna obaw dzwonię. Chłop mnie na oczy nie widział, kopię karty chorego z poprzedniej przychodni mam w torebce, więc czarno to widzę. A tu niespodzianka. Pan doktor nie wdając się w niepotrzebną dyskusję, przepisał mi zapas leku na trzy miesiące. Oczywiście w formie e-recepty. Tak to mogę chodzić/nie chodzić do lekarzy :D .

 I jeszcze jedno. W moim poprzednim mocno zbiurokratyzowanym i urzędowym miejscu pracy część pracowników od poniedziałku pracuje w domu, w systemie telepracy! Nie wierzyłam, nadal jest mi trudno w to uwierzyć! Przez lata się nie dało, bo się nie dało, a tu wystarczył mały wirusek i się okazuje, że niemożliwe jest możliwe :D  :hehe: .

 


  • 1

#44 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5518 postów
  • Skąd:home

Napisano 18 marzec 2020 - 13:08

Droga M, jak jakiś czas temu na tym forum wspomniałam, że epidemia odbije się czkawką na naszej gospodarce, to jakoś ten fakt zbagatelizowałaś :D

 
Monia, najwidoczniej źle to odebrałaś, na co ja już nie mam wpływu. Każdy kryzys to problem dla gospodarki i nie ma, co "kozaczyć", że tak nie będzie. Wszystkie statystyki, wykresy ze źródeł medycznych - ulegają "korekcie" w stosunku do zmian, jakie następują w czasie. W tej materii nic stałym nie jest, czyli nic nowego, czego nie wiemy. W końcu najważniejsze. Od samego początku nic lub mało, co mnie nie śmieszy, ale nie poddaje się panice, bo nie jest ona wskazana w żadnej, innej sytuacji. Wręcz przeciwnie - nazwałam to kryzysem i on nadal trwa. Nie unikniemy tego i to jest pewne.
 

Ale dobrze. Dobrze, że czytasz i streszczasz tutaj doniesienia prasowe, bo totalnie się wyłączyłam :D .


Przechodzimy do jakiegoś rozkładania na czynniki pierwsze, nie wiedzieć po co i czemu ma to służyć. W porządku i to zaakceptuję. W odpowiedzi dodam, że po coś są chyba te wszystkie wątki na forum? Zresztą ten został nawet "wypromowany", więc nie widzę problemu :D. Rozumiem, że tak miało właśnie być. Żyje sobie swoim tempem, ale pewnie kiedyś przestanie, być tak "popularnym". Nie wyłączałabym i takiej możliwości :)
 


Słuchając głosu rozsądku, najpierw postanowiłam zadzwonić do przychodni. I tak dzwoniłam przez dwa dni i nikt nie odbierał. Nieźle wkurzona, podreptałam do przychodni. Drzwi zamknięte na amen; szkoda, że barykad nie zrobili. Niesiona adrenalinką, zaczęłam się dobijać.

 
Zupełnie niepotrzebnie i mówię to poważnie. Wiadomo było, że będzie totalny chaos. Jak to w chaosie bywa ludzie "torpedują" linie telefoniczne pierdołami, (często pytaniami nie na temat). Tak właśnie było i wcześniej, przed epidemią. Wystarczy wspomnieć słynne "112" i wiele nieuzasadnionych telefonów oraz wezwań (w skali kraju).
 

W moim poprzednim mocno zbiurokratyzowanym i urzędowym miejscu pracy część pracowników od poniedziałku pracuje w domu, w systemie telepracy! Nie wierzyłam, nadal jest mi trudno w to uwierzyć! Przez lata się nie dało, bo się nie dało, a tu wystarczył mały wirusek i się okazuje, że niemożliwe jest możliwe.

 
System telepracy funkcjonuje nie od wczoraj. Skoro jest potrzeba to, głównie z tego powodu się udało. Choć ja wolę kontakt osobisty z ludźmi, ale każde dobre rozwiązania są przydatne. Kontynuując, to potrzeba zmusza nas do wszelkich zmian (twoja - zmusiła Cię do przeprowadzki). Zupełnie mnie to nie dziwi, bo sytuacja jest nietypowa. Wszystkie środki ostrożności - wskazane. Przede wszystkim ze względu na innych ludzi. Bardzo bym chciała, żeby to był "jakiś sobie tam wirusek", ale to jest "cholerne świństwo". Chciałabym, by nie miał takiego "zasięgu" (158 państw) i wpływu na człowieka. Choćby, dlatego nie mogę się z Tobą zgodzić, z użytym zwrotem "mały wirusek". Niezależnie, ile ofiar on pochłonie, jest trudnym do zwalczenia dla wszystkich walczących z pandemią krajów i wymaga zaangażowania logistycznego oraz sporych sił. Nie wszyscy byli świadomi tego na początku, a teraz nie mogą już nadrobić strat. Dosadniej to nikt nie jest gotowy na "najgorszy scenariusz", więc nie jest to mały problem. Czas pokazał, że nawet teoretycznie "najlepsi" nie są wydolni "systemowo". Wcześniej, czy później zaczynają się "schody" i o wiele poważniejsze problemy. Na początku wielu myślało bardziej optymistycznie, bo zakładano ten "łagodniejszy" scenariusz w walce z koronawirusem. Dzisiaj przyzwyczajają się do faktów, których nie da się zmienić. Sytuacja jest, jaka jest i każdy to widzi. Pozostaje przetrwać, bo są w tym wszystkim i dobre wiadomości. Tylko kraj, który wprowadza totalny "reżim" to zwalcza wirusa, a tendencja się odwraca - nie zwiększa się w szybkim tempie liczba zarażonych i maleje liczba zgonów.
 

Życzę zdrowia i zdrowego rozsądku.

Z tym najbardziej się zgadzam i tego też życzę, do samego końca. Po po prostu tak trzeba, więc nie zmieniaj(my) tego.


  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#45 Monia74

Monia74

    Narrator

  • Moderator
  • 1256 postów

Napisano 18 marzec 2020 - 18:17

Smutno mi, że źle odebrałaś, Aniołku to, co napisałam. Tłumaczyć się nie będę. Wiedz tylko, że ja zawsze, bez względu na okoliczności, mam spory dystans do siebie i do rzeczywistości :-).

Żeby jednak potwierdzić, że myślę jasno i rozsądnie, wklejam filmik :).


  • 0

#46 marder

marder

    evil admin

  • Administrator
  • 2996 postów
  • Skąd:/home/marder

Napisano 18 marzec 2020 - 18:27

Ekonomiczne, wiadomo: to jest zabójcze dla gospodarki.

 

Najmocniej oberwie branża HORECA i turystyczna. Nie do pozazdroszczenia jest sytuacja fryzjerów, kosmetyczek i wielu innych drobnych przedsiębiorców. A w obliczu dramatu stanęli ludzie pracujący na umowach o dzieło lub umowie zleceniu. Jeśli nie ma możliwości pracy zdalnej, albo firma w której pracują, stoi, to nie ma kasy...

 

A politycznie? Covid-19 może całkowicie przebudować scenografię w politycznym teatrze w tym kraju.

 

A tu, to dopiero zaczyna się robić ciekawie :))

 

Wybory prezydenckie - inni kandydaci praktycznie zniknęli, TVP ze wszystkich sił lansuje Adriana.

Partia rządząca może zyskać na epidemii, jeśli Polacy uznają że rząd radzi sobie dobrze z walką z jej skutkami (i odwrotnie, jeśli uznają że sobie nie radzi, stracą na tym).

Polacy mogą też sobie przypomnieć, że całkiem niedawno zamiast na służbę zdrowia partia rządząca przeznaczyła 2 miliardy na TV Propaganda (i nie będzie miało znaczenia, że ta kasa miała iść na onkologię a nie na walkę z epidemią, zapamiętany będzie gest Lichockiej i to że forsa poszła na propagandę).

Długofalowo, rządzący stracą na tym na pewno. Zwróć uwagę, że kluczem do ich przetrwania u koryta, jest kupowanie sobie elektoratu rozdawnictwem (500+, trzynastki dla emerytów itp.). Jeszcze przed wybuchem epidemii, doskrobano się już do dna w kasie, świadczy o tym uchwalenie nowych podatków (np. od napojów słodzonych, wódek w małych butelkach). Teraz epidemia spowolni poważnie gospodarkę, wykończy wielu małych przedsiębiorców. Strumień pieniędzy wyciskany przez rząd z tych którzy pracują, zmniejszy się. Na kupowanie  elektoratu może zabraknąć kasy.

Paradoksalnie, rządzący mogą też na tym nieco zyskać, trzymając się narracji typu: "inflację spowodowała epidemia, a nie nasze rozdawnictwo, gospodarkę też rozwaliła epidemia a nie nasze podatki".

Jest jeszcze jedna kwestia. Część liderów politycznych to starcy. Koronawirus zbiera spore żniwo wśród staruszków i być może niejednego polityka po prostu zmiecie z planszy.


  • 0

Nierozwiązywalność jest zawsze stanem przejściowym. 


#47 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5518 postów
  • Skąd:home

Napisano 19 marzec 2020 - 16:08

Tym razem trochę z innego punktu widzenia. Krótki filmik, ale treściwy. Najważniejsze - "w życiu najbardziej uczą nas kopniaki":


________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
Listy od czytelników: WARSZAWA - URSYNÓW: Ursynowianie... Właśnie uznali, że radośnie powitają wiosnę!
Na placach zabaw (zamkniętych) bawią się dzieci. Pod Kazurką dorośli siedzą na imprezie zakrapianej alkoholem, a na szczycie (o zgrozo!) trwa piknik z udziałem co najmniej kilkunastu osób. Na polance w Lesie Kabackim ta sama zabawowa atmosfera co każdego majowego weekendu. Ogniska, kiełbaski, soczek i piwko. Po 8-10-15 osób. Koniec świata? Wirus? Jaki wirus? - Przecież nie ma tu 50 osób! - zdają się mówić ursynowianie. Jak bardzo się mylą, myśląc, że to niewinne i niegroźne...
Jestem w stanie zrozumieć dzieci, które chcą wychodzić na świeże powietrze. Nie mogą wytrzymać w domu, dostają "na głowę" siedząc w nim od ubiegłego czwartku. Ale nie mogę zrozumieć ich rodziców, którzy tak beztrosko podchodzą do powtarzanych do znudzenia od wielu dni słów: "Zostańcie w domu". Dorośli pozwalają na wyjście swoim mniejszym i większym pociechom, ryzykując, że przywleką wirusa do domu, w którym mieszka ich chorująca babcia. Przyznajcie sami przed sobą - chcecie skrócić jej żywot na tym padole?
Za moich czasów do dyscypliny używało się pasa. Oczywiście, dziś nie należy stosować tej metody, ale są inne, skuteczne. I rodzice je znają. Czemu zatem dorośli ursynowianie tak bardzo zawodzą? Może dlatego, że sami wybierają się na imprezy, pikniki z kiełbaską i piwem na polance, wystawiając się na złapanie wirusa od kaszlącego przechodnia?
W środę po południu na polance w Lesie Kabackim bawiły się setki osób, a kolejne setki spacerowały po samym lesie. Tak, wiem. Większość z nich szła tam z intencją spokojnego spaceru w odosobnieniu, z zachowaniem bezpiecznej odległości. Nie wystarczyło już wyobraźni na to, że na ten sam pomysł wpadną inni warszawiacy. I że wszyscy spotkają się w jednym miejscu...
Scena z Biedronki. W środku mnóstwo ludzi, bo za nic mają zalecenia, że w sklepie może przebywać max. 50 osób. Facet w średnim wieku ma na rękach jednorazowe rękawiczki. Pewnie boi się wirusa. Jednocześnie podchodzi do każdego napotkanego pracownika sklepu, zadając mu mnóstwo pytań "gdzie jest to, a gdzie jest siamto"... Nie zachowuje metrowego, ani nawet 50 centymetrowego, odstępu. Awanturuje się o coś głupiego. Ale wierzy, że dzięki rękawiczkom na dłoniach nie zarazi się.
Mam przeczucie, że rachunek za tę dowolność w podchodzeniu do kwarantanny będzie bardzo słony. Właściciele zakładów pogrzebowych i grabarze powinni zacierać ręce! Czy matka, która wypuszcza swoje kilkunastoletnie dziecko na rower, by pojeździło z kolegami na (zamkniętym już!) pumptracku jest potencjalną zabójczynią czy samobójczynią? A może jednym i drugim? Czy ma już pieniądze na trumnę (trumny)?
Naprawdę, czy ojcu z Ursynowa nie wystarcza wyobraźni, by zobaczyć swoje dziecko lub siebie zdychającego na podłodze w przepełnionym szpitalu? Takie obrazki niedawno widzieliśmy we Włoszech. Miały służyć za ostrzeżenie... Powtórka w Polsce jest nieunikniona, jeśli damy okazję wirusowi do szybkiego rozprzestrzeniania się. A dajemy. Z dnia na dzień coraz większą, im bardziej nudzi nam się już ta cała "korona-histeria".
Podczas, gdy tysiące ludzi siedzą karnie w domach - przymuszeni przez Sanepid lub policję - albo po prostu: będąc odpowiedzialnymi obywatelami, spora część narodu igra ze zdrowiem i życiem wszystkich pozostałych. Bo to nie tej samolubnej matki czy bezmyślnego ojca, którzy mogą skończyć w szpitalu, będzie mi żal.
W prewencji antywirusowej nie chodzi o tych zdrowych, silnych i młodych, którym nawet zachorowanie nie zmarnuje zdrowia - Wielka Brytania chciała ich wręcz skazać na zakażenie, by społeczeństwo nabrało zbiorowej odporności. Chodzi o to, że są oni łatwym przenośnikiem wirusa, a więc przywloką go do swoich domów, do domów swoich dziadków, osób po operacjach, tych słabszych, tych z nowotworem czy astmą, wreszcie - tych mocno zestresowanych, podziębionych i przepracowanych.
Jeśli w porę te 10-15% nieodpowiedzialnych ursynowian nie dostrzeże problemu lub będzie go ignorować - mimo napominania przez tych mądrzejszych - za parę tygodni będziemy przerażeni tym, co się wokół nas dzieje: codziennymi wizytami karetek z ratownikami w kombinezonach u naszych sąsiadów, brakiem lekarzy w przychodniach, bankructwami małych firm prowadzonych przez tylu z nas, a wreszcie - czego nikomu nie życzę - odprowadzaniem naszych bliskich w ostatnią drogę...
I to nie straszenie czy czarna wizja. To zwykła statystyka, której liznął każdy, kto studiował, a przecież większość ursynowian ma wykształcenie wyższe!
Czy warto tego doświadczać dla złapania promyka słońca, ploteczek w parku z kolegami i koleżankami czy też piwka na polance wśród tłumów? Czy to właśnie chcemy zafundować swoim dzieciom i wnukom? Czy naprawdę na Netfliksie nie było żadnego pouczającego serialu sc-fi, który w przekonujący sposób zwizualizował nam konsekwencje takiego zachowania? A może nieuważnie oglądaliście?
Chwila beztroski może mieć swoją wysoką cenę. I nie chodzi o odcięcie od netu czy wysokość zasiłku pogrzebowego. Ursynowianie, wiem, że pogoda coraz ładniejsza, ale jeszcze przez jakiś czas: zostańcie w domach!
Troszkę starszy ursynowianin. Oryginalna treść i pisownia.
______________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
SZCZECIN: Sytuacja z wczoraj. Młoda kobieta wymyśliła sobie genialny plan (zero wyobraźni!). Wpadła do tramwaju mając maseczkę na twarzy. Usiadła, gdyż było gdzie, bo ludzi jak na lekarstwo. Po chwili zastanowienia wykrzyczała na głos: "Mam koronawirusa!" Zawiadomiono motorniczego, który zatrzymał tramwaj. Zablokował wszystkie "skrzydła" wyjścia i wejścia do tramwaju. Troje pasażerów uciekło w panice przez okno. Wezwano służby, w tym specjalistyczną karetkę. Policja też się zjawiła. Ludzie nie dotarli do pracy, bo przymusowy postój. Po dwóch godzinach okazało się, że Pani nie miała koronawirusa, bo była już wcześniej przebadana pod tym kątem. Owej Pani nie spadłaby korona z głowy, gdyby choć trochę pomyślała. Tymczasem założono jej dwie bransoletki na ręce.
Nigdy ludzi nie zrozumiem i tego, jak dalece potrafią być bezmyślni. Pomyśl, za nim z czymś wyskoczysz! Marnujesz czas osób, które mogą pomóc tym, którzy naprawdę są zarażeni.


  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#48 Monia74

Monia74

    Narrator

  • Moderator
  • 1256 postów

Napisano 20 marzec 2020 - 15:58

Trochę w nawiązaniu do postu Aniołka.

Oglądacie tv? Ja nie, bo nie mam :D . Jednak z czystej ciekawości włączyłam w internecie wczorajsze "Wydarzenia" Polsatu. I nie zdzierżyłam, bo:

1. Polacy mają zachować ostrożność i nie przebywać nigdzie stadnie. Nawet do sklepu wchodzimy pojedynczo. A pomyślcie, jak liczny sztab ludzi pracuje w studio nad jednym wydaniem?

2. Materiał z ulicy: dziennikarz/reporter biega po jednym z warszawskich targowisk i pyta sprzedawców: dlaczego tak drogo? i klientów, co kupują i czy jest drogo? Co prawda mikrofon ma dłuższym wysięgniku ale to pomaga, jak umarłemu kadzidło.

3. Dziennikarz bez żadnego mundurka ochronnego stoi przed szpitalem, w którym jedna z pielęgniarek zaraziła się koronowirusem i gada z gościem, który, jak mniemam i jak sugeruje budynek szpitala w tle, dopiero co wylazł z tegoż budynku. :facepalm: 

Komentować nie będę. Jak chcecie to oglądajcie. Tylko zanim weźmiecie do ręki pilota, pomyślcie czy warto?

 

Jeszcze dygresja. Teatry są zamknięte. Wiadomo. Teatr Śląski nie jest wyjątkiem. Jednak co wieczór jeden aktor wrzuca nagrany w domu fragment "Pinokia". Jednym wychodzi lepiej innym gorzej, bo w tle biegają dzieci aktora lub aktorki, ale chodzi mi kontekst. Naprawdę nie trzeba mega nowoczesnego studia, by przeczytać kilka akapitów wiadomości! Liczy się merytoryka, a nie oprawa i nie wiadomo, jak wyglancowane studio. Wiem, że za wszystkim stoją ogromne pieniądze, a zaistniałych okolicznościach, trzeba przewartościować niektóre rzeczy.

Pozdrawiam, życząc zdrowia i zdrowego rozsądku. 


  • 2

#49 Masteros

Masteros

    Statysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 18 postów

Napisano 20 marzec 2020 - 16:03

Warto przeczytać do końca. Przyroda (właściwsze słowo) się zmienia, my też będziemy musieli się zmienić:
https://www.matka-ni...zystko-ma-sens/

 

 

Tak sobie czytam i czytam to co ta pani tam wypisuje i oczom swoim uwierzyć nie mogę powiem szczerze  . Już pomijam doszukiwanie się w epidemii pozytywów . Ale ta pani niestety nie potrafi widzę myśleć długofalowo . Chodzi mi głównie o  ekologię . Bo co z tego że pół świata teraz siedzi w domach skoro prędzej czy później i tak rządy wygnają nas do roboty jak dawniej i to bez względu czy epidemia odpuści czy nie . Jest to więcej niż pewne ! Nie będziemy przecież przez minimum rok w kwarantannie siedzieć !

 

Ale wtedy wszystko się zmieni . Komunikacja miejska świecić będzie pustkami bo NIKT z własnej woli nie będzie chciał wsiadać do komunikacji miejskiej a jakoś do pracy dostać się trzeba piechotą też strach w tłumie iść . Co pozostaje ? Samochód czyli ślad węglowy bo jest NAJBEZPIECZNIEJSZY w czasach zarazy .Oczywiście nie bierzemy nikogo obcego bo to strach co kto w sobie nosi więc Ubery Bla Bla Cary czy taksówki odpadają . W efekcie więcej samochodów wyjedzie na ulice które obecnie może stoją w garażach . Czyli większy SMOG zanieczyszczenia  . Bo nie ma co liczyć na to że ludzie wczasach niepewnych rzucą się kupować elektryki . Zresztą pakiety rządowe ekologiczne też się skończą jeśli koronowirus dłużej potrwa  . Dalej wrócą do łask wszystkie opakowania jednorazowe folie itp bo są po prostu dużo bardziej HIGIENICZNE i nie ma o tym co dyskutować . W sklepach już widzę pojedyńcze bułki pakowane w folie każda z osobna. Nigdy czegoś takiego nie widziałem . Warzywa też z reguły nie leżą już luzem że każdy je może macać i sobie wybierać tylko też są w jakiejś folii . Albo podaje je sprzedawca przez folię do foli . 

 

Przykłady można mnożyć . Ja nie wiem jak niezorientowanym trzeba być żeby w ogóle uważać że Koronowirus będzie miał długofalowo pozytywne skutki dla ekologii  . Wręcz przeciwnie  jeśli epidemia potrwa dłużej skutki będą KATASTROFALNE ! 


  • 1

#50 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5518 postów
  • Skąd:home

Napisano 24 marzec 2020 - 12:31

Tak sobie czytam i czytam to co ta pani tam wypisuje i oczom swoim uwierzyć nie mogę powiem szczerze  . Już pomijam doszukiwanie się w epidemii pozytywów . Ale ta pani niestety nie potrafi widzę myśleć długofalowo . Chodzi mi głównie o  ekologię . Bo co z tego że pół świata teraz siedzi w domach skoro prędzej czy później i tak rządy wygnają nas do roboty jak dawniej i to bez względu czy epidemia odpuści czy nie . Jest to więcej niż pewne !

 

Myślenie ewoluuje i nie jest stałe, gdyż ciągle się rozwijamy i dojrzewamy (do zmian). Całe życie czegoś się uczymy (po coś) lub od kogoś ;), choćby nawet poprzez dyskusję. Wracając do meritum - ekologia to temat rzeka. Czyste powietrze jest na pierwszym miejscu, ale to nie wszystko. Najważniejsza to zmiana myślenia i podejścia do wielu istotnych rzeczy w codziennym życiu. Mam na uwadze rezygnację z "kopciuchów" w domach, z palenia traw i wszystkiego innego, segregację śmieci, ograniczenie nadmiernej konsumpcji i co za tym idzie marnotrawienia żywności, oszczędność (w rozsądnych proporcjach) wody i prądu. W końcu odejście od myślenia, że wszystko powinno być „jednorazowego użytku”. Wielokrotność użytkowania ma swoje ogromne plusy. Już dziś folie jednorazowe oraz butelki do wszelakich wód pitnych są plastikowo-cieńsze. Sam plastik zastępuje się bambusem, ale to wciąż za mało i za mało... Obecnie korzystamy (taka sytuacja) z "maseczek jednorazowych" i kombinezonów, a po wszystkim zostanie sterta śmieci do utylizacji. To jest konieczność sytuacji, ale ... na wybory szykują długopisy jednorazowe i kolejne rękawiczki jednorazowe! Nie powinno tak być. Nie czas teraz na pospolite ruszenie i marsz do urn. Wszystko trzeba było odłożyć, to wybory tym bardzie powinno się przełożyć. Teraz każdy walczy o przetrwanie...., bo nic proste nie jest. Najgorsza dla wielu jest niepewność - "jak będzie jutro wyglądało".

Koronawirus ukazał to, co było już dużo wcześniej widoczne. Tylko najczęściej myśli się tak, że mnie to nie dotyczy! Dopóki nie dotknie bezpośrednio – nie zwali z nóg, czy nie przejdzie "tornado". Przecież tak naprawdę dotyczy nas wszystkich. Rosną młode pokolenia, które to już są bardziej chorowite i wątłe, które to od małego wspomagane się lekami, inhalatorami i innymi dostępnymi produktami, a kiedyś nie było to do pomyślenia... Pokolenia naszych dziadków i pradziadków było silne fizycznie i psychicznie. Żyło najczęściej z pracy na roli i żywiło się tym, co dała ziemia. Weź teraz marchewkę do ręki? Prędzej Ci zgnije niż ją zdążysz zjeść. Chemia jest w każdym produkcie. Straszne to jest!

Tęsknie za czasami, gdy marchewka pachniała marchewką, a jej zielona cześć tak była intensywna, że przechodziła zapachem na ręce. Gdzie rosół to był rosół z wiejskiej kury, a nie z zamęczonego drobiu z dodatkami rożnych antybiotyków. Chyba czas zadbać o to, nie z myślą o sobie, bo pewnie nie doczekam takich czasów, gdy zmieni się podejście do przyrody i planety, ale dla przyszłych pokoleń.

Paradoksalnie koronawirus przyczynił się do tego, że woda w Wenecji staje się czystsza, bo nie ma kto jej zanieczyszczać i śmiecić tym, co akurat ma pod ręką. Koronawirus zjednoczył bogatych w niesionej pomocy, ale i ponownie ukazał przepaść społeczną - biedny, a bogaty. Koronawirus otworzył, co niektórym oczy na to, kto pomaga naprawdę, a kto chce tylko brać, nawet w tak trudnym momencie. Koronawirus pokazał, że można usiedzieć na tyłku, jak się naprawdę chce. Nie tylko chce, ale nawet można wiele rzeczy przewartościować niczego nie tracąc, tylko zyskując - bo jesteś tym zdrowym. Jesteśmy gośćmi na tej planecie, dlatego musimy dbać o to, co zostało nam dane. Bo nic dane na zawsze nie jest...

Obecna sytuacja na świecie pokazała nam też, jak kruche jest wszystko to, co wokół siebie stworzyliśmy. Puste miasta bez ludzi są wymownym symbolem koronawirusa. Gdy się na to patrzy to „ściska w dołku”, ale ciało jest zdrowsze, a głowa lżejsza (od mniej ważnych aspektów życia). Właśnie tak trzeba i pewnych rzeczy już nie zatrzymamy.


  • 1

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#51 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5518 postów
  • Skąd:home

Napisano 25 marzec 2020 - 18:55

Filmy:

1).

2).


  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#52 marder

marder

    evil admin

  • Administrator
  • 2996 postów
  • Skąd:/home/marder

Napisano 26 marzec 2020 - 07:10

https://wideo.wp.pl/...91706634950273v

https://wiadomosci.o...o-pomoc/0yz9m4w

To już nawet nie jest państwo z kartonu, to już bardziej wodorosty i g****no...


  • 0

Nierozwiązywalność jest zawsze stanem przejściowym. 


#53 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5518 postów
  • Skąd:home

Napisano 26 marzec 2020 - 18:06

Lekarze błagają o maseczki :( :( :( :heart:

https://www.facebook...153166769256296

 

I żeby nie było, nikogo tutaj nie "lansuje". Zgadzam się jednak z tą opinią. Współczuje lekarzom i całemu personelowi medycznemu. Trzeba zrozumieć, że jak oni nie będą chronieni i się zarażą koronawirusem, to niedługo nie będzie miał, kto pomagać i kto leczyć tych wszystkich chorych. Pomoc powinna być płynna i nieustająca, bo tutaj każdy zator to pewne i katastrofalne skutki.

Ogólnopolska zbiórka OBYWATELI:

https://www.siepomag...UQudkZX0zgkPYtc

Słów brak!!!!


  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#54 Masteros

Masteros

    Statysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 18 postów

Napisano 27 marzec 2020 - 18:24

Ludzie ale skąd to zdziwienie nie rozumiem i to oburzenie ? WSZĘDZIE brakuje masek środków dezynfekujących rękawiczek itp . Nie ważne czy to jest Polska Niemcy,czy USA . Nie wiem skąd przeświadczenie że my powinniśmy radzić sobie z sytuacją lepiej niż takie Niemcy które ukradły dostawy sanitarne Włochom bo Włosi naiwnie zawierzyli Niemieckim "braciom " . Niewątpliwie nasi lekarze są w sytuacji bardzo trudnej ale Włoscy czy Hiszpańscy są w sytuacji TRAGICZNEJ a przecież mówimy o dużo bogatszych krajach niż Polska dużo bogatszych . Nawet w takim USA sytuacja jest trudna .  Może i mają największe OIOMY na świecie ale jak opowiadała studentka medycyny polskiego pochodzenia ze Stanów one były przed epidemią już zajęte w 70 % a o tym w TV się nie mówi . Kasa też się nie weźmie znikąd jaki by rząd nie był czy to z prawa czy to z lewa czy ze środka z pustego nie naleje .

 

Oczywiście można dodrukować papierków ( tak jak to chyba robi Wielka Brytania teraz ) ale ma to krótkie nogi wartość nabywcza pieniądza leci na pysk i gospodarka leci na pysk . Zresztą popytajcie rodziców jak to było gdy byli milionerami bo może być powtórka z rozrywki .

 

I nie zdziwcie się kiedyś jak was z pracy wywalą albo renta nie przyjdzie a nawet jak przyjdzie będzie warta "pudełka zapałek " . Oczywiście nie życzę tego ani sobie ani wam . Ale tak niestety może być jeśli światowa gospodarka dłużej postoi  . 

 

Co do powszechnych testów to jest głupie pierdzielenie głupich ludzi sorry . Zauważcie że nawet większość opozycyjnych partii nie podnosi tego tematu oprócz pani Kidawy . Bo każdy zdrowo myślący człowiek wie że NIE DA SIĘ przebadać 38 milionów polaków obecnie . Ba nie da się nawet przebadać wszystkich z objawami grypowami którzy by mieli taką psychiczną potrzebę że chcą wiedzieć  . Już pomijając to że laboratoria byłyby zawalone w większości negatywnymi próbkami to to wszystko KOSZTUJE testy trzeba sprowadzać z Chin w dodatku obecnie KAŻDY kraj te testy chcę !  

 

Oczywiście mogliby nasi naukowcy przy nakładzie olbrzymich sił i środków jak i czasu stworzyć takie testy ale jest jeden kluczowy problem musieliby z Chin sprowadzić do produkcji testów de facto samego wirusa . A tego robić nie chcą w wiadomych względów . Poza tym mimo wszystko dużo taniej kupić gotowy test niż go opracować  . . Teraz zastanówcie się czy warto marnować środki i czas by produkować własny test który pokaże TYLKO czy ktoś ma Koronowirusa . Terapia względem zwykłej grypy w ciężkim przebiegu i tak jest IDENTYCZNA ! 

 

To nie jest tak że ja popieram rząd we wszystkim sam mam do niego WIELE pretensji ale niech te zarzuty będą uczciwe chociaż w stosunku do sytuacji . Na pewno nie jest tak że rząd skąpi na sprzęt sanitarny . Ale jego po prostu nie ma ! Raz Chiny na jakiś czas zaprzestały eksportu więc nie dało się zrobić zapasów dwa teraz KAŻDY kraj od nich ten sprzęt chce brać . 

 

Nazbieramy pieniędzy bardzo fajnie każdy grosz się liczy ale i tak żadna fundacja nie kupi teraz sama w Chinach masek czy rękawic bo jest to towar deficytowy . Dzisiaj o taki towar lobbują rządy . Nie pamiętam żeby kiedykolwiek wcześniej prezydent Polski musiał rozmawiać z premierem Chin o kupnie maseczek i rękawic . Żeby rządowy samolot leciał z pominięciem wszystkich frachtów bezpośrednio do Chin po taki sprzęt  . To pokazuje że sprawa jest poważna 


  • 0

#55 marder

marder

    evil admin

  • Administrator
  • 2996 postów
  • Skąd:/home/marder

Napisano 27 marzec 2020 - 19:17

Oczywiście mogliby nasi naukowcy przy nakładzie olbrzymich sił i środków jak i czasu stworzyć takie testy ale jest jeden kluczowy problem musieliby z Chin sprowadzić do produkcji testów de facto samego wirusa .

 

https://wiadomosci.w...93405500851841a

Oni już to stworzyli :) Poza tym, wirus sam się do nas sprowadził :hehe:

Notabene, stworzono ten test nie za pieniądze rządu, ale dotacja pochodziła od samorządu, konkretnie Urzędu Marszałkowskiego. Rząd najwyraźniej nie był zainteresowany.

 

 

 

Kasa też się nie weźmie znikąd jaki by rząd nie był czy to z prawa czy to z lewa czy ze środka z pustego nie naleje .

 

Kasy byłoby więcej, gdyby od 2015 nie kupowano sobie elektoratu rozdawnictwem. Kojarzysz wierszyk Jeana de La Fontaine o koniku polnym i mrówce? Zachowali się dokładnie jak konik polny.

Swoją drogą, wpędzili się tym w pułapkę. Kasa rozdana, rezerw brak, a tu nagle gospodarka zaczęła buksować. Jeżeli rzucą pieniądze dla przedsiębiorstw, zabraknie na kupowanie elektoratu. Jeśli nie rzucą pieniędzy przedsiębiorcom, to elektoratu i tak nie kupią, bo nie będzie kogo złupić podatkami, żeby rozdać elektoratowi+.

 

 

 

Ale jego po prostu nie ma ! Raz Chiny na jakiś czas zaprzestały eksportu więc nie dało się zrobić zapasów dwa teraz KAŻDY kraj od nich ten sprzęt chce brać .

Ależ wszystko się zgadza! Ale i tak wizerunkowo oni leżą i kwiczą :) Pamiętaj, że nie przyschła jeszcze sprawa tych 2 miliardów dla TVP i niejeden, nawet będący dotychczas ich wyborcą, zacznie się zastanawiać: "ile za to można by było kupić respiratorów?". I nieważne że teraz ten sprzęt jest nie do zdobycia. Prawdopodobnie, ludzi myślących w ten sposób będzie przybywać, gdy zwiększy się liczba zakażonych, no i liczba zgonów.


  • 1

Nierozwiązywalność jest zawsze stanem przejściowym. 


#56 Masteros

Masteros

    Statysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 18 postów

Napisano 27 marzec 2020 - 22:38

Kasy byłoby więcej, gdyby od 2015 nie kupowano sobie elektoratu rozdawnictwem. Kojarzysz wierszyk Jeana de La Fontaine o koniku polnym i mrówce? Zachowali się dokładnie jak konik polny.

Swoją drogą, wpędzili się tym w pułapkę. Kasa rozdana, rezerw brak, a tu nagle gospodarka zaczęła buksować. Jeżeli rzucą pieniądze dla przedsiębiorstw, zabraknie na kupowanie elektoratu. Jeśli nie rzucą pieniędzy przedsiębiorcom, to elektoratu i tak nie kupią, bo nie będzie kogo złupić podatkami, żeby rozdać elektoratowi+.

 

 

No ok można teraz teraz politykować i mówić "co by było gdyby " . Ale wytłumacz mi . Co nam to teraz pomoże ? Jak dla mnie nic ! Równie dobrze można odbić piłeczkę i stwierdzić że gdyby rząd PO kiedyś inwestował w służbę zdrowia to teraz nie byłoby tak jak jest . Gdyby politycy PSL i SLD nie wyprowadzali z polski grubych milionów przy pomocy WSI i mafii bylibyśmy potęgą . A gdyby nie komuniści to... No właśnie to co ? Gdzie tu jakikolwiek konkret ?  Bo ja nic nie widzę . 

 

Tak samo jak nie widzę żadnych konkretów w wypowiedziach opozycji co zrobić by poprawić sytuację . Jakieś bujdy palcem na wodzie pisane o powszechnych testach ( nikt nie wyjaśnił kto ma za to płacić ) i rewolucyjny program 1300 zł dla każdej osoby w kwarantannie ( też  nikt nie powiedział z czego ) 

 

Co do rozdawnictwa to ogólnie ja się zgadzam ale ostatnio zapewne wielu na tym forum również dostało swoje 500 Plus w tym ja więc teraz trochę hipokryzją byłoby z mojej strony na to rozdawnictwo narzekać . Choć zasady 500 plus bym rzeczywiście zmienił  . 


  • 1

#57 marder

marder

    evil admin

  • Administrator
  • 2996 postów
  • Skąd:/home/marder

Napisano wczoraj, 18:22

No ok można teraz teraz politykować i mówić "co by było gdyby " . Ale wytłumacz mi . Co nam to teraz pomoże ? Jak dla mnie nic !

Ja nie mówię "co by było gdyby" tylko: "jakie są możliwe konsekwencje obecnej sytuacji". A to pewna różnica.

 

Skoro już o konsekwencjach mowa - we wszystkich demokratycznych krajach, po wygaśnięciu pandemii, prędzej lub później odbędą się wybory. W tych wyborach, obywatele ocenią jak rządzący radzili sobie z likwidacją negatywnych skutków (nie tylko zdrowotnych ale i ekonomicznych). Rządzący w tym kraju, też doskonale zdają sobie z tego sprawę, dlatego tak bardzo prą do wyborów prezydenckich w maju. Zdają sobie sprawę, że wraz ze zwiększaniem się liczby chorych i zmarłych, maleją szanse Adriana na reelekcję, nie mówiąc już o tym jak na rozkład głosów wpłyną ekonomiczne skutki covid-19.
 
 

Co nam to teraz pomoże ? Jak dla mnie nic !

A czy powstrzymanie się od dyskusji pomoże? Też nie :) Nie widzę więc powodu aby się powstrzymywać. :coffee:
 
 
 

Tak samo jak nie widzę żadnych konkretów w wypowiedziach opozycji co zrobić by poprawić sytuację

Oni mają ten komfort, że nie są u władzy. Mogą więc obiecać wszystko, łącznie z przysłowiową gruszką na wierzbie, ponieważ i tak nie mają żadnej mocy sprawczej. Wiedzą więc że nie będą musieli tych obietnic spełniać. :) Trochę Ci się dziwię. Taki duży, a jeszcze wierzy w to co mówią politycy.  :hehe:
 
 

Co do rozdawnictwa to ogólnie ja się zgadzam ale ostatnio zapewne wielu na tym forum również dostało swoje 500 Plus

 

 

Mnie akurat to nie dotyczy. Uczestniczę w programie praca+, czyli od lat pracuję, utrzymując z płaconych przeze mnie podatków kolejne generacje polityków z rozmaitych partii,  ich krewnych, znajomych, protegowanych, no i całą resztę tego politycznego tałatajstwa :devil:


  • 0

Nierozwiązywalność jest zawsze stanem przejściowym. 



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych