Skocz do zawartości

A- A A+
A A A A
Zdjęcie

Droga niepełnosprawnego w uzyskaniu sprzętu medycznego


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1 odpowiedź w tym temacie

#1 fing77

fing77

    Milczek

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 27 luty 2019 - 07:27

1. Zlecenie u lekarza. Często specjalisty a do tego wiadomo są duże kolejki.- 1-90dni
2. Wysłanie zlecenia do NFZ do podbicia -do miesiąca
3. Wizyta w sklepie, często w innym mieście bo w internecie niepełnosprawny nie może kupić (kuriozum) i złożenie zamówienia na sprzęt. Czas oczekiwania od 2dni do miesiąca bo sprzęt często jest robiony na zamówienie
4. Wizyta w PCPR po wniosek o dofinansowanie, można pobrać w internecie ale nie każdy ma.
5. Kolejna wizyta w celu złożenia wniosku i oczekiwanie na decyzję czas od 2 tygodni do nawet roku bo często nie ma pieniędzy.
6. Wizyta w sklepie po odbiór sprzętu

Tak to mniej więcej wygląda. I teraz niech pomyślą bo czasem się wydaje, że zapominają , że o sprzęt stara się niepełnosprawny nie chodzący mieszkający sam na 3 piętrze. Musi kilkukrotnie prosić kogoś o ile ma kogo by to wszystko załatwił. A jak nie ma kogoś kto będzie biegał za formalnościami i jeździł do innego miasta to niestety na poduszce nie posiedzi i na fajnym wózeczku nie pojeździ.
Kurde czy w obecnych czasach przy tak rozwiniętej technologii nie można tego wszystkiego uprościć. Czy naprawdę niepełnosprawny nie może zamówić materaca czy poduszkę przez internet? Przecież większość tych formalności można załatwić nie wychodząc z domu. Po co ma zdobywać cięgle zlecenia od lekarza człowiek który jest nieuleczalnie chory, skoro chory na przerwanie rdzenia kręgowego 4 lata temu brał wózek to po cholerę musi ponownie stać w kolejce po zlecenie? Liczą, że wyzdrowiał i zechce wyłudzić wózek inwalidzki? Po co podbijanie zlecenia w NFZecie, czy nie może tego załatwić przychodnia? A już prawdziwym kuriozum jest niemożność kupienia sprzętu przez internet! Kurde naprawdę w prosty sposób można nam uprościć życie a nie czołgać po świecie by załatwić proste sprawy.


  • 0

#2 kaska_zaborze

kaska_zaborze

    Narrator

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1267 postów
  • Skąd:z wnętrza.

Napisano 27 luty 2019 - 10:50

 Musi kilkukrotnie prosić kogoś o ile ma kogo by to wszystko załatwił. A jak nie ma kogoś kto będzie biegał za formalnościami i jeździł do innego miasta
 

 

A asystentów niestety brak,a jak już się okazjonalnie pojawią to są traktowani jako wydarzenie i święto bo urząd miasta albo PCPR ich łaskawie sfinansuje na dwa tygodnie :devil:


  • 0
Wciąż ma się mało lat a już się tyle przeżyło.Powoli dogasa blask tych co już nie wrócą dni.
Piotr Bukartyk.


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych