Skocz do zawartości

A- A A+
A A A A
Zdjęcie

Walka o swoje


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
4 odpowiedzi w tym temacie

#1 agula1

agula1

    Widz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 28 październik 2019 - 20:11

Cześć, witam wszystkich serdecznie :-) 

 

To na początek krótko i konkretnie...Mam niepełnosprawność ruchową, więc, co tu kryć, widoczną. Nie uważam się za osobę konfliktową, nie szukam problemów czy zaczepki. Ale kiedy się o swoje upominam - w końcu czasem trzeba, nie? :-) to się często okazuje, że ONA uważa że jej się wszystko należy, wszyscy mają JEJ ustępować, bo ONA jest niepełnosprawna... Spotkaliście się z takimi reakcjami?


  • 0

#2 marder

marder

    evil admin

  • Administrator
  • 2921 postów
  • Skąd:/home/marder

Napisano 29 październik 2019 - 05:05

Czasami. Wtedy spokojnie zwracam uwagę, że jestem asertywny a nie roszczeniowy :)


  • 0

Nierozwiązywalność jest zawsze stanem przejściowym. 


#3 Ziutek777

Ziutek777

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 66 postów

Napisano 29 październik 2019 - 06:52

Jest pewien typ ludzi-bardzo duży odsetek, którzy atakują drugiego, obgadują go, próbują zniszczyć, a jak w końcu "ofiara" się postawi, to agresor stawia się w roli ofiary...Więc jeśli ty nie bruździsz nikomu, masz do czegoś prawo,to nie przejmuj się ujadaniem prymitywów. Takich ludzi jeszcze bardziej "trafia", jak się ich lekceważy...


  • 0

#4 Rufin

Rufin

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 54 postów

Napisano 31 październik 2019 - 07:09

to się często okazuje, że ONA uważa że jej się wszystko należy, wszyscy mają JEJ ustępować, bo ONA jest niepełnosprawna...

 

Agula, bądź konsekwentna. Ignorowanie takich uwag, jest ważną częścią walki o swoje. Rób swoje i się nie przejmuj.


  • 0

#5 Ziutek777

Ziutek777

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 66 postów

Napisano 31 październik 2019 - 08:09

Ja od kilku lat jestem nękany przez rodzinę i sąsiadów, że wyłudzam rentę, jak tylko przyjedzie kontrola to wezwą policję, pogotowie, zawiadomią prokuraturę..."Powiemy, że nam groził", zgłosimy groźby-wszyscy nam potwierdzą, prawdopodobnie robią co chwile donosy do ZUSu, zniknę, zgniję w Rybniku, zniszczą mnie, wyląduje na ulicy...itp, itd.Tak jest codziennie na okrągło...Póki co dwa razy udało mi się przyłapać ich na dyktafonie...A ja na to, jak na lato...Najlepsza rada na takie kreatury, to starać się lekceważyć...


  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych