Skocz do zawartości

A- A A+
A A A A
Zdjęcie

Osoby niepełnosprawne a związki.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
11 odpowiedzi w tym temacie

#1 MATRIX266

MATRIX266

    Statysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 11 postów

Napisano 05 luty 2020 - 14:14

Chciałem poruszyć temat związków niepełnosprawnych ale nie wiem czy tutaj jest dobre miejsce jak nie to mnie upomnijcie.Jesteście w związkach?Jak tak to jakie macie schorzenia.Sam mam rozszczep kręgosłupa chodzę o kulach i nigdy nie zastanawiałem się nad czy mógłbym z kimś być raczej się z tym pogodziłem.Jaka jest waszym zdaniem szansa na znalezienie partnerki przy takim poważnym schorzeniu.


  • 0

#2 Hircyn

Hircyn

    Milczek

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 35 postów
  • Skąd:Szczecin

Napisano 05 luty 2020 - 18:05

Wszystko się da. Jestem niepełnosprawny i żona moja też. I jesteśmy szczęśliwi. :)


  • 0

"Noszenie w sercu urazy prędzej zabije ciebie niż tych, którzy są jej powodem." - Robert J. Szmidt


#3 MATRIX266

MATRIX266

    Statysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 11 postów

Napisano 06 luty 2020 - 14:06

Wszystko się da. Jestem niepełnosprawny i żona moja też. I jesteśmy szczęśliwi. :)

Jaka to niepełnosprawność jeśli mogę wiedzieć? Myślę że łatwiej jest znaleźć druga osobę niepełnosprawną, niż zdrową.


Użytkownik __ANIOLEK__ edytował ten post 07 luty 2020 - 18:52
spacja.

  • 0

#4 Hircyn

Hircyn

    Milczek

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 35 postów
  • Skąd:Szczecin

Napisano 06 luty 2020 - 14:56

Jaka to niepełnosprawność jeśli mogę wiedzieć?

 

 

Jeżeli już pytasz to odpowiem. Ja mam niepełnosprawność związaną z chorobą psychiczną, żona z MPD. 

 

 

 

Myślę że łatwiej jest znaleźć druga osobę niepełnosprawną, niż zdrową.

 

 

Najlepsza odpowiedź w tym przypadku to: To zależy... byłem w związku z osobami zdrowymi i żona też. Ale widać miało być tak jak jest, :)


  • 0

"Noszenie w sercu urazy prędzej zabije ciebie niż tych, którzy są jej powodem." - Robert J. Szmidt


#5 marder

marder

    evil admin

  • Administrator
  • 2983 postów
  • Skąd:/home/marder

Napisano 07 luty 2020 - 08:01

Mogę tylko potwierdzić słowa Hircyna. Moją drugą połówkę poznałem tutaj, na IPON. Żyjemy sobie razem i jesteśmy szczęśliwi :)


  • 0

Nierozwiązywalność jest zawsze stanem przejściowym. 


#6 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5475 postów
  • Skąd:home

Napisano 07 luty 2020 - 12:18

Osób niepełnosprawnych w takich związkach tutaj na Iponie nie brakuje. Nawet z tak długim stażem, jak prawie 20 lat, ale bywają i po 5 lat, po 7 lat, czy 10 lat. Prawdę powiedziawszy to kto chce być szczęśliwy to po prostu będzie :)


  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#7 Boginka

Boginka

    Podpowiadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 281 postów
  • Skąd:Warszawa

Napisano 07 luty 2020 - 15:38

Żyję w pojedynkę i mi to nie przeszkadza. Po tylu latach nawet nie wiem, czy chciałabym inaczej. :) Może to kwestia niepełnosprawności, może charakteru, a może czegoś jeszcze innego.

 

Znam zarówno ludzi niepełnosprawnych w związkach (dobrych i złych), jak i np. takich, którzy związków celowo nie zawierali (znajomy z chorobą genetyczną uznał, że nie będzie w ogóle zakładał rodziny), a także takich, którzy ich nie mają, choć by chcieli.

 

Ostrożnie podchodziłabym do twierdzenia np. że „kto chce być szczęśliwy to po prostu będzie”, jeśli to miałoby znaczyć, że nasze nastawienie psychiczne odpowiada za 100% okoliczności życia, bo życie tak nie działa – nie zawsze daje nam to, czego akurat sobie życzymy (Kto życzył sobie niepełnosprawności?). A skoro można inne rzeczy w życiu dostać wbrew woli, to może być też tak, że ktoś jest bez związku mimo chęci.

 

Powiedziałabym natomiast, że owszem – nawet osoby z poważnymi niepełnosprawnościami bywają w związkach, w tym związkach dobrych (bo to taki ważny szczegół :)). Przy czym każde życie jest indywidualne i np. w zakresie związku wynika chociażby z tego, kogo się w życiu tak w ogóle spotkało. Bo to  nie jest tak, że „facet spotkał dziewczynę” tylko że na przykład „Patryk spotkał Agatę”, czyli spotkały się dwie bardzo konkretne osoby, w bardzo konkretnych okolicznościach.


  • 2

boginka (rzecz. mit.) – duch opiekuńczy lub wiedźma; jakże to ludzkie. :)


#8 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5475 postów
  • Skąd:home

Napisano 07 luty 2020 - 17:41

Ostrożnie podchodziłabym do twierdzenia np. że „kto chce być szczęśliwy to po prostu będzie”, jeśli to miałoby znaczyć, że nasze nastawienie psychiczne odpowiada za 100% okoliczności życia, bo życie tak nie działa – nie zawsze daje nam to, czego akurat sobie życzymy (Kto życzył sobie niepełnosprawności?). A skoro można inne rzeczy w życiu dostać wbrew woli, to może być też tak, że ktoś jest bez związku mimo chęci.

Boginko Droga przede wszystkim szczęście jest pojęciem względnym. Szczęście nie jest stanem wiecznym, ani nawet okresowym. To taka chwila całkowitego uniesienia, kiedy czujemy, że jesteśmy w najwspanialszym otoczeniu, jaki znał świat. To niewysłowiona radość, która trwa ułamek sekundy, może jedną..., a nawet ciut dłużej ;) Szczęśliwy czas to ten, kiedy każda drobna uciecha daje nam tę sekundę szczęścia. Tak mi się wydaje... Szczęście odbija się w oczach. Błyszczą tak, jak nigdy w żadnym czasie. I nie musisz mieć na twarzy szerokiego uśmiechu, by druga osoba dostrzegła w Tobie szczęście, które cię wypełnia.

 

A ludzie, jak to ludzie niekiedy mają dosłownie wszystko i wiecznie psioczą oraz narzekają, bo każdy powód jest do tego dobry, nawet taki banalny i przyziemny. Niekiedy nie doceniamy tego, co mamy. Tym czasem mamy dach nad głową, pracę, święty spokój, pasję, dzieci, realizujemy się na wielu polach, przyjaciół, bliskich i po prostu siebie... Nie wszyscy mają to szczęście, niektórzy tęsknią za jego choćby namiastką... Nie chcę się sprzeczać, ale bez pozytywnego nastawienia wszystko może być szare, bure i ponure... Wszystko wymaga wysiłku i choćby minimalnego zaangażowania z naszej strony, bez tego nic się nie zadzieje i nie zdarzy.... Tak to czuję i tak też piszę :) Szczęścia, bez względu na okoliczności, (a dokładniej chodziło mi bardziej o to, czy jesteśmy w związku, czy też nie) :) O tym tutaj mowa...., a całego życia i różnych w nich okoliczności nie da się tutaj dopisać, czy wymienić, bo to zupełnie odmienne stany emocjonalne i historie o różnym zabarwieniu.


Użytkownik __ANIOLEK__ edytował ten post 07 luty 2020 - 18:58
dopisek.

  • 1

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#9 Boginka

Boginka

    Podpowiadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 281 postów
  • Skąd:Warszawa

Napisano 07 luty 2020 - 18:31

Na chwilę schodzimy z tematu wątku... Tak, żeby było jasne – wiem (z postów), że dla Ciebie kwestia pozytywnego nastawienia jest ważna. I mnie też nie chodzi o „sprzeczanie się”, a po prostu o inny punkt widzenia. Ty myślisz tak, ja inaczej i tyle. :)

Szczęścia, bez względu na okoliczności

 

Z całą sympatią - takie szczęście byłoby z mojego punktu widzenia nieludzkie. Bo musiałabym np. być szczęśliwa w obliczu cierpienia bliskich (skoro bez względu na okoliczności).

 

Przerabiałam taki okres w życiu, że gdyby mi ktoś wtedy takiego szczęścia życzył, korciłoby mnie do różnych czynów karalnych (musiałam kogoś bliskiego pochować zdecydowanie ze wcześnie - nijak nie było w tym żadnego szczęścia ani dla mnie, ani dla osoby zmarłej).

 

I właśnie z tej perspektywy - doświadczenia zarówno szczęścia, jak i zdecydowanie sporego nieszczęścia, a także pewnej liczby stanów pośrednich - powiedziałabym, że pozytywne nastawienie jest ważne i należy je pielęgnować, jeśli jest to psychologicznie realne, ale nie jest to zjawisko magiczne.

 

A zatem np. autorowi wątku ogólnie życzyłabym powodów do szczęścia. Posunęłabym się nawet do twierdzenia, że z pozytywnym nastawieniem pewnie łatwiej znaleźć partnera do związku. Ale nie obiecam mu, że akurat w nagrodę za "dobre zachowanie" ten związek do życia "dostanie". Ani że jakby z jakiegoś powodu był tymczasowo całkiem nieszczęśliwy, to sam jest sobie winien.

 

Bo w życiu bywa różnie.

 

EDIT: Dopisek, że życzenie szczęścia dotyczy konkretnie szczęścia niezależnie od tego "czy jesteśmy w związku, czy też nie" trochę zmienił wymowę rozmowy, bo pierwotnie życzenie potraktowałam bardziej ogólnie i ogólnie odpowiedziałam. Posta zostawiam, bo nie będę kasować. :)

 

A poza tym jakkolwiek np. ja nie mam problemu z byciem szczęśliwą bez związku, potrafiłabym sobie wyobrazić, że dla kogoś brak związku jest także dopuszczalnym powodem do złego samopoczucia. Czyli tak czy siak, "w życiu różnie bywa." Konkluzja pozostaje. :)


Użytkownik Boginka edytował ten post 07 luty 2020 - 18:56
poprawiony cytat.

  • 2

boginka (rzecz. mit.) – duch opiekuńczy lub wiedźma; jakże to ludzkie. :)


#10 MATRIX266

MATRIX266

    Statysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 11 postów

Napisano 07 luty 2020 - 20:31

Może zacznijmy od tego na co jestem chory otóż mam rozszczep kręgosłupa od urodzenia poruszam się o kulach a dalsze terasy na wózku jak wiadomo z taką chorobą wiążą się też schorzenie urologiczne i neurologiczne także poważna sprawa.Mam 30 lat i do tej pory nie szukałem nikogo bo uznawałem to za bez sens i można powiedzieć że się z tym pogodziłam i raczej sporadycznie o tym myślałem.Od pewnego czasu czytając różne fora trochę się zaskoczyłem czytając historie jak faceci na wózku znajduję zdrowe kobiety.Osobiście jakoś nie mogę sobie poukładać w głowie aby zdrowa ładna kobieta mogłaby ze mną stworzyć związek ale to tak z mojej perspektywy.Założyłem konto tutaj i na portalu randkowym dla zwykłych ludzi zobaczymy co się stanie.

 

Tak w ogóle chciałbym znać statystyki ile osób na wózku zawiera związki i czy to są też osoby chore bo mam jakieś nieodparte wrażenie że związki typu osoba na wózku i osoba zdrowa raczej się rzadko zdarzają ale mogę się mylić.


Użytkownik MATRIX266 edytował ten post 07 luty 2020 - 20:35

  • 0

#11 kaska_zaborze

kaska_zaborze

    Gawędziarz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1188 postów
  • Skąd:z wnętrza.

Napisano 08 luty 2020 - 10:50

 chciałbym znać statystyki ile osób na wózku zawiera związki i czy to są też osoby chore bo mam jakieś nieodparte wrażenie że związki typu osoba na wózku i osoba zdrowa raczej się rzadko zdarzają ale mogę się mylić.

 

To zależy na jaki portal zajrzysz. Jeśli wejdziesz np. na portal czysto dla O.N. to wiadomo, że tam łączą się raczej sami niepełnosprytni natomiast jeśli wejdziesz na portal dla zdrowych to czasem O.N. może tam zajrzeć z ciekawości, tak jak Ty np.

Każdy portal dla reklamy ma swoje statystyki,przyjrzyj się im i pomyśl co chcesz zrobić.


  • 0
Wciąż ma się mało lat a już się tyle przeżyło.Powoli dogasa blask tych co już nie wrócą dni.
Piotr Bukartyk.

#12 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5475 postów
  • Skąd:home

Napisano 08 luty 2020 - 13:15

Tak w ogóle chciałbym znać statystyki ile osób na wózku zawiera związki i czy to są też osoby chore bo mam jakieś nieodparte wrażenie że związki typu osoba na wózku i osoba zdrowa raczej się rzadko zdarzają ale mogę się mylić.

Ale, co Ci dadzą te statystyki? Czy zmienią Twój bezsens?! Przecież to tylko statystyki i nie obejmują całej grupy społecznej, a tylko jej cześć. Poza tym statystyki nie zawsze są miarodajne. Dobrze, że oprócz samych statystyk wprowadziłeś również czyny w ruch i założyłeś konta :) Cierpliwości, bo same konto to za mało, musi na nim nastąpić odpowiedni ruch ;)


  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych