Skocz do zawartości

A- A A+
A A A A
Zdjęcie

Strajk nauczycieli - „za i przeciw”?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
12 odpowiedzi w tym temacie

#1 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5239 postów
  • Skąd:home

Napisano 13 kwiecień 2019 - 14:55

W swoim życiu przeszłam różne etapy edukacji. Nie powiem, były momenty triumfu, ale też takie, których wolałabym nigdy nie pamiętać, a już na pewno ich nie przeżyć. Ale nie będę teraz tutaj wylewać swoich żali, bo nie o to chodzi, by wytykać palcem wszystkie rażące błędy.
Nauczyciel jest niełatwym zawodem, ale to świadomy wybór takiej, a nie innej ścieżki życiowej. Przecież, jak ktoś czegoś nie chce, to się go siłą do tego nie zmusi. I za takie decyzje odpowiadają sami zainteresowani. Uważam, że każdy może strajkować - ma do tego prawo, tak samo, jak każdy ma prawo do godziwego wynagrodzenia za swoją pracę. Jednak 1000 zł podwyżki na starcie, to moim skromnym zdaniem, zbyt wygórowane żądania. Wiem, krowy dostały połowę z tego, no ale bez przesady. Za nauczycielami już strajkują taksówkarze, teraz piloci, tylko czekać, kiedy odezwą się górnicy, straż graniczna, więzienna, pożarowa i inne pozostałe profesje.

Najpierw powinno się zająć niecierpiącymi zwłoki zmianami w oświacie. Wiele decyzji zostało podjętych zbyt pochopnie i bez namysłu. Poziom nauczania jest zły, wiele młodych ludzi ratuje się korepetycjami, bo inaczej mogłoby zapomnieć o promocji do następnej klasy. Edukacja i wiedza jest w życiu najważniejsza. Dlatego dobrze by było, aby wszystkie egzaminy odbyły się bez zakłóceń. Bardzo kibicuje tegorocznym maturzystom, bo najważniejszy egzamin w życiu dopiero przed nimi. Mam nadzieję, że się odbędzie i pozwoli im podjąć studia jeszcze w tym roku, bez odwlekania wszystkiego. Bo z własnego doświadczenia wiem, że odkładanie czegoś na potem nie każdemu wychodzi na dobre. Po dłuższej przerwie bardzo trudno jest wejść w poprzedni rytm i przyswajanie wiedzy. Także nie wszyscy są omnibusami i borykają się z niejednym problemem. Nie warto się zatrzymywać, stanąć, a przede wszystkim wahać.
Powstanie funduszu wsparcia dla nauczycieli przekonało mnie jeszcze bardziej, że zawsze wszystko toczy się o pieniądze i dla pieniędzy. Podjęcie strajku jest kolejną świadomą decyzją z całym inwentarzem. Przecież w życiu wszystko ma swoje konsekwencje. Jednak taka forma wsparcia nie jest niezbędna, są bardziej potrzebujący – na przykład chore dzieci, których czas jest ograniczony i nie mogą czekać, bo „to po czasie” oznacza tylko jedno – śmierć.

W moim życiu przewinęło się wielu nauczycieli, są tacy, którym zawsze będę wdzięczna i takich, których chcę wymazać z pamięci. Tym niezatartym dziękuję przede wszystkim za poświęcony czas, ogromną wiedzę, cierpliwość, doping i motywację. Najbardziej za to, że byli autorytetem moralnym i wyznaczali prawdziwe wartości. Były to osoby wyjątkowe, z pasją, wychodzące poza szablony z pomysłami i fantazją. To taki typ ludzi, gdzie nawet jak rozbrzmiał dzwonek, to nie chciało się wstać z ławki, bo to wszystko, ta wiedza była tak interesująca i ciekawa. Wówczas te 1000 zł to za mało...., tak samo jak serdecznie dziękuję......
Dzisiaj mi brakuje takiego podejścia, dzisiaj jest za dużo frustracji i podziałów. Dlatego tak trudno mi być za, ale nie umiem też zdecydowanie i do końca być przeciw, bo wiele się musi zmienić. Nie tylko w edukacji, ale w nas samych chyba najbardziej...

Na koniec przykład samodzielnego myślenia ;) Nie trzeba się z nim zgadzać, ale wysłuchać można :)


  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#2 marder

marder

    evil admin

  • Administrator
  • 2810 postów
  • Skąd:/home/marder

Napisano 15 kwiecień 2019 - 17:18

Uważam, że każdy może strajkować - ma do tego prawo, tak samo, jak każdy ma prawo do godziwego wynagrodzenia za swoją pracę. Jednak 1000 zł podwyżki na starcie, to moim skromnym zdaniem, zbyt wygórowane żądania.

 
 
Wiesz Aniołku, negocjacje zaczyna się zawsze z wysokiego pułapu, żeby potem trochę opuścić cenę ;)
 

Za nauczycielami już strajkują taksówkarze, teraz piloci, tylko czekać, kiedy odezwą się górnicy, straż graniczna, więzienna, pożarowa i inne pozostałe profesje.

 

Jak to po wygranych wyborach powiedziała Beata Szydło? Że pieniędzy starczy na wszystko, wystarczy tylko nie kraść? Najpierw policjanci powiedzieli rządzącym: "sprawdzam". I dostali podwyżki, co tylko zachęciło kolejne grupy zawodowe do stawiania żądań płacowych.

Jednak moim skromnym zdaniem nauczyciele nie mogą liczyć na znaczące podwyżki, z dwóch powodów:

Po pierwsze, policja była rządzącym bardziej potrzebna niż nauczyciele. No bo kto pałowałby ewentualnych protestujących przeciw dobrej zmianie? Kto wystawiałby mandaty, będące zastrzykiem pieniędzy do budżetu państwa?

Po drugie, realizując swój program kupowania głosów +, czyli szczodrych obietnic znanego hodowcy kotów, rządzący doskrobali się już do dna w kasie. Stąd ten niedawny cyrk z dymisją Teresy Czerwińskiej.

 

A czy zauważył ktoś, że podczas wcześniejszych negocjacji, strona rządowa próbowała powtórzyć ten sam trick który zastosowano podczas protestu niepełnosprawnych? Pamiętasz jak wtedy załatwiono sprawę? "Solidarność" oświatowa, pod przywództwem niejakiego pana Proksy (o ile dobrze pamiętam należącego do PiS) podpisała porozumienie z rządem. Tym razem jednak się nie udało, pozostałe związki oraz część związkowców z Solidarności kontynuuje protest.

 

Obserwuję ten protest z zaciekawieniem, mimo że nie sądzę aby nauczyciele wywalczyli jakieś znaczące podwyżki. A ponieważ nie jestem zwolennikiem obecnie rządzących, patrzę na to wszystko także z pewnym rozbawieniem, gdy obserwuję jak się miotają... :devil: :cool:


  • 2

Nierozwiązywalność jest zawsze stanem przejściowym. 


#3 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5239 postów
  • Skąd:home

Napisano 16 kwiecień 2019 - 11:11

 Wiesz Aniołku, negocjacje zaczyna się zawsze z wysokiego pułapu, żeby potem trochę opuścić cenę ;)

 

Tylko nie zawsze ten "wysoki pułap" jest dobrze odbierany, ale przynajmniej mają z czego spuszczać ;) Wyłamanie się "Solidarności" dla mnie osobiście zniweczyło wszelkie starania nauczycieli. Skończy się na przeczekaniu, odwlekaniu, ewentualnie zmianie jednie strajkującej "grupy społecznej", bo następni tylko czekają na swój moment. Nic, będzie ciekawie, ale na wielkie zmiany nie liczę. Nic się nie zmieni i tyle.


  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#4 marder

marder

    evil admin

  • Administrator
  • 2810 postów
  • Skąd:/home/marder

Napisano 16 kwiecień 2019 - 17:51

Wyłamanie się "Solidarności" dla mnie osobiście zniweczyło wszelkie starania nauczycieli. Skończy się na przeczekaniu, odwlekaniu, ewentualnie zmianie jednie strajkującej "grupy społecznej", bo następni tylko czekają na swój moment.

 

Nie mogę się z tym zgodzić. Gdyby było tak jak piszesz, protest byłby już zakończony.

W tym przypadku, protest trwa dalej, a "Solidarność" pokazała że jest tylko narzędziem w rękach rządzącej partii politycznej. Jednego możemy być pewni. Niezależnie od tego jak zakończy się ten protest, największym przegranym będzie właśnie "Solidarność". Nawet najbardziej zagorzali zwolennicy tego związku, zaczynają spostrzegać, do jakiej roli spadł ten "związek zawodowy" (cudzysłów celowo).

Swoją drogą, dziwię się ludziom z Solidarności, że dali się kupić hodowcy kotów. Kiedy poprzednio hodowca kotów był u władzy, jego sojusznikami była Liga Polskich Rodzin i Samoobrona. Gdzie oni są dzisiaj? Ktoś ich jeszcze pamięta?

Ciekaw jestem czy podobnie będzie z Solidarnością.


  • 1

Nierozwiązywalność jest zawsze stanem przejściowym. 


#5 kaska_zaborze

kaska_zaborze

    Gawędziarz

  • Moderator
  • 1117 postów
  • Skąd:Małopolska.

Napisano 17 kwiecień 2019 - 10:57

O Solidarności nikt nie zapomni bo stworzył ją Wałęsa i zawsze znajdzie się ktoś,kto nam o tym przypomni,chociaż by Trump czy inni. Solidarnościowcy są tacy sami jak Walesa tzn.krzyk i szukanie na sile popleczników.


  • 0

Wciąż ma się mało lat a już się tyle przeżyło.Powoli dogasa blask tych co już nie wrócą dni.

Piotr Bukartyk.


#6 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5239 postów
  • Skąd:home

Napisano 17 kwiecień 2019 - 12:35

Zgadzam się z tym, że pewnych rzeczy "Solidarności się nie zapomni i sama też nie zostanie zapomniana. Zwalą prezesa "P", spora cześć z grona nauczycieli odejdzie, a reszta zostanie. Nie ulega wątpliwości, że są wśród nich tacy, co za "Solidarnością" pójdą do samego końca.

 

Mnie nurtuje jeszcze inna kwestia. W mediach pojawiają się coraz to nowe informacje, że matury są "zagrożone":

https://wiadomosci.r...evjThC37oji13SU

 

Zastanawia mnie, jak ten strajk ma się do prawa Polskiego, które nakłada na rodziców obowiązek edukacyjny dzieci. I tak na przykład, że gdyby dziecko wagarowało przez taki okres, jaki strajkują nauczyciele (a planują do samych matur lub do skutku), to szkoła skierowałaby wniosek do Sądu Rodzinnego o nierealizowanie obowiązku szkolnego przez małoletniego. Niespełnianie obowiązku szkolnego lub obowiązku nauki podlega egzekucji administracyjnej na podstawie art. 20 w związku z art. 18 ustawy o systemie oświaty (tekst jednolity Dz.U. z 2004 r. Nr 256, poz. 2572 z późn. zm.). Przepis ten odsyła do trybu przewidzianego w ustawie z dnia 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (Dz. U. z 2014 r. poz. 1619, Dz. U. 2015 r. poz. 87, 211, 396), określanej niżej jako "ustawa egzekucyjna". Na gruncie ustawy egzekucyjnej oba obowiązki należą do kategorii obowiązków o charakterze niepieniężnym (art. 1 i art. 2 § 1 pkt 3) i co do zasady są obowiązkami wynikającymi bezpośrednio z przepisów prawa (art. 3 § 1). Brak realizacji obowiązku szkolnego przez osoby małoletnie, traktowane jest przez Sąd jako demoralizacja.

Idąc dalej tym tropem, mamy konstytucyjne prawo do nauk (w tym jej ukończenia). Konstytucyjne, a więc "wyższe", aniżeli prawo do pracy zawarte w Kodeksie Pracy. ZNP nawołując do strajku paraliżuje klasyfikacje absolwentów, przez co ci nie będą mogli zdawać matury i studiować. Czy takie działania nie mają znamion przestępstwa polegającego na naruszaniu Konstytucji? W tym momencie pomijam fakt, że wiele razy nie była ona przestrzegana, bo wiemy o tym wszyscy. Pytanie to jest czysto teoretyczne, ale bardzo istotne dla tych młodych ludzi. Oni też nie mogą się zatrzymać i nie chcą, a zresztą pracowali na kwalifikację cały rok szkolny i nie ma się co dziwić, że chcą doczekać końca.

Nadmienię tylko, że gdy w Niemczech nauczyciele strajkowali, rząd Niemiec im tego zabronił (https://nczas.com/20...cil-ich-skarge/). Czterech nauczycieli odwołało się do KE a ta oddaliła pozew, argumentując to "statutem urzędnika państwowego". Prawne dociekania są bardzo zawiłe, ale jakże ciekawe ;)

Okazuje się, że jeszcze w styczniu br. strajkowali we Francji nauczyciele. Wówczas strajk rozpoczął nauczycielski ruch "czerwonych długopisów". Postanowili oni, że zamiast oceniać wiedzę zgodnie z treścią sprawdzianu będą stawiać same piątki i szóstki. Ta łagodna forma protestu odniosła pewien "mały" sukces. Francuski Minister Oświaty w pośpiechu obiecał podwyżki płac dla nauczycieli.

 

Jak widać cel zawsze można spróbować osiągnąć choćby w bardziej łagodny i przemyślany sposób, nie tak dotkliwy dla pozostałych z "placu boju". Nie ukrywam, że jestem #murem za maturzystami. Zwyczajnie mi ich szkoda, bo są w mało komfortowej sytuacji. Z jednej strony są "za" nauczycielami, ale z drugiej strony muszą walczyć o własne przetrwanie w niełatwym momencie.


  • 2

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#7 marder

marder

    evil admin

  • Administrator
  • 2810 postów
  • Skąd:/home/marder

Napisano 17 kwiecień 2019 - 17:33

Nie ulega wątpliwości, że są wśród nich tacy, co za "Solidarnością" pójdą do samego końca.

 

Z pewnością, tacy ludzie istnieją. Jednak dzięki poczynaniom samej "Solidarności" coraz więcej ludzi widzi, że z dawnego związku zawodowego, zostało tylko logo.


  • 3

Nierozwiązywalność jest zawsze stanem przejściowym. 


#8 kuba

kuba

    Narrator

  • Super Moderator
  • 1562 postów

Napisano 17 kwiecień 2019 - 19:01

Jednak dzięki poczynaniom samej "Solidarności" coraz więcej ludzi widzi, że z dawnego związku zawodowego, zostało tylko logo.

 

Ostatnio jest kłótnia o prawa do jego wykorzystania... Więc nawet i to dzieli. :(


  • 3

#9 Aribeth

Aribeth

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 125 postów

Napisano 18 kwiecień 2019 - 10:35

Stronie rządowej niespecjalnie zależy na rozwiązaniu tego konfliktu tak, aby nauczyciele byli zadowoleni. Zastanówcie się. Obecnie, niskie zarobki w oświacie sprawiają że ma miejsce selekcja negatywna, jako nauczyciele idą pracować ludzie którzy nie są w stanie zdobyć bardziej intratnej pracy. W związku z tym poziom nauczania w szkołach publicznych będzie się obniżał.
A teraz sięgnijcie sobie po dane statystyczne, jak rozkłada się poparcie dla poszczególnych partii politycznych według wykształcenia respondentów.
Powtórzę też raz jeszcze powszechnie znaną prawdę, że słabo wykształconym społeczeństwem łatwiej rządzić.
  • 2

#10 marder

marder

    evil admin

  • Administrator
  • 2810 postów
  • Skąd:/home/marder

Napisano 19 kwiecień 2019 - 03:55

A teraz sięgnijcie sobie po dane statystyczne, jak rozkłada się poparcie dla poszczególnych partii politycznych według wykształcenia respondentów.

 

Nie podejrzewałbym ich o aż tak dalekosiężne plany. Oni tak jak wszyscy politycy w Polsce nie wybiegają myślą dalej niż do następnych wyborów. Zwróć uwagę, skąd wezmą pieniądze na kupowanie głosów. Zabiorą resztę pieniędzy z OFE, dokradając do końca to, czego nie ukradli ich poprzednicy.

Czego to dowodzi? Ano tego, że oni myślą tylko kategoriami "tu i teraz". Te pieniądze można zabrać raz i tylko raz, dla doraźnej korzyści. A że przy okazji znikną oszczędności Polaków, że Polacy stracą resztki zaufania do państwa, to już ich nie interesuje. Byle tylko wygrać najbliższe wybory.

Śmiać mi się chce, gdy przypomnę sobie jak ujadali na swoich poprzedników u władzy, gdy tamci zaczynali rozkradać OFE, a teraz sami wskoczyli w ich buty.


  • 2

Nierozwiązywalność jest zawsze stanem przejściowym. 


#11 kaska_zaborze

kaska_zaborze

    Gawędziarz

  • Moderator
  • 1117 postów
  • Skąd:Małopolska.

Napisano 19 kwiecień 2019 - 09:58

że Polacy stracą resztki zaufania do państwa, to już ich nie interesuje. Byle tylko wygrać najbliższe wybory.


Nie stracą zaufania, bo następna kadencja wymyśli kolejne "minusy".
  • 0

Wciąż ma się mało lat a już się tyle przeżyło.Powoli dogasa blask tych co już nie wrócą dni.

Piotr Bukartyk.


#12 kuba

kuba

    Narrator

  • Super Moderator
  • 1562 postów

Napisano 22 kwiecień 2019 - 10:12

Powtórzę też raz jeszcze powszechnie znaną prawdę, że słabo wykształconym społeczeństwem łatwiej rządzić.


Jest to jakaś teza. Tylko idąc tym tokiem rozumowania i patrząc skrajnie pesymistycznie, to nic dobrego nas nie czeka bez kompleksowej reformy szkoły. Takie fragmentaryczne zmiany niczego konkretnego nie wniosą poza chaosem; to co było dobre w nauczaniu 50, 30, 10 lat temu, nie za bardzo przystaje do dzisiejszych realiów. Faktem jest, że nieodpowienio skonstruowany system edukacji, stosunkowo kiepskie programy nauczania, nie zawsze odpowiedni nauczyciele i zazwyczaj kiepsko wynagradzani będą produkować ludzi przeciętnych. To, że będzie miało się papierek ukończenia studiów wyższych nie będzie oznaczać automatycznie, że jest się osobą wykształconą... Co by nie mówić, wszyscy mający olej w głowie chcąc osiągnąć coś więcej w życiu będzie emigrować...
 

Ten strajk jest w jakimś sensie wołaniem o to, jaką przyszłość kraju chcemy wybrać - mówi nam prof. Łukasz Turski, fizyk i popularyzator nauki. - To nie nauczyciele, młodzież szkolna, ale społeczeństwo w Polsce przystąpiło do niezwykle ważnego egzaminu. To egzamin z tego, czy społeczeństwo w Polsce, po iluś latach przemian cywilizacyjnych od 1989 roku, rozumie, czym jest przyszłość kraju - dodaje. Rozmawiamy nie tylko o strajku nauczycieli, ale o nauce i reformie edukacji. - Pytanie podstawowe brzmi: po co nam szkoła? Czy po to, aby jak w XIX wieku w Prusach wyhodować karnych posłusznych wykonawców poleceń struktury administracyjnej, zwanej państwem, która jest nadrzędna nad społeczeństwem i ludźmi, czy chcemy, żeby szkoły były miejscem, gdzie naturalne i wrodzone talenty każdego dziecka zostaną rozwinięte, a potem abyśmy umieli wykorzystać te talenty dla wspólnego dobra - podkreśla nasz rozmówca.


Nie powiem, jestem pod wrażeniem wywiadu z prof. Turskim i z wieloma jego tezami jestem w stanie się zgodzić.W tym wywiadzie rozmawiający odnoszą się do jakiegoś raportu Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii wynika, że po zmianach programowych MEN szkoła uczy jeszcze gorzej - stawia na wykutą wiedzę i posłuszeństwo zamiast na kreatywność i współpracę.
Przy dzisiejszym układzie politycznym i jego polityce gospodarczej, jakoś zachodni inwestorzy i co więksi krajowi przedsiębiorcy nie kwapią się do nowych inwestycji. Wybitnych, młodych naukowców, którzy chcą się rozwijać w kraju także nie jest za wielu. Zatem rodzi się pytanie, po kiego nam innowacyjna gospodarka skoro za jakiś czas braknie nam ludzi do jej realizacji?
 

A że przy okazji znikną oszczędności Polaków, że Polacy stracą resztki zaufania do państwa, to już ich nie interesuje. Byle tylko wygrać najbliższe wybory. Śmiać mi się chce, gdy przypomnę sobie jak ujadali na swoich poprzedników u władzy, gdy tamci zaczynali rozkradać OFE, a teraz sami wskoczyli w ich buty.

 

Wiesz, problem w tym, że przy tak nachalnej propagandzie ludzie łykną bez żadnej refleksji tę 15% prowizję od przelewanych aktywów z OFE na IKE.


  • 0

#13 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5239 postów
  • Skąd:home

Napisano dziś, 15:08

W takim razie mały przykład tego, jak radzą sobie inni w podobnej sytuacji:

https://www.tvn24.pl...JMgoSVpkNKXmNnM

 

Na rodzimym podwórku protest został zawieszony do września br. Przynajmniej maturzyści będą się mogli skupić na tym, co jest teraz dla nich najważniejsze. Na ten moment jest spore grono nauczycieli, którzy chcą odejścia Broniarza. Zebrał znaczną sumę pieniędzy dla nauczycieli, ale to stanowczo za mało by samemu się obronić.

Tymczasem Sejm uchwalił nowelizację prawa oświatowego. Teraz ustawa trafi do Senatu. Chodzi o klasyfikację uczniów klas maturalnych w razie niezwołania rad pedagogicznych. Zaproponowane zmiany zwiększają uprawnienia dyrektorom szkół i umożliwiają przeprowadzenie wspomnianych wyżej klasyfikacji:

https://www.sejm.gov...12583E60054E7F0


  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych