Skocz do zawartości

A- A A+
A A A A
Zdjęcie

odchudzanie - samemu, czy z pomocą dietetyka i sposoby; )


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
6 odpowiedzi w tym temacie

#1 monikawand

monikawand

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 65 postów

Napisano 19 czerwiec 2019 - 20:39

Witam I- ponki 😊
Planuję sie odchudzić, jedzenie słodyczy zrobiło swoje. Przy 160 cm ważę 67 kg. Najbardziej rozsądnym rozwiązaniem wydaje mi się wizyta u dietetyka, koleżanka z pracy sobie chwali. Korzystaliscie kiedyś z pomocy specjalisty?, a może stosowaliscie jakąś dietę na własną rękę? Lub jakies suplementy?. Szczerze powiedziawszy niepokoi mnie pewien trend, który ostatnio zauważyłam, mianowicie detox sokowy tj. np przez tydzień pijesz tylko soki ewentualnie możesz jakiś chyba owoc przekasic, nie pamiętam dokładnie. Dietetykiem nie jestem, ale według mnie za zdrowe to nie jest. Reasumując, jakie macie doświadczenie, w temacie odchudzania, lub zdrowego odżywiania? Co się u was sprawdzało?
  • 0

#2 Ziutek777

Ziutek777

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 63 postów

Napisano 20 czerwiec 2019 - 08:45

Dietetyk i cudne diety nie są potrzebne...ja się "załatwiłem" piwem domowym...3 kilo muszę zrzucić, co przy braku możliwości intensywnego ruchu jest wyzwaniem. Co można zrobić we własnym zakresie...przede wszystkim dieta MŻ, do minimum ograniczyć spożycie cukru, nie podjadać, nie mieszać nasyconych tłuszczy zwierzęcych ze słodkim-prosta droga do otyłości, chorób serca itp...starać się nie dopuścić do zbytniej nadwagi, bo wrócić jest już bardzo trudno. Ruch, ruch w miarę możliwości. Nie stosować diet gwałtownie odchudzających, bo to robi spustoszenie w organizmie. Kilogram miesięcznie spokojnie można zrzucić. Silna wola-przy tylu smakołykach to walka z wiatrakami :)


  • 1

#3 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5378 postów
  • Skąd:home

Napisano 20 czerwiec 2019 - 10:35

Witaj Moniko :)
Każda kobieta lubi dbać o siebie, a na pierwszy ogień najczęściej idzie waga ;) Nigdy nie byłam u dietetyka. Stosowałam suplementy diety, ale nie spełniły one moich oczekiwań (piperyna). Zrezygnowałam z tego. W tym konkretnym przypadku powinniśmy świadomie i ostrożnie stosować suplementy diety. Ważne są potrzeby indywidualne. Z dużą ostrożnością należy także reagować na przekaz sugerowany w reklamach takich produktów. Tabletki za nas nie zdziałają najważniejszego. Niestety przy odchudzaniu trzeba uważać na tzw. "efekt jojo". Podjadanie to najgorsza zguba. Najlepiej 5 posiłków dziennie, bogate w błonnik i zdecydowanie mniejsze, niż do tej pory. Szeroki wybór owoców i wody niesłodzonej niczym - niesmakowe, bez dodatków. Ograniczenie cukrów do minimum, ale nie definitywnie, bo prędzej, czy później i tak sięgniesz po jakąkolwiek słodycz. Notabene kobiety mają swoje zachcianki i wahania nastrojów, więc łatwo nie jest. Ale świadomość tego tylko pomaga ;) Wyeliminuj pokusy, oczywiście na miarę możliwości.
Nie wolno zajadać się wieczorami i trzeba definitywnie zrezygnować ze "śmieciowego jedzenia". Do tego ćwiczenia i samodyscyplina. Efekty przychodzą powoli, ale najważniejsze, że są i cieszą oko ;) Powodzenia!
Przydatny artykuł: https://apteline.pl/...ia-jest-zdrowa/

  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#4 Hircyn

Hircyn

    Milczek

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 23 postów
  • Skąd:Szczecin

Napisano 21 czerwiec 2019 - 14:16

Powiem Wam jak było ze mną. :)

Miałem ja kiedyś właściwą wagę do mojego wzrostu. Zacząłem tyć po lekach. Myślałem sobie, że tak być musi i nic z tym nie zrobię. W pewnym momencie waga się zatrzymała. Poszło mi głownie w oponę na brzuchu, chociaż twarz, nogi też się zrobiły grubsze. Sportowcem nigdy dobrym nie byłem. Lubiłem też niezdrowe jedzenie. Po jakimś czasie chciałem coś zmienić, ale myślałem że sam nie dam rady. Poszedłem spontaniczne do psychodietetyka. No zmierzyła mi parametry ciała, zrobiła dietę 1800 kcal. Wytrzymałem na niej trochę, już nie pamiętam ile dokładnie. Jedzenie było smaczne i zróżnicowane. Jednak w domu jedzono tłusto i to tez nie pomagało, bo zawsze jakieś teksty "zjedz kotlecika, nic Ci nie będzie". I porzuciłem dietę. Znowu wróciłem do rutyny żywieniowej i braku ruchu. Ale trafiłem na projekt NFZ z dietą. NFZ bije na alarm, że spora część społeczeństwa ma problemy ze zbyt dużą wagą. Dlatego też przygotowali stronę internetową, na której można się za darmo zarejestrować i po wprowadzeniu danych, czyli ile masz wzrostu, wagi, wiek, płeć i aktywność fizyczna. U mnie wzrost 182, waga powyżej 100, wiek 31 lat i praktycznie zerowa aktywność. Pokazało pierwszy stopień otyłości. Dostałem propozycje trzech diet. 1200 kcal, 1500 kcal i chyba 1800kcal nie pamiętam dokładnie. Wybrałem tą 1200 kcal. Trochę się obawiałem bo skoro wtedy na 1800 podjadałem to jak będzie teraz? Na stronie otrzymałem przykładowy jadłospis na 28 dni, łatwy do wydruku plus lista wszystkich potrzebnych składników do kupna. Jestem na tej diecie, króciutko bo od wtorku, a mamy piątek. A właśnie to jest dieta DASH. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, bo nie czuję aż takiego głodu, jedzenie jest smaczne, mam pięć posiłków dziennie. Dołączyłem do tego 30 minutowe szybkie spacery dziennie i po 45 minut na rowerze jeszcze planuje. Jak na razie czuję się dobrze i zamierzam kontynuować. Zobaczymy co z tego będzie, oby nie zabrakło motywacji i wytrwać na niej. :)


  • 0

"Noszenie w sercu urazy prędzej zabije ciebie niż tych, którzy są jej powodem." - Robert J. Szmidt


#5 monikawand

monikawand

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 65 postów

Napisano 21 czerwiec 2019 - 14:50

A właśnie to jest dieta DASH. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, bo nie czuję aż takiego głodu, jedzenie jest smaczne, mam pięć posiłków dziennie. Dołączyłem do tego 30 minutowe szybkie spacery dziennie i po 45 minut na rowerze jeszcze planuje. Jak na razie czuję się dobrze i zamierzam kontynuować. Zobaczymy co z tego będzie, oby nie zabrakło motywacji i wytrwać na niej. :)

Gratuluję i życzę wytrwałości ja mam wizytę u dietetyka 2 lipca i mam nadzieję, że dam radę , a co myślicie o tym detoksie sokowym?

Użytkownik __ANIOLEK__ edytował ten post 21 czerwiec 2019 - 15:49
Zmniejszenie cytatu.

  • 0

#6 Hircyn

Hircyn

    Milczek

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 23 postów
  • Skąd:Szczecin

Napisano 21 czerwiec 2019 - 14:57

Gratuluję i życzę wytrwałości

 

Dzięki, wszystkie słowa wsparcia się przydadzą :)

 

Tobie też powodzenia i wytrwałości. Napisz może później co ustaliłaś z dietetykiem. :)

 

a co myślicie o tym detoksie sokowym?

 

Dietetykiem nie jestem, chociaż lata temu w technikum, coś tam liznąłem z tej dziedziny. Ktoś ten detox sokowy wymyślił, więc pewnie jakiś sens to ma, ale ja jestem sceptycznie nastawiony do takich radykalnych metod. To trochę jak z głodówką. No chudniesz, ale jakim kosztem. Wydaje mi się, że lepiej jeść odpowiednio dobrane potrawy, zbilansowane i dopasowane kalorycznie, a i dietetycy robią wywiad dzięki, czemu możesz powiedzieć co lubisz jeść, a czego nie. Ja nie mam akurat, z tym problemu bo zjadam wszystko jak leci. :) Ale na samych sokach się nie widzę. :)


  • 0

"Noszenie w sercu urazy prędzej zabije ciebie niż tych, którzy są jej powodem." - Robert J. Szmidt


#7 Ziutek777

Ziutek777

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 63 postów

Napisano 21 czerwiec 2019 - 19:29

Poczytajcie też o biochemii człowieka...ogólnie to w obecnych czasach wyraźnie spadło zapotrzebowanie na kalorie (pomijając ludzi wykonujących ciężkie prace). Wszystko zautomatyzowane, wygodne, nowoczesne a dostępność żywności nieograniczona...i doopa rośnie :)


  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych