Skocz do zawartości

A- A A+
A A A A
Zdjęcie

Ciąża, a mpd

ciąża mpd

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
10 odpowiedzi w tym temacie

#1 mocna

mocna

    Milczek

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 21 postów

Napisano 05 listopad 2019 - 12:24

Drogie Panie z mpd, które doświadczają lub doświadczyły tego cudownego stanu jakim jest ciąża - powiedzcie jak sobie radziłyście w tym czasie? 

 

Coś o mnie:  przylepiła się do mnie diplegia spastyczna :P Chodzę samodzielnie, ale mam przykurcze i słabą równowagę. Na co dzień nie potrzebuję pomocy w funkcjonowaniu ale czasem spastyka da o sobie znać w stresujących sytuacjach.

Niedawno dowiedziałam się że jestem w ciąży (ok. 7 tydzień). Bardzo się z mężem cieszymy. Teraz brzuszka jeszcze brak więc funkcjonuję normalnie. jednak zaczynają mnie nachodzić myśli jak to będzie później? Jak sobie poradzic?

 

Czy jeżeli na codzień chodziłyście samodzielnie musiałyście przesiąść się na wózek w czasie ciąży?

Czy np chodziłyście o kulach?

Czy w ogóle wybierałyście się gdzieś same chociażby do sklepu czy pomoc była nieodzowna we wszystkim?

A może połowa ciąży musiała być "leżąca"?

Czy tylko cesarskie cięcie wchodzi w grę?

No i w końcu jak sobie poradziłyście z opieką nad maluszkiem? Macie jakieś swoje praktyczne life-hacki?

 

Mnóstwo pytań się we mnie kłębi. Będę wdzięczna za każdą odpowiedź i praktyczną poradę  :)

 


  • 0

#2 Hircyn

Hircyn

    Milczek

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 41 postów
  • Skąd:Szczecin

Napisano 05 listopad 2019 - 18:32

Odpowiem, bo temat jest mi znany. Żona ma MPD i niedawno urodziła nam się córka. :)

 

 

 

Czy jeżeli na codzień chodziłyście samodzielnie musiałyście przesiąść się na wózek w czasie ciąży?

 

Całą ciąże chodziła sama

 

 

 

Czy np chodziłyście o kulach?

 

Nie, jak wyżej :)

 

 

 

Czy w ogóle wybierałyście się gdzieś same chociażby do sklepu czy pomoc była nieodzowna we wszystkim?

 

Raczej jednak pomoc była niezbędna, ale żona źle znosiła ciążę, słaba była

 

 

 

A może połowa ciąży musiała być "leżąca"?

 

No w sumie to tak

 

 

 

Czy tylko cesarskie cięcie wchodzi w grę?

 

Co prawda nie było powiedziane, że tak musi być cesarka, ale jednak lekarz dosyć wyraźnie sugerował cesarkę

 

 

 

No i w końcu jak sobie poradziłyście z opieką nad maluszkiem? Macie jakieś swoje praktyczne life-hacki?

 

life hacków może nie mamy, ale dajemy radę :)


Użytkownik Hircyn edytował ten post 05 listopad 2019 - 18:32

  • 1

"Noszenie w sercu urazy prędzej zabije ciebie niż tych, którzy są jej powodem." - Robert J. Szmidt


#3 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5610 postów
  • Skąd:home

Napisano 05 listopad 2019 - 18:41

Witaj na forum :)
Jestem po MPD i mam 3,5 letnią córeczkę. Postaram się odpowiedzieć na Twoje pytania najlepiej, jak tylko umiem:

Czy jeżeli na codzień chodziłyście samodzielnie musiałyście przesiąść się na wózek w czasie ciąży?

Czy np chodziłyście o kulach?

Od początku ciąży chodziłam o kulach i tak było do samego końca. Uważałam tylko na siebie, żeby się nie przewrócić. Nie dźwigałam i nie pędzałam nigdzie. Wszystko było 2 razy wolniej i na spokojnie, bez niepotrzebnych zrywów. Wózek nie był mi potrzebny, nie czułam zmęczenia, byłam na ogromnej adrenalinie i zadowoleniu, że niebawem będę mamą ;)

Czy w ogóle wybierałyście się gdzieś same chociażby do sklepu czy pomoc była nieodzowna we wszystkim?

W sklepie byłam najczęściej z obstawą ;) Czułam się tak bezpieczniej, gdybym się źle poczuła z powodu zawrotów głowy, czy mdłości - to taka osoba przy boku to prawdziwy skarb. Zresztą dźwiganie w pewnym momencie odpada i wówczas pomoc "tragarza" jest wskazana ;) Jak wiadomo kobieta idzie na zakupy po konkrety, a nie drobiazgi :)

A może połowa ciąży musiała być "leżąca"?
Czy tylko cesarskie cięcie wchodzi w grę?
No i w końcu jak sobie poradziłyście z opieką nad maluszkiem? Macie jakieś swoje praktyczne life-hacki?

Ciąża do końca aktywna i chodząca, choć momenty leżenia są koniecznością. Cesarka w przypadku osób z MPD jest normą, chodzi o napięcie mięśniowe, które podczas zwykłej akcji porodowej stanowi problem. Dziecko mogłoby się udusić lub zaklinować, a przy cesarce ryzyko to spada do zera, dlatego jest ona tak często praktykowana.
W przypadku opieki nad maluszkiem to są kursy przygotowawcze, czy szkoły rodzenia, na których można oswoić swoje lęki. Ja tego nie potrzebowałam. Przenieś dziecka i tak nie mogłam, dlatego w opiece nad dzieckiem tak ważna jest pomoc tego drugiego rodzica - silniejszego i sprytniejszego ;) Stworzyliśmy swój system polegający na tym, że on coś kończył, to ja wkraczałam do akcji tak było wszystko planowo. Przed porodem dużo też rozmawialiśmy, co ja mogę, a z czym mam problem i w jakich sytuacjach potrzebuje wsparcia. Takie rozmowy dużo dają. Nie bójcie się i wspierajcie, bo piękne chwile opieki nad noworotkiem przed Wami :)
Podobny temat na forum:
https://www.ipon.pl/...34-latki-z-mpd/


  • 1

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#4 Rolusia

Rolusia

    Widz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 06 listopad 2019 - 21:24

Ja i mój mąż mamy mpd. W styczniu urodziłam zdrowego synka.
Całą ciążę czułam się w sumie dobrze. W 9 miesiącu zaczęłam chodzić o kuli, bo ciężar poszedł mi na lewą stronę. Na co dzień poruszam się w miarę stabilnie, opanowałam w miarę swój brak równowagi poruszając się wolniej i w sposób przemyślany. Długie chodzenie dawało mi w kość, więc po duże zakupy wysyłałam męża z listą 😉. Miałam CC że względu na mpd i astmę. Po wyjściu ze szpitala pomagała mi mama, bo po cesarce długo dochodziłam do siebie. My z naszym małym postępowaliśmy powoli i ostrożnie. Ja go często sama kąpie. Kupiliśmy stelaż do wanienki żeby się nie schylać, na stole w kuchni stawiam przewijak na nim ręcznik. Mały od małego był włożony w wózku, żebym nie musiała go nosić. Życzę powodzenia, będzie dobrze 😉. My daliśmy radę to Wy też 😉
  • 3

#5 mocna

mocna

    Milczek

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 21 postów

Napisano 12 listopad 2019 - 16:10

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi ! :) Jestem dobrej myśli :)


  • 0

#6 Magdalenka271191

Magdalenka271191

    Widz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 10 kwiecień 2020 - 09:05

Dzień dobry, choruje na mózgowe porażenie dziecięce czyli mam problemy neurologiczne.

Zwracam się z pytaniem czy w takich przypadkach jest lepszy poród naturalny czy cesarskie cięcie? Potrzebuje kogoś kto jasno mi powie o wadach i zaletach tych dwóch porodów.
Z góry dziękuję za odpowiedź
Pozdrawiam


  • 0

#7 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5610 postów
  • Skąd:home

Napisano 10 kwiecień 2020 - 11:22

Dzień dobry, choruje na mózgowe porażenie dziecięce czyli mam problemy neurologiczne.

Zwracam się z pytaniem czy w takich przypadkach jest lepszy poród naturalny czy cesarskie cięcie? Potrzebuje kogoś kto jasno mi powie o wadach i zaletach tych dwóch porodów.
Z góry dziękuję za odpowiedź
Pozdrawiam

Witam na forum :)

Dlaczego w wątku o pracy zdalnej Ty piszesz o porodzie to kompletnie nie rozumiem?! ;) Mniejsza o większość, przeniosę wątek do odpowiedniego tematu, dotyczącego ciąży, porodu u osób z mpd. Jeśli chodzi o poród to nie Ty decydujesz o tym, czy będziesz mieć poród naturalny, czy cesarkę tylko lekarz - o specjalizacji położnik-ginekolog. W przypadku osób mających dziecięce porażenie mózgowe wykonywane są cesarki. Związane jest to z napięciem mięśniowym, które nam towarzyszy. Właśnie ono stanowi potencjalne zagrożenie dla rodzącego się dziecka metodą naturalną, dlatego rekomendowane są cesarki. O samej cesarce można śmiało poczytać w internecie. Polecam portal mamy-mamom.

Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że cesarka nie jest taka straszna. Nawet kobiety, a nawet lepiej, bo tym bardziej kobiety niepełnosprawne potrafią po tym zabiegu bardzo szybko dojść do siebie, by tylko zająć się swoim maleństwem :)


Użytkownik __ANIOLEK__ edytował ten post 10 kwiecień 2020 - 11:31
połączyłam ze sobą tematy.

  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#8 Magdalenka271191

Magdalenka271191

    Widz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 10 kwiecień 2020 - 19:39

Dziękuję za przeniesienie do odpowiedniego wątku, z kolei tu napisałam o porodzie bo nie mogłam znaleźć odpowiedniego wątku, także przepraszam;(
  • 0

#9 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5610 postów
  • Skąd:home

Napisano 11 kwiecień 2020 - 10:39

Dziękuję za przeniesienie do odpowiedniego wątku, z kolei tu napisałam o porodzie bo nie mogłam znaleźć odpowiedniego wątku, także przepraszam;(

 

Nic się nie stało. Już jest wszystko na miejscu, czyli tam, gdzie powinno :) Wesołych Świąt! :)


  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#10 mocna

mocna

    Milczek

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 21 postów

Napisano 28 maj 2020 - 15:45

Trzymajcie kciuki, u mnie to już 36 tc :) za jakieś 2 tygodnie planowa cesarka :) Stresik jest ale nie mogę się już doczekać powitania synka :)


  • 0

#11 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5610 postów
  • Skąd:home

Napisano 28 maj 2020 - 17:14

Trzymajcie kciuki, u mnie to już 36 tc :) za jakieś 2 tygodnie planowa cesarka :) Stresik jest ale nie mogę się już doczekać powitania synka :)

 

W takim razie trzymam kciuki :) Nie stresuj się, bo nie ma czym. Zaśniesz, a za nim się obejrzysz synek będzie z Tobą. Tutaj nie ma czego się bać. Najpiękniejsze chwile przed Wami :)


  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —




Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: ciąża, mpd

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych