Skocz do zawartości

A- A A+
A A A A
Zdjęcie

Sanatorium "Chemik" - odradzam


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
6 odpowiedzi w tym temacie

#1 monikawand

monikawand

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 65 postów

Napisano 18 kwiecień 2019 - 17:32

Wiam, 

 

był ktoś tutaj  http://www.sanatoriu...EgI4ZPD_BwE    , jakie wrażenia ?,  w ogóle słyszałam, że Pfron już nie daje dofinansowania do turnusów, podobno z ZUS-u można się starać. Jak to teraz wygląda? Jakie turnusy polecacie w Ciechocinku? 

 

P.S. Podpięłam się, z tym  tematem pod obcy wątek, proszę adminów o wykasowanie. :dodgy:  


  • 0

#2 monikawand

monikawand

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 65 postów

Napisano 08 lipiec 2019 - 19:34

Moi drodzy, 

 

Chciałam prywatnie pojechać do sanatorium, wybór padł na ww. placówkę. Turnus miał się odbywać od 5.07 do 19.07.2019 r. Formalności załatwiałam przez e-mail - informowałam o swojej chorobie MPD. Zapewniono mnie, że placówka zajmuje się leczeniem tego schorzenia. Po dotarciu na miejsce się załamałam ... budynek pozostawia wiele do życzenia ... wystrój rodem PRL, bardzo brzydki zapach unoszący się w powietrzu, Pani pielęgniarka zachowywała się, jakby pracowała tam za karę. Wejście do budynku naprzeciw ruchliwej ulicy i pod budynkiem 2 ławeczki - kpina, na co dzień doświadczam tego, patrząc za okno :hehe: , nie muszę wyjeżdżać, ale do rzeczy...przyszedł czas na badanie lekarskie. Lekarz mnie "zmierzył " od góry do dołu wzrokiem i zapytał, czy jestem samodzielna. No to ja mu opowiadam, że jeśli winda się popsuje, to po schodach będzie mi ktoś musiał pomóc wejść, jak i do wanny w celu skorzystania przeze mnie przykładowo z kąpieli perełkowej. Na to lekarz do mnie, że TU NIE MA TAKIEJ OSOBY I DORADZIŁ, ABYM ZREZYGNOWAŁA Z TURNUSU - TAK TEŻ ZROBIŁAM.  Jedyny plus to to, że oddali mi od razu zaliczkę, którą wpłaciłam kilka miesięcy temu. Mnie się wydaję, że taka placówka powinna liczyć się z tym, że mogą przyjechać osoby z różnym schorzeniem :gaah: i powinna być na to przygotowana. Przecież ktoś musiałby mi włączyć "wirówkę", więc serio tak ciężko pomóc wejść do urządzenia?  zwłaszcza, że pobyt miał być pełnopłatny przeze mnie. Co o tym myślicie? Zgadzacie się ze mną, czy podzielacie decyzję lekarza? Tak czy siak, pozostał niesmak i niechęć do wyjazdu gdziekolwiek  :@ . Może macie jakieś sprawdzone miejsca niedaleko Łodzi? 


  • 0

#3 marder

marder

    evil admin

  • Administrator
  • 2938 postów
  • Skąd:/home/marder

Napisano 09 lipiec 2019 - 16:28

Pozwoliłem sobie połączyć wątki. :)


  • 0

Nierozwiązywalność jest zawsze stanem przejściowym. 


#4 monikawand

monikawand

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 65 postów

Napisano 09 lipiec 2019 - 18:02

Pozwoliłem sobie połączyć wątki. :)


Dobra decyzja
  • 0

#5 Trybik

Trybik

    Gawędziarz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 639 postów

Napisano 09 lipiec 2019 - 19:20

W Ciechocinku fajny jest Wrzos, może warto tam uderzyć, wydaje mi się, że obsługa jest spoko, choć nie wiem na ile można tam liczyć na pomoc. Ogólnie w sanatoriach trzeba być samodzielnym. Jeśli się nie mylę to w Domu Zdrojowym (tam gdzie Maxi Kaz rusza na łowy ;)) jest taka funkcja jak noszowy, który ma pomagać pacjentom, ale czy nadal tak jest - nie wiem. Jeśli wyjeżdżasz na pełnopłatne pobyty i w pobliżu Łodzi, to osobiście poleciłbym Busko Zdrój, jest dalej niż Ciech, ale też nie aż tak bardzo daleko. Trzy razy byłem prywatnie we Włókniarzu, straszny moloch, ale da się ogarnąć. Rozumiem, że jeździsz na wózku, ale na ile sprawnie ? bo czasami zdarzają się zabiegi prawie na styk. Lubię tamtejszą siareczkę i dlatego preferuję Busko. W zeszłym roku pierwszy raz byłem na kwaterze, jedyna jaką znalazłem dostępną dla osoby na wózku, na zabiegi dojeżdżałem do Marconiego. 2 tygodnie ze wszystkim, posiłki, noclegi, 3 zabiegi, nawet dojazd zamknął się w kwocie 1500 zł.

Pobyt można odliczyć od podatku.

 

Podobno można też wziąć od lekarza skierowanie na zabiegi ambulatoryjne, wtedy masz za darmo, łatwisz tylko nocleg i wyżywnienie.

 

Powodzenia


  • 0

... największym wrogiem wolnego człowieka jest system ...


#6 monikawand

monikawand

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 65 postów

Napisano 09 lipiec 2019 - 19:40

W Ciechocinku fajny jest Wrzos, może warto tam uderzyć, wydaje mi się, że obsługa jest spoko, choć nie wiem na ile można tam liczyć na pomoc. Ogólnie w sanatoriach trzeba być samodzielnym.
[...]
2 tygodnie ze wszystkim, posiłki, noclegi, 3 zabiegi, nawet dojazd zamknął się w kwocie 1500 zł.
Pobyt można odliczyć od podatku.
 
Podobno można też wziąć od lekarza skierowanie na zabiegi ambulatoryjne, wtedy masz za darmo, łatwisz tylko nocleg i wyżywnienie.
 
Powodzenia

 
nie jeżdżę  na wózku. Chodzę bez użycia kul, balkonika. Co do Buska. Kiedyś tam  byłam, ale nie w sanatorium, tylko tak prywatnie zwiedzałam...bardzo mi się podobało:), ale jak zadzwoniłam chyba do sanatorium  Marconi? i okazało się, że całkowity koszt to około 3200, to emocje opadły:P


Użytkownik kuba edytował ten post 09 lipiec 2019 - 19:49
Skrócono cytat

  • 0

#7 Boginka

Boginka

    Podpowiadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 271 postów
  • Skąd:Warszawa

Napisano 12 lipiec 2019 - 11:43

W teorii sanatoria powinny być przystosowane do obsługiwania osób rzeczywiście niepełnosprawnych, ale trzeba brać pod uwagę, że sporą cześć pacjentów stanowią ludzie, którzy sobie robią w sumie prozdrowotne wczasy, bo coś im gdzieś „strzyka w krzyżu”. Oczywiście to też warte leczenia, ale jednak jak jeździłam do sanatorów, najczęściej byłam poniżej średniej sprawności kuracjusza i to mimo tego, że miałam połowę średniej wieku. :) (Dla porównania: jestem nieznacznie sprawniejsza od Ciebie, sądząc z opisu).

 

Być może w Twojej sytuacji warto sanatoria oceniać pod kątem tego, na ile są gotowe obsługiwać osoby na wózkach – czyli ludzi zdolnych do ogólnej samoobsługi, ale takich którzy jednak po schodach zwykle nie chodzą i np. do wanien nie wchodzą bez pomocy (osób lub urządzeń). Jeśli nie kręcą nosem, to na Ciebie też nie powinni. A jeśli kręcą...

 

Mój ostatni turnus, prawie dekadę temu, był we Włókniarzu w Busku-Zdroju (link) i nie miałam zastrzeżeń. Ale najlepszy pobyt jaki miałam jako osoba dorosła był w szpitalu CKR w Konstancinie pod Warszawą. Powinni być przyzwyczajeni do pacjentów z zaburzeniami narządu ruchu, bo to ich specjalizacja (obsługują nawet pacjentów niesamodzielnych). Zaznaczam, że pod względem mojej wolności jako pacjenta pobyt szpitalny w CKR nie różnił się do pobytu w sanatorium dla dorosłych. Są możliwe pobyty odpłatne, dla osób samodzielnych nawet dosyć sensowne cenowo, tj. porównywalne z cenami sanatoryjnymi.

 

Ale  ja tam byłam prawie piętnaście lat temu i nie mogę gwarantować na 100% poziomu tej placówki, choć w Internetach opinie mają raczej dobre.

 

W tej chwili, gdybym miała się gdzieś wybierać do sanatorium w modelu „wypoczynek + rehabilitacja” (czyli dalej od Warszawy), to pewnie na podstawie tego, czy sanatorium explicite specjalizuje się w rehabilitacji dorosłych z MPD: http://www.sanatoria..._doroslych.html


  • 0

boginka (rzecz. mit.) – duch opiekuńczy lub wiedźma; jakże to ludzkie. :)



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych