Skocz do zawartości

A- A A+
A A A A
Zdjęcie

Strach,lęk przed ludźmi,koronowirus


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
57 odpowiedzi w tym temacie

#1 Masteros

Masteros

    Statysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 18 postów

Napisano 05 marzec 2020 - 22:03

Witam 

Jestem tu nowy i już przychodzę z problemami wybaczcie ale muszę  z kimś mądrzejszym od siebie pogadać . :)

 

Otóż od początku jestem MPDkiem z dość mocno rozwiniętą spastyką tylko że u mnie jest to na tyle specyficzne że nie umiejscawia się jedynie w kończynach ale również w miejscu krtani spinając mięśnie ( czasami mam trudności z przełykaniem  ) ale moja spastyka powoduję również odruch pokasływanie po prostu mam wrażenie że wtedy ta spastyka w gardle się zmniejsza . Biorę oczywiście leki Baklofen na rozluźnienie ale działa on tylko częściowo trochę rozluźnia ale odruchu kaszlu nie likwiduje . To samo hydroksyzyna  . I tu wchodzi temat koronowirusa wszyscy wiemy jak w ostatnich dniach ludzie patrzą na kogoś kto kaszle na ulicy . Prawie jak na mordercę który przywiózł Szwabski wirus żeby ludzi pozabijać . I tu leży mój cały problem ostatnimi czasy unikam miejsc publicznych i ludzi w obawie że dopadnie mnie mój zwyczajowy napadowy kaszel i ktoś zadzwoni po Sanepid a ci mnie zamkną przymusowo w szpitalu ( bo obecnie chyba już mogą  )

 

Na razie siedzę w domu ale ile można prędzej czy później wyjść trzeba będzie i co wtedy ? Myślicie że społeczeństwo oswoi się z tym nowym wirusem tak jak ze "świńską " i "ptasią " grypą ? Czy będziemy już zawsze żyć w strachu i izolacji przed sobą ? A osoby mające problemy z kaszlem ( astma itp )  będą musiały się ukrywać ?

 

Bardziej martwi mnie ta cała panika niż koronowirus paradoksalnie .  

 

 


  • 0

#2 marder

marder

    evil admin

  • Administrator
  • 2996 postów
  • Skąd:/home/marder

Napisano 06 marzec 2020 - 07:22

Na Twoim miejscu, nie przejmowałbym się tym. Gdyby sanepid miał pozamykać w izolatkach wszystkich kaszlących, to raczej zabrakłoby im izolatek. A ludzki strach... no cóż,  biomasa zwana społeczeństwem, zawsze się czegoś boi. Sztuką jest wykorzystać ten strach na swoją korzyść (mistrzami w tym są politycy). Wyobraź sobie taką sytuację: jedziesz zatłoczonym autobusem, zaczynasz sobie pokasływać i nagle wokół Ciebie tłok się rozluźnia ;)


  • 0

Nierozwiązywalność jest zawsze stanem przejściowym. 


#3 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5518 postów
  • Skąd:home

Napisano 06 marzec 2020 - 10:30

Przede wszystkim za bardzo się przejmujesz, a nie warto. Dokładnie tak, jak pisze wcześniej Marder. Mam nadzieję, że kilka własnych przemyśleń Cię uspokoi i pomoże spojrzeć na sytuację nieco inaczej...
1. Każdy palacz również częściej kaszle niż inni, ale to nie oznacza od razu, że ma koronowirusa.
2. Mamy okres grypowy i nie każdy chory na grypę to z automatu chory na koronowirusa. Oczywiście objawy na pierwszy rzut oka są bardzo podobne. Koronawirus charakteryzuje się wysoką gorączką, duszącym kaszlem, problemami z oddychaniem i bólem mięśni - taki najprostszy opis i najczęściej powtarzany w mediach. Więcej: https://www.gov.pl/w...o-koronawirusie
Do uruchomienia procedur muszą przyczynić się pewne przesłanki, bo nie każdy chory jest badany pod kontem koronowirusa i poddawany kwarantannie. Tutaj przede wszystkim chodzi o to, czy konkretna osoba przebywała na obszarze, gdzie stwierdzono obecność wirusa (północne Włochy, Chiny, Korea Południowa, Iran, Tajlandia, Wietnam, Singapur, Tajwan, Niemcy - tych krajów przybywa z dnia na dzień) lub czy miała styczność z osobą zarażoną już koronawirusem. Gdy wystąpią objawy opisane tutaj powyżej to takie osoby powinny się zgłosić najlepiej telefonicznie - (https://www.gov.pl/web/koronawirus), by nie narażać innych. Wówczas uruchomione zostaną wszelkie działania, gdyż jesteśmy do tego zobligowani ustawą (mowa o niej w punkcie niżej). Ty, jak wnioskuję z napisanego postu póki, co do tego opisu nie pasujesz :)
3. Powstała specjalna ustawa do walki z koronawirusem. Najważniejszy w niej to zmieniony zapis art. 34 ust. 2, który to przewiduje, że osoby zdrowe, które pozostawały w styczności z osobami chorymi na choroby zakaźne będą podlegały obowiązkowej kwarantannie lub nadzorowi epidemiologicznemu, jeżeli tak postanowią organy inspekcji sanitarnej przez okres nie dłuższy niż 21 dni, licząc od ostatniego dnia styczności. Co więcej, w myśl ust. 3 tego artykułu, obowiązkowa kwarantanna lub nadzór epidemiologiczny, będzie mógł być stosowany wobec tej samej osoby więcej niż raz - do czasu stwierdzenia braku zagrożenia dla zdrowia lub życia ludzkiego.
Źródło: https://www.prawo.pl...awy,498288.html

4. Chorując na astmę miej przy sobie stosowne dokumenty stwierdzające stan Twojego zdrowia - orzeczenie o stopniu niepełnosprawności, zaświadczenie potwierdzające astmę. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości unikniesz zbędnych tłumaczeń.
5. Nie oglądaj za dużo telewizji. Temat koronowrusa jest teraz na "tapecie" i można od tego zgłupieć ;)
6. Jak we wszystkim, także i w tym przypadku należy zachować zdrowy rozsądek. Do indywidualnego przemyślenia:
ROK ZNACZĄCE WYDARZENIE
2000 - Zmiana daty 1999 na 2000 w komputerach zniszczy wszystko
2001 - Wąglik zabije nas wszystkich
2002 - Wirus Zachodniego Nilu zabije nas wszystkich
2003 - SARS zabije nas wszystkich
2004 - Choroba Wściekłych Krów zabije nas wszystkich

2005 - Ptasia Grypa zabije nas wszystkich
2006 - E.coli zabije nas wszystkich
2008 - Załamanie rynków finansowych zniszczy wszystko
2009 - Świńska Grypa zabije nas wszystkich
2012 - Kalendarz Majów zapowiada koniec świata
2013 - Korea Północna wywoła III wojnę światową
2014 - Ebola zabije nas wszystkich
2015 - ISIS zabije nas wszystkich
2016 - Wirus Zika zabije nas wszystkich
2020 - Korona-wirus zabije nas wszystkich... ?


Co nas tak na prawdę zabija? Strach! Wyłącz TV! Umyj dobrze ręce! Zachowaj spokój! Jeśli już musisz koniecznie nad czymś się zastanawiać, to rozważ, kto odnosi korzyści z Twojego strachu!

  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#4 Masteros

Masteros

    Statysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 18 postów

Napisano 06 marzec 2020 - 11:05

1. Każdy palacz również częściej kaszle niż inni, ale to nie oznacza od razu, że ma koronowirusa.

2. Mamy okres grypowy i nie każdy chory na grypę to z automatu chory na koronowirusa. Oczywiście objawy na pierwszy rzut oka są bardzo podobne. Koronawirus charakteryzuje się wysoką gorączką, duszącym kaszlem, problemami z oddychaniem i bólem mięśni - taki najprostszy opis i najczęściej powtarzany w mediach. Więcej: https://www.gov.pl/w...o-koronawirusie

 

 

Ja to wszystko wiem i samym koronawirusem jakoś specjalnie się  nie przejmuje . Może jestem naiwny ale uważam że temat jest na wyrost rozdmuchany  . Ale przyznasz że objawy ogólnej paniki są już u nas widoczne ? U mnie w pobliskim mieście zaczyna już brakować żywności długoterminowej takiej jak ryż i kasza . Jakby ludzie przygotowywali się na apokalipsę . :D  Nie pamiętam takiej paniki w przypadku "ptasiej " czy  "świńskiej grypy "  . Chociaż może wtedy mniej się tym interesowałem . 

 

Właśnie zastanawia mnie jedna kwestia teraz mogą w miarę łatwo wyłapać potencjalnych chorych z koronowirusem . "Byłeś w jednym z krajów z ogniskami masz gorączkę jesteś potencjalnie narażony " ..

 

A co jeśli będziemy mieli nie daj Bóg ogniska wtórne ? Jak przebadać wszystkich z objawami grypopodobnymi gdy badanie trwa minimum 8 godzin ? Do tej pory w tym roku na zwykłą grypę zachorowało ponoć 60 tyś osób . Wystarczy 1/3 tej liczby by sparaliżować służbę zdrowia w każdym kraju nie mówiąc o Polsce gdzie służba zdrowia zawsze ledwo zipała . 

 

Ciekawi mnie czy jeśli ten wirus z nami zostanie a może tak być to czy będziemy jako społeczeństwo światowe świrować tak co roku czy oswoimy się z sytuacją tak jak z grypą . 

 


  • 0

#5 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5518 postów
  • Skąd:home

Napisano 06 marzec 2020 - 11:19

Ale przyznasz że objawy ogólnej paniki są już u nas widoczne ? U mnie w pobliskim mieście zaczyna już brakować żywności długoterminowej takiej jak ryż i kasza . Jakby ludzie przygotowywali się na apokalipsę . :D Nie pamiętam takiej paniki w przypadku "ptasiej " czy "świńskiej grypy " . Chociaż może wtedy mniej się tym interesowałem .


Oczywiście, że są widoczne i trochę mnie to śmieszy, że ludzie tak się dają łatwo... Przez cały ten wirus zarabiają wielkie firmy farmakologiczne (maseczki, płyny, spirytusy, rękawiczki i tym podobne rzeczy) oraz sklepy i państwo :D Wpływ podatku do budżetu będzie dużo większy i w ten sposób będzie na kolejne wydatki ;) Panikarze, zaś będą jeść stare bułki (facet ostatnio w Biedronce brał 40-ci bułek i miał trzy koszyki po brzegi wypełnione jedzeniem), ale wyląduje to wszytko na śmietniku z przeterminowania. Jak wiadomo w sklepach najpierw idzie towar z najkrótszym terminem ważności do sprzedaży. To mnie najbardziej wkurza w tym wszystkim - marnowanie żywności w czasach wielkiego głodu na świecie. Z tego powodu każdego dnia ktoś umiera i jakoś cicho o tym w mediach.
  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#6 Boginka

Boginka

    Podpowiadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 293 postów
  • Skąd:Warszawa

Napisano 06 marzec 2020 - 15:48

Skoro już ustaliliśmy, że Sanepid nie odeśle Cię na kwarantannę za kaszlenie (przepisy ogólne o kwarantannie istniały jeszcze przed ustawą o nCOV, pracownicy Sanepidu też zwykle pracują tam nie od wczoraj i dobrze wiedzą, że objaw tak niespecyficzny jak kaszel dotyczy mnóstwa innych rzeczy)... :)

 

A co jeśli będziemy mieli nie daj Bóg ogniska wtórne ?

 

Interesuję się nCOV mniej więcej od końca stycznia i śledzę w tym zakresie międzynarodowe źródła naukowe oraz popularnonaukowe (mam ten przywilej, że mogę czytać np. opracowania naukowe bezpośrednio po angielsku). Nie jestem epidemiologiem, ale sprawa wygląda – z tego co wiem – mniej więcej tak:

1. Kwarantanna zdrowych poważnie podejrzanych, izolacja chorych, ewentualne restrykcje podróżne – to wszystko ma zapobiegać rozprzestrzenianiu choroby zakaźnej i takie zapobieganie jest cenne z kilku różnych powodów. Jeśli jednak dojdzie do powszechnego zarażenia, te środki nie są już stosowane. Wtedy cała dostępna para powinna iść w leczenie przypadków najcięższych.

2. Ten miesiąc z groszami, który upłynął odkąd Chiny przyznały że mają problem, przyniósł już wstępne terapie (i to być może niedrogie w produkcji). Wstępne, bo te leki są dopiero w fazie testów klinicznych i lekarz POZ nikomu nic takiego nie przepisze, ale już coś jest (uwaga – to inna kwestia niż szczepionka, szczepionka zajmuje znacznie dłużej niż lek).

3. Nawet bez leków co najmniej 80% przypadków nie wymaga wielkiej ingerencji szpitalnej. Na obecnym etapie w Europie wszystkich tych ludzi się w miarę możliwości pakuje do szpitali bo nadal chcemy ich izolować od zdrowego społeczeństwa (i słusznie), ale gdyby nam to wybuchło, oni mogliby to odchorować głównie w domu.

4. Wiele krajów pierwszy przypadek odnotowało pod koniec stycznia – można powiedzieć, że były w takiej sytuacji epidemiologicznej jak Polska teraz (tylko gorszej, bo nie wiedzieli co to jest). Niemcy na przykład pierwszy przypadek miały 28 stycznia. Do dziś w tym 80-milionowym kraju potwierdzonych jest <600 przypadków (w tym u nich akurat zero zgonów). Oczywiście może być np. sporo łagodnych przypadków niepotwierdzonych (w takim wypadku nCOV byłby jeszcze mniej groźny, niż się obecnie wydaje), ale dużo przypadków poważnych a niepotwierdzonych raczej nie ma.

5. Ten wirus to nie apokalipsa zombi. Owszem, zdecydowanie warto stosować takie środki bezpieczeństwa, które się da w miarę łatwo – zarówno ze względu na siebie, jak i na innych. Może nawet warto kupić sobie więcej jedzenia (o naprawdę długim terminie przydatności  takie, jakie naprawdę jemy) czy środków higienicznych, jeśli to nie nadwyręży budżetu, żeby w razie zachorowania na cokolwiek móc siedzieć w domu, a nie chodzić po sklepach. Ale upadku cywilizacji być nie powinno. Ogólnonarodowych prześladowań astmatyków też nie.

6. A jak sobie z tym poradzi społeczeństwo? Wróćmy do tematu za miesiąc to zobaczymy w ogóle jak się będzie miał wirus. Ale generalnie ludzie są zdolni przyzwyczaić się niemal do wszystkiego, w tym do bezpośredniego bombardowania. A jednak nie spodziewam się, żeby nCOV był takim kataklizmem.


Użytkownik Boginka edytował ten post 06 marzec 2020 - 16:29

  • 3

boginka (rzecz. mit.) – duch opiekuńczy lub wiedźma; jakże to ludzkie. :)


#7 Masteros

Masteros

    Statysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 18 postów

Napisano 08 marzec 2020 - 23:44

No i rozpleniło się nam to cholerstwo po kraju . Dziwne tylko że zaskakująco szybko po ujawnieniu pierwszego przypadku nagle w tydzień zrobiło się ich 10 . Daleki jestem od teorii spiskowych jednakże to dziwne  . Pocieszające jest to iż większość tych chorych nawet nie wiedziałoby że ma tego wirusa bo objawy ponoć są na tyle łagodne że można je pomylić ze zwykłym przeziębieniem . Z drugiej strony zastanawia mnie ilu takich turystów z Włoch siedzi w domu z objawami i nie zamierza nawet iść do lekarza . Bo albo nie ufa naszej służbie zdrowia albo nie chce być piętnowana przez geniuszy internetu . . Bo jak ja czytam teksty na wp typu "Trzeba dla dobra społeczeństwa LIKWIDOWAĆ wszystkich chorych "  autentyczny komentarz to mi wszystko opada . :( 

 

Takie pytanie z ciekawości czy uważacie że możliwe jest na danym etapie zapanowanie nad tym wirusem ? Bo ja coraz bardziej w to wątpię . Biorąc pod uwagę że ludzie podróżują granice są otwarte a w większości przypadków zakażenie przypomina grypę i wielu ludzi nie pójdzie nawet do lekarza z tym . A część przypadków zbagatelizują szczególnie w mniejszy POZtach . Zresztą część pacjentów pewnie nawet by się nie przyznało skąd wraca . Widząc tą nagonkę medialną na osoby chore  . Nawet szefowa Sanepidu papla o tym kto gdzie z kim żyje a kto jest w separacji  . 


  • 0

#8 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5518 postów
  • Skąd:home

Napisano 09 marzec 2020 - 14:32

Takie pytanie z ciekawości czy uważacie że możliwe jest na danym etapie zapanowanie nad tym wirusem ? Bo ja coraz bardziej w to wątpię . Biorąc pod uwagę że ludzie podróżują granice są otwarte a w większości przypadków zakażenie przypomina grypę i wielu ludzi nie pójdzie nawet do lekarza z tym. A część przypadków zbagatelizują szczególnie w mniejszy POZtach.


Państwo robi to, co musi, ale wszystkiego za nas samych nie zrobi. Spora część ludzi ma problem z higieną i myciem rąk po przyjściu z domu, czy po skorzystaniu z toalety. Ten wirus to jak każdy inny, w końcu kiedyś się skończy. Tak naprawdę bardzo dużo zależy od nas samych. Najwięcej my sami musimy się pilnować i dbać o siebie. Ja już od dłuższego czasu nie korzystam z umywalek, elektrycznych suszarek do rąk i papieru jednorazowego do rąk w publicznych toaletach. Zawsze mam przy sobie zapas chusteczek nawilżanych i płyn dezynfekujący do rąk. Toalety publiczne są ogromnie zasyfione i strach po prostu czegokolwiek dotknąć, dlatego unikam świadomie takich miejsc.
Wirus się rozprzestrzenia, bo to ludzie w największej mierze się do tego przyczyniają (czytaj: https://dorzeczy.pl/...e-szpitala.html). Kontrole na granicach powinny zostać przywrócone. W tym momencie osoby podróżujące prywatnymi samochodami trudno kontrolować. Tylko one same mogą to zrobić i nie lekceważyć objawów, które wystąpiły. Tego samego tyczy się ludzi w kwarantannie. Wszelkie procedury powinny być stosowane tak, jak wymaga tego sytuacja. Niestety nie każdy podchodzi do tego z należytą starannością i odpowiedzialnością, ale z tym też można sobie poradzić. Są w końcu odgórne kary.
Mam świadomość, że jak pojawił się pierwszy chory w Polsce na koronowirusy to w niedługim czasie pojawi się pierwszy zgon z powodu koronowirusa. Jednak gdybym chciała naprawdę panikować, to bym musiała nigdzie nie wychodzić, bo na powikłania pogrypowe ludzie również umierają, a przecież grypa szaleje w najlepsze (czytaj: https://www.planeta....kcja-w-szkolach). Z pewnością liczna zarażonych wzrośnie, ale najbardziej muszą na siebie uważać osoby z grupy ryzyka (te powyżej 65. roku życia, cierpiące na przewlekłe choroby /szczególnie choroby układu krążenia, np. niewydolność serca czy nadciśnienie, choroby układu oddechowego, jak POChP, albo cukrzycę/ lub mające osłabiony układ odpornościowy). Optymistyczny akcent jest taki, że ostatnie informacje z Chin mówią o tym, że wirus tam słabnie i liczba nowych przypadków zachorowań maleje. Jestem dobrej myśli i tego się trzymam!

Zresztą część pacjentów pewnie nawet by się nie przyznało skąd wraca . Widząc tą nagonkę medialną na osoby chore . Nawet szefowa Sanepidu papla o tym kto gdzie z kim żyje a kto jest w separacji .


Szefowa Sanepidu z Słubic ma dość "specyficzny" sposób przemawiania. Nie ulega wątpliwości, że prywatne szczegóły życia i ich losy nie powinny ujrzeć światło dzienne. W tym aspekcie przekroczyła granice, ale nie potępiałabym jej, aż tak mocno, jak to miało miejsce w mediach społecznościowych. Po prostu powiedziała więcej niż powinna, nie zastanawiając się nad tym, jak może zostać to odebrane.
  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#9 Boginka

Boginka

    Podpowiadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 293 postów
  • Skąd:Warszawa

Napisano 09 marzec 2020 - 15:03

Dziwne tylko że zaskakująco szybko po ujawnieniu pierwszego przypadku nagle w tydzień zrobiło się ich 10 . Daleki jestem od teorii spiskowych jednakże to dziwne

 

Z Twojego punktu widzenia w Polsce jest „zaskakująco szybko” w porównaniu do czego?

Dla porównania: Niemcy osiągnęły dziesięć przypadków między 28 stycznia a 2 lutego. Więc jakby co, musiałbyś założyć że Niemcy zrobili spisek miesiąc temu, żeby uprawdopodobnić spisek w Polsce. :)

 

Z drugiej strony zastanawia mnie ilu takich turystów z Włoch siedzi w domu z objawami i nie zamierza nawet iść do lekarza

 

Jeśli naprawdę ktoś z nCOV siedzi w domu i to mu wystarcza, to po prostu odchoruje i będzie gites. Są znacznie mniej korzystne warianty. A ilu – czy 0 czy 100 – i tak nie wiadomo, więc możesz sobie najwyżej przyklepać w głowie to, co już Ci się wydaje. Poza tym oczywiście tego typu dywagacje są w całości jałowe, bo nic z takim rozmyślaniem konstruktywnego nie zrobisz i najwyżej możesz napędzić sobie stracha. Jeśli chodzi Ci o to, żeby bać się mniej / nie panikować, to robisz właśnie rzecz przeciwskuteczną.

 

Takie pytanie z ciekawości czy uważacie że możliwe jest na danym etapie zapanowanie nad tym wirusem ?

 

Zależy co masz na myśli. Ogarnięcie go tak, żeby nie był groźny dla ogółu społeczeństwa – jak najbardziej i każdy kolejny dzień stopniowo zwiększa repertuar opcji medycznych. Niestety nie podam linka do ich zestawienia, żeby przypadkiem komuś nie przyszło do głowy testować leków na własnym organizmie.

Zapanowanie w tym sensie, że go szybko kompletnie stłamsimy – nie jestem pewna, czy to było w ogóle możliwe, biorąc pod uwagę jak zachowano się na początku epidemii w Chinach (m.in. zmuszanie do podpisywania lojalek-klebli, zorganizowanie bankietu propagandowego w Wuhan). Ale mieliśmy względne szczęście i to nie np. ebola (>50% śmiertelność), a tylko grypa na podwójnym gazie.

 

Nawet szefowa Sanepidu papla o tym kto gdzie z kim żyje a kto jest w separacji

 

Wystąpienie „szefowej sanepidu” (jeśli mówimy o tej samej pani ze Słubic, nie szefowej ogólnopolskiej) nie miało charakteru celowo prześladowczego. Kobieta ma co najmniej specyficzny styl wytępień publicznych, ale raczej bez złej woli wobec zarażonego. Kto chce może sobie obejrzeć całe godzinne wystąpienie: tutaj.


Użytkownik Boginka edytował ten post 09 marzec 2020 - 15:03

  • 0

boginka (rzecz. mit.) – duch opiekuńczy lub wiedźma; jakże to ludzkie. :)


#10 Masteros

Masteros

    Statysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 18 postów

Napisano 09 marzec 2020 - 18:45

Wystąpienie „szefowej sanepidu” (jeśli mówimy o tej samej pani ze Słubic, nie szefowej ogólnopolskiej) nie miało charakteru celowo prześladowczego. Kobieta ma co najmniej specyficzny styl wytępień publicznych, ale raczej bez złej woli wobec zarażonego. Kto chce może sobie obejrzeć całe godzinne wystąpienie: tutaj.

 

 

Bardziej chodzi mi o tz "bycie na świeczniku " nie każdy chciałby żeby interesowały się nim media pod szpital przychodzili dziennikarze i sąsiedzi wytykali palcami bo był na wakacjach przywiózł  choróbsko i z tego powodu cały zakład pracy  został poddany kwarantannie . I  uwierz mi znam ludzi którzy NIGDY nie przyznaliby się do objawów z wymienionych powodów  . Pewnie część również nie ufa szpitalom i woli "umierać " w domu .

 

A uwierz mi mam informację z PEWNEGO źródła że to przygotowanie o którym tak mówi rząd to są w wielu przypadkach szczególnie małych powiatowych szpitali to są BUJDY na resorach ! U mnie w powiatowym szpitalu kiedy przywieźli jednego podejrzanego kierowce z Włoch lekarze nie mieli nawet MASEK i nie bujam bo są to relacje jednego z pracowników tego szpitala  ! A teraz najlepsze mowa o szpitalu z oddziałem ZAKAŹNYM do którego ściągają ludzie właściwie z całego województwa lubelskiego  !

 

Więc jeśli ja słyszę te pierdoły ministra o jakimś przygotowaniu to mi się śmiać chce . :D Jeżeli ja z drugiej strony słyszę ratownika medycznego i pielęgniarki którzy mówią że jak będzie koronawirus u nas to oni do pracy nie przyjdą i gdzieś mają konsekwencję bo im za mało płacą za takie narażanie się bez podstawowego sprzętu ochronnego .

 

I wy się dziwicie że niektórzy nie ufają szpitalom ? :D 


  • 0

#11 Boginka

Boginka

    Podpowiadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 293 postów
  • Skąd:Warszawa

Napisano 09 marzec 2020 - 19:17

nie każdy chciałby żeby...

 

Nie każdy by chciał ale też nie każdy by miał z tym problem. Kwestia kogo sobie wyselekcjonujesz jako model.

 

Ty znasz ludzi, którzy – Twoim zdaniem – nie poszli by do szpitala (i rozumiem, że nie mówisz o sobie). No to mam nadzieję, że się mylisz, że nie będą mieli z czym do tego szpitala iść, że dostaną to tak ostrych objawów iż będą jednak woleli szpital, albo że nikogo poważnie nie zarażą. Masz lepszy pomysł co miałabym mieć zamiast tego? :) Bo zapobiegawcze banie się za nich i o nich wydaje mi się nieskuteczne.

 

Ogólnie symulowanie wpływu małych zjawisk na duże systemy jest trudne m.in. dlatego, że ludzie są różni. Jeden, jak dostanie zakażenia, pójdzie się leczyć i będzie gites. Inny, nigdzie nie pójdzie ale skutecznie wysiedzi je w domu. Jeszcze inny będzie chodził po mieście, bo np. ma niewielkie objawy albo z jakichś powodów musi. Ktoś jeszcze inny dostanie – nie daj Boże – poważnych objawów i umrze. Jeden lekarz czy ratownik tym bardziej pójdzie do pracy (bo po to tę pracę wybrał), inny się właśnie dokładnie zwolni.

 

Na poziomie epidemiologicznym – czyli całej grupy albo państwa – to się składa w jakąś statystykę. Ogólnie, w krajach europejskich te statystyki złe nie są. Oczywiście możesz bać się już teraz, że będziesz negatywnym wyjątkiem statystycznym albo że Twoim zdaniem żyjesz raczej w Iranie niż w Niemczech. Ale wtedy zastraszasz sam siebie na własne życzenie bez żadnych produktywnych skutków.


Użytkownik Boginka edytował ten post 09 marzec 2020 - 19:19

  • 1

boginka (rzecz. mit.) – duch opiekuńczy lub wiedźma; jakże to ludzkie. :)


#12 marder

marder

    evil admin

  • Administrator
  • 2996 postów
  • Skąd:/home/marder

Napisano 09 marzec 2020 - 19:31

Pozwolę sobie wtrącić, że odkryłem pewien pozytywny skutek epidemii covid-19. :) Byłem dziś w drogerii Rosmann, ku mojemu zdziwieniu, wykupione zostały wszystkie mydła, także i te w płynie. Kochani, jest dobrze! Polacy w końcu zaczęli się myć! Oby tylko ten nawyk nie zanikł, gdy epidemia się skończy.


  • 2

Nierozwiązywalność jest zawsze stanem przejściowym. 


#13 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5518 postów
  • Skąd:home

Napisano 09 marzec 2020 - 20:32

Maseczki również potaniały - z 15 zł złotych zeszły na 7 zł za sztukę :D Ratownicy będą mieli w czym pracować, bez obaw. Zaraz to całe szaleństwo się skończy! Od dzisiaj wprowadzili kontrole sanitarne na granicy: ( https://wiadomosci.o...iagach/fkxhjw9 ) Jak dla mnie ciut za późno, ale lepiej późno niż wcale.
Jednak Włochom, jako krajowi nie zazdroszczę "nieciekawej sytuacji", w jakiej się znaleźli:
https://www.fakt.pl/...t09IFk#slajd-11
Nieoficjalnie mówi się tam, że osoby starsze już "nie ratują", "skupiają się" na "osobach młodych", które mają "większe szanse". Szkoda, że takie przekonanie idzie dalej w świat, choć nie jest to potwierdzone przez nikogo. Od zawsze było tak i będzie nadal, że jedni radzą sobie lepiej, inni gorzej. Jedni umierają, a drudzy wychodzą z ciężkiej choroby cało.
Na koniec głos rozsądku: https://krytykapolit...iMPsGtr5E996J3g

  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#14 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5518 postów
  • Skąd:home

Napisano 10 marzec 2020 - 10:50

Do walki z wirusem najlepszy jest alkohol 70-procentowy – zapewnia wirusolog prof. Włodzimierz Gut. Jak wyjaśnia, służy on do „inaktywacji wirusa na powierzchniach”, czyli np. przetarcia stołu. Zdaniem eksperta „70 proc. jest najskuteczniejsze, bo rozkłada to, co powinien, a nie tworzy ochrony przez ścinanie białka”, z kolei „96 proc. jest za mocny, a 45 proc. – za słaby”.

Źródło: https://www.tvp.info...z-koronawirusem

Być może nadchodzące lato nam pomoże: https://www.tvp.info...2YRVjdN9y86cMYI

Byle do upragnionej wiosny i lata :)


  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#15 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5518 postów
  • Skąd:home

Napisano 11 marzec 2020 - 11:33

Sytuacja zrobiła się zdecydowanie poważniejsza, choćby z punktu logistycznego. Nie każdy rodzic jest na to przygotowany, ale jakoś sobie poradzić musi. Od poniedziałku zamknięte będą przez co najmniej dwa tygodnie wszystkie szkoły, przedszkola i żłobki. Nie będzie zajęć na uczelniach wyższych. Od jutra natomiast zamknięte będą obiekty kultury: kina, teatry i muzea. Czytaj: https://wiadomosci.o...utm_medium=push

 

Skoro tak się już stało to kościoły również powinny zostać zamknięte. Nie powinny mieć miejsce apele o zwiększenie liczby mszy, bo jest to skrajna nieodpowiedzialność (https://wiadomosci.w...87451654449281a). Nie można jednych miejsc zamykać, by drugie zapełniać. W takich sposób to my nie wygramy z tym wirusem. Trzeba sobie uzmysłowić, że kościół to miejsce, gdzie "szaleją bakterie" i nikt nie ma prawna narażać kogokolwiek na potencjalne niebezpieczeństwo, które jest już realnym. Jeśli komuś bardzo zależy na mszy to ma od tego internet. Kościoły, jak każde inne miejsca publiczne, gdzie gromadzi się spora część ludzi - starszych, dzieci i młodych -  z myślą o nich i dla ich dobra - powinny zostać również zamknięte.

 

Informacje dla rodziców, których interesują zasiłki opiekuńcze z powodu zamknięcia szkół. Zasady przyznawania zasiłku opiekuńczego nie zmieniają się w przypadku epidemii koronawirusa. Jego zasady określa ustawa z 25 czerwca 1999 (art. 32 ust. 1 pkt 1).

O zasiłek mogą ubiegać się rodzice dzieci, które mają nie więcej niż 8 lat, w przypadku w którym inni członkowie rodziny nie mogą sprawować nad nim opieki. Ma się rozumieć, że zasiłek nie przysługuje jednocześnie obojgu rodzicom.

Matki, ale i ojcowie, którzy nie będą mogli pojawić się w pracy ze względu na zamknięcie szkoły, już od pierwszego dnia zatrudnienia w ramach umowy o pracę mogą wystąpić o zasiłek opiekuńczy. Nie obowiązuje tu tzw. czas wyczekiwania - czyli nie musi upłynąć 30 dni od momentu zatrudnienia, żeby przysługiwały nam świadczenia.

Zasiłki opiekuńcze są wypłacane na każdy dzień, w którym rodzic zajmuje się dzieckiem - w tym także w weekendy oraz inne dni ustawowo wolne od pracy. Źródło: https://kobieta.onet...ieckiem/t5r95he


  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#16 Monia74

Monia74

    Narrator

  • Moderator
  • 1256 postów

Napisano 11 marzec 2020 - 12:30

Źródło: Puls Medycyny

W sezonie epidemicznym 2019/2020 odnotowano już ponad 3,2 mln zachorowań lub podejrzeń zachorowań na grypę. Jak wynika z meldunków Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny, od września 2019 r. na grypę zmarły w Polsce 43 osoby, a od początku 2020 r. - 40 osób.

W sezonie grypowym 2019/2020, w okresie od 1 września 2019 r. do 29 lutego 2020 r., odnotowano łącznie 3 055 148 zgłoszeń przypadków zachorowań lub podejrzeń zachorowań na grypę w Polsce. Z powodu grypy od początku sezonu zmarły 43 osoby: 2 w listopadzie, 1 w grudniu, 10 w styczniu, 23 w lutym i 7 w pierwszym tygodniu marca - wynika z meldunków epidemiologicznych NIZP-PZH.

 

I tak się zastanawiam komu zależy i kto najwięcej zyska na sianiu paniki wokół koronowiruska? :-)

Skutki takiej paniki dla gospodarki na pewno będą ogromne, co odczujemy wszyscy.

Nie dajmy się zwariować. Nie oglądam tv, bo nie mamy, nie słucham radia, bo nie chce mi się, wybiórczo czytam wiadomości internetowe i.... czuję się zdrowsza :D .

Jedynie przeżyłam szok, gdy w zeszłym tygodniu w jednej z sieciowych drogerii chciałam kupić dezynfekujący żel do rąk (przed godz 11-stą) i nie było ani pół buteleczki, a ekspedientka poinformowała mnie, że rano wystawiły całą półkę tego specyfiku. Czyżby rodacy zaczęli dbać o higienę? :hehe:  To byłby jakiś plus z tej koronowirusowej propagandy i szerzenia paniki w narodzie.

Patrzą zza okno: świeci słońce, ruch na ulicy taki, jak zawsze, słyszę spokojne rozmowy pod moim oknem... Zwyczajny dzień. Nie dajmy się zwariować! Wyłączmy tv i internety, włączmy myślenie. Dobrego dnia :) .


  • 0

#17 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5518 postów
  • Skąd:home

Napisano 11 marzec 2020 - 13:34

W sezonie epidemicznym 2019/2020 odnotowano już ponad 3,2 mln zachorowań lub podejrzeń zachorowań na grypę. Jak wynika z meldunków Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny, od września 2019 r. na grypę zmarły w Polsce 43 osoby, a od początku 2020 r. - 40 osób.

W sezonie grypowym 2019/2020, w okresie od 1 września 2019 r. do 29 lutego 2020 r., odnotowano łącznie 3 055 148 zgłoszeń przypadków zachorowań lub podejrzeń zachorowań na grypę w Polsce. Z powodu grypy od początku sezonu zmarły 43 osoby: 2 w listopadzie, 1 w grudniu, 10 w styczniu, 23 w lutym i 7 w pierwszym tygodniu marca - wynika z meldunków epidemiologicznych NIZP-PZH.


I tak się zastanawiam komu zależy i kto najwięcej zyska na sianiu paniki wokół koronowiruska? :-)

Moniu, skoro mam okazję to się odezwę ponownie. Chcę zaznaczyć na samym początku, że są to "luźne myśli" i nie musicie się z nimi zgadzać. Piszę, bo lubię :) , takie hobby. Przede wszystkim nie czuję się spanikowana, a raczej świadoma sytuacji na świecie. Śledzę od początku wszystkie wiadomości na temat wirusa i dlatego nie "chodzę po zakupy", jakby miała zaraz wybuchnąć III wojna światowa ;) Każdego dnia zachowuje się normalnie, jak dotychczas. Nie nawiedzam przychodni z byle kichnięcia. TV nie oglądam, bo jestem na etapie bajek - taki wymóg :P :D Dla mnie panika jest zła, natomiast ignorancja jeszcze gorsza. Właśnie przez nią, przez niedbalstwo i braku odważnych decyzji na samym początku "epidemii" teraz to "cholerstwo" się tak rozprzestrzenia (https://www.medonet....l,43602150.html). Czyżby to nie kolejny, nie przypadek? A, dlaczego by nie. Wiara w to, że koronawirus po prostu zniknie latem tak jak grypa jest fałszywą nadzieją - tak mówią eksperci z WHO. Popieram to myślenie, to nie katar, nie przejdzie od razu. Koronowirus jest leczony jak grypa, ale nie w każdym przypadku leki na grypę się sprawdzą, bo mamy różne organizmy i systemy odpornościowe, plus wiek (różny), a do tego wszystkiego na dokładkę - choroby współtowarzyszące i osłabiające organizm. Spora część ludzi z tych, którzy teraz chorują, zostanie wyleczona bez szwanku! Nie ulega wątpliwości. Jednak zgonów nie unikniemy. Płynny dezynfekujące i mycie rąk to nie wszystko, ale to dobry początek. Dodatkowo i na poważnie trzeba zwyczajnie zacząć dbać o siebie - o zdrowy sen, odżywianie, uprawianie sportu i relaks. A tymczasem większość żyje pracą i stresem, bo mamy czasy, jakie teraz mamy. Każdy i prawie z każdym prześciga się w tym, w czym jest lepszy i na jakim polu. Zupełnie to bez sensu, ale popularyzowane nadal. W tym momencie podkreślę, iż młodych ten wirus nie bierze do grobu, ale osoby starsze i słabsze już tak. Najprawdopodobniej, jeżeli już to złapiesz (czego nie życzę!), to będziesz miała tylko obrzydliwą à la grypę albo ciężkie zapalenie płuc, ale... po co Ci to przechodzić? A przy okazji możesz całkowicie nieświadomie przekazać to swojej babci, czy schorowanej cioci, która już tego nie przeżyje tak łatwo, jak Ty. Dlatego nie lekceważę niczego, bo na tej szali są też inne osoby, w tym mi bliskie.

Następnie ogromnym problemem staje się brak odpowiedniej ilości sprzętu medycznego. Nie będę się skupiać na drobiazgach, tylko wspomnę o respiratorach, które w ciężkich przypadkach są niezbędne. Nie mamy tyle sprzętu, a "psioczymy" na Owsiaka. Tymczasem on zrobił o wiele więcej dobrego, niż nam się to wydaje.

Na przestrzenni wielu lat różne choroby dotykały ludzkość. Najczęściej eliminowały najsłabszych i tak będzie i teraz. Od zawsze, ktoś umiera, a ktoś inny przeżywa "kataklizm życiowy". Gospodarka też sobie poradzi, tylko w wydłużonym czasie.

Jestem z tych osób, które uważają, że wirus nie bez powodu się pojawił. Na tym wszystkim zarobią ogromne firmy farmakologiczne i temu podobne "kwiatki". Wielka Brytania zapowiedziała, że za rok pojawi się szczepionka na koronowirusa. Firma, która ją wypuści na rynek, to zarobi krocie. W takich sytuacjach jest zawsze tak, że jest ten, co zarobi i wzbogaci się najwięcej i ten, który najwięcej straci. W tym wszystkim potrzeba zdrowego rozsądku. Mam świadomość, że jest kryzys, ale ten kryzys kiedyś minie, jak wszystkie inne na świecie. Straty w ludziach będą, tego nie da się uniknąć. Jednak tych, co da się uratować, to warto ratować i uświadamiać. My sami też musimy coś z siebie dać i pomóc. Wiele jest osób starszych, niedołężnych i takich, które już za wiele nie mogą. Oni tej pomocy teraz potrzebują, bo sami nie dadzą radę ze wszystkim, a żyją wśród nas i obok nas... Miłego dnia! :)

  • 1

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#18 Monia74

Monia74

    Narrator

  • Moderator
  • 1256 postów

Napisano 11 marzec 2020 - 13:54

Reasumując: przestrzegajmy podstawowych zasad higieny i... tyle. Nic mądrego nie wymyślimy. Żyjmy, jak dotychczas i nie dajmy się zwariować... zwłaszcza dziennikarzom :D .


  • 0

#19 Masteros

Masteros

    Statysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 18 postów

Napisano 11 marzec 2020 - 15:05

Z tym "normalnym życiem będzie problem jak widzę . Szkoły zamykają miejsca publiczne zamykają media"krzyczą" tu jeden przypadek tam drugi tamten ciężki leży pod respiratorem "Żyje " ? "Nie żyje " Już go wywieźli przykrytego białym prześcieradłem tylko ukrywają . Takie komentarze słyszałem u mnie w małej 6 tyś gminie 40 kilometrów od większego miasta gdzie nigdy nie było Chińczyka chyba nawet a Włoch może z raz rok temu ( taki rodowity ) 

 

To ja sobie wyobrażam co się musi dziać u was po miastach . U nas na sąsiadów którzy pracowali w Niemczech i wrócili nawet miesiąc temu patrzy się podejrzliwie "Czy aby nie ma kataru " ? . :D No psychoza normalnie nie wiem czy śmiać się czy płakać  . :D  Ale co się ludziom dziwić skoro w telewizji tylko i wyłącznie  KORONOWIRUS ! Na TVP Info już innego tematu NIE MA  ! A ludzie święcie w tą telewizję wierzą !I nawet jak się trafi jakiś mądry który czasem powie "Ludzie wy się w łeb walnijcie przecież to grypa na sterydach . Większość z was nawet tego nie złapię albo złapię delikatnie i nawet nie będzie wiedziało że to ma " . To i tak zostanie zalany przez milion panicznych komentarzy ze "Wirus śmiertelny " że "III wojna światowa " że to że tamto . Miłośnicy teorii spiskowych mają raj ! 


  • 1

#20 Monia74

Monia74

    Narrator

  • Moderator
  • 1256 postów

Napisano 12 marzec 2020 - 11:14

Mastreos, ma rację. Naród bezmyślnie słucha przekazów medialnych i wariuje :D. Wczoraj w jednym z popularniejszych, sieciowych marketów, jakby tornado przeszło. Niemal wszystko wykupione, łącznie z moim ulubionym gatunkiem jabłek! Jak żyć?  :hehe: 

Na dwa tygodnie zamknięto przedszkola i szkoły, ale rodzice wciąż chodzą do pracy i robią zakupy. Ot, polska logika. Nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać.

Życzę zdrowia i zdrowego rozsądku.


  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych