Skocz do zawartości

A- A A+
A A A A
Zdjęcie

Epilepsja skroniowa czy zacząć leczenie

epilepsja psychologia padaczka neurologia stres

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2 odpowiedzi w tym temacie

#1 paluina

paluina

    Widz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 03 lipiec 2019 - 10:45

Dzień dobry wszystkim,
W sumie nie wiem dlaczego tu piszę, to chyba kwestia szukania opinii u osób w podobnej sytuacji.
Od dziecka miewałam epizody z chwilowym zaburzeniem świadomości,uczuciem deja vu, problemami z wysłowieniem przez kilka sekund, itp. Zdarzało się to bardzo sporadycznie. Do czasów gimnazjum traktowałam to jako rodzaj indywidualności, wiecie ,,postrzegania i odczuwania więcej" (zwłaszcza uważając się od zawsze za artystkę :P). Jednak będąc nastolatką temat zainteresował mnie bardziej, przeczytałam, że mogą to być objawy choroby. Nie potrafiłam dopuścić do siebie tej myśli, żyłam z tym dalej. W liceum zaczęło to bardziej przeszkadzać w życiu, dochodzące do napadów bóle głowy i senność przeszkadzały na lekcjach, a nawet potrafiły pojawić się na maturze, co pogorszyło poziom mojego skupienia (pewnie stres wywołał swoje). Dążę jednak do tego, że odkąd studiuję i mam wrażenie, że jestem narażona na ciągły stres, ataki pojawiają się regularnie i o wiele częściej. Początkowo powtarzały się kilkakrotnie w ciągu jednego dnia w odstępie 2/3 godzin, ale sen powodował ich zaprzestanie i kolejnego dnia był już spokój. Odkąd zaczęłam o wiele bardziej przejmować się tym tematem, wyliczać sobie tygodnie kiedy powinien nastąpić ,,dzień ataków" (zwykle koło 3 tygodni) i w końcu odważyłam się pójść z tym do neurologa, jest tylko gorzej. Miałam wykonane badania (rezonans magnetyczny, 2x badanie EEG) i znajdują się one na pograniczu normy, eeg nie wskazało bezpośrednio padaczki. Z lekarzem ustaliliśmy jednak, że spróbujemy z lekami. Boje się zacząć je przyjmować, bo wiem, że to zabawa na lata, a są one substancją szkodzącą np. w przypadku kiedy zaszłabym w ciążę, nie ma też pewności co do możliwej szkodliwej relacji z innymi lekami, które biorę. Co mam robić? Zamiast uspokoić się, że jestem pod opieką lekarza, a badania EEG wychodzą teoretycznie w normie, jest coraz gorzej, ataki powtarzają się nawet przez 3 dni i przeszkadzają w codziennym życiu, chodzę napięta i wystraszona, często z bólem głowy. Zdaję sobie sprawę z tego, że to może być kwestia psychiczna, bo kiedy całą tą chorobę miałam gdzieś, występował jeden atak na kilka tygodni. Nie wiem jak poradzić sobie sama ze sobą, brać leki i zaburzyć wiele aspektów mojego życia (prowadzenie samochodu, na które sobie pozwalam kiedy mam ,,tygodnie spokoju",planowanie w przyszłości dziecka, przyjmowanie innych leków, których działanie może zostać zaburzone) czy próbować żyć z tym dalej skoro zawsze kończy się na kilkusekundowych zaburzeniach mowy i uczuciu deja vu, ale z wiecznym niepokojem i stresem? To nie ataki są takie złe, najgorsze jest poczucie strachu, bezsilności i poddania własnemu organizmowi.


Użytkownik paluina edytował ten post 03 lipiec 2019 - 10:58

  • 0

#2 marder

marder

    evil admin

  • Administrator
  • 2858 postów
  • Skąd:/home/marder

Napisano 08 lipiec 2019 - 04:51

Najlepiej przedyskutuj to ze specjalistą, neurologiem...


  • 0

Nierozwiązywalność jest zawsze stanem przejściowym. 


#3 Golda

Golda

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 114 postów
  • Skąd:Pleszew

Napisano 08 lipiec 2019 - 23:15

Według moich wiadomości najbezpieczniejszym dla kobiety z epi lekiem przy ciąży i późniejszym karmieniu piersią jest Lamotrix. I nie masz co sie zastanawiać. Idź do lekarza. Acz nastaw się na odstawienie samochodu, przy epi za kółko siadasz na własną odpowiedzialność i po ewentualnym wypadku z Twojej winy koszty naprawy ponosisz sama. Ubezpieczenie tego nie obejmuje. Tak mi się przynajmniej wydaje. 


  • 0

Warto mieć marzenia... i warto dążyć do ich spełnienia.
Wszystkim, którzy mnie wspierali w dążeniu do spełnienia marzenia BARDZO GORĄCO DZIĘKUJĘ!!!




Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: epilepsja, psychologia, padaczka, neurologia, stres

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych