Skocz do zawartości

A- A A+
A A A A
Zdjęcie

Pomoc, a może po prostu hej.

pomoc Kraków spotkanie

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
9 odpowiedzi w tym temacie

#1 Dejv84

Dejv84

    Statysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 9 postów
  • Skąd:Kraków

Napisano 06 grudzień 2018 - 11:09

Witam.

Mam na imię Dawid mam 34 lata oraz dużo pozytywnej energii , mało mówię , nie narzekam i mam dwie silne zdrowe ręce i siły też dość sporo. Mieszkam w Krakowie w Nowej Hucie. Jestem tu od nie dawna na portalu. Z wykształcenia jestem masażystą ale znam się też na wielu innych rzeczach takich jak komputery, budowlanka, oraz kuchnia włoska. Siedzenie w domu i patrzenie na Facebooka już wprawia mnie w depresję dla tego wychodzę z inicjatywą by nie spędzać też całe dnie na siłowni ale lepiej je spożytkować i może poznać kogoś nowego. Dla mnie osobiście nie robi różnicy czy poruszasz się o kulach , wózku czy masz niedowład , bo każdy jest jaki jest a życie leci nadal. Chcesz gdzieś wyjść <spacer , sklep>, masz problem z umyciem okna przed świętami , albo tak po prostu poznać się napisz. Nie szukam wrażeń , nie liczę na żadną zapłatę lub wynagrodzenie za pomoc. Pomogę na tyle ile będę mógł własną osobą beż żadnych środków. Dla chętnych z Krakowa dam do siebie numer telefonu aby mogli się skomunikować. Jeśli masz tak samo jak ja chęć pomagania innym dołącz do mnie i razem będzie raźniej być przydatnym lub spędzić z kimś miło czas.


Użytkownik __ANIOLEK__ edytował ten post 06 grudzień 2018 - 12:02
poprawiono błędy.

  • -1

#2 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5183 postów
  • Skąd:home

Napisano 06 grudzień 2018 - 12:07

Witaj na forum :) Fajnie, że masz tyle energii i chęci do pomocy, bo to coraz rzadsze zjawisko, ale jak widać wyjątki bywają :)

Zapraszam Cię również tutaj, bo to najbardziej odpowiednie miejsce:

https://www.ipon.pl/...y/15/moge-pomoc

 

Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia, M.


  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#3 Dejv84

Dejv84

    Statysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 9 postów
  • Skąd:Kraków

Napisano 06 grudzień 2018 - 18:33

Niestety nie widzę tam opcji lub nie wiem gdzie to zamieścić lub gdzie napisać. Więc proszę chętnych o pisanie na priv jeśli są zainteresowani lub zainteresowane :D


  • -1

#4 Michalina

Michalina

    Wodolejca

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2545 postów

Napisano 06 grudzień 2018 - 20:37

Chętnych proszę o ostrożność w podawaniu swoich adresów...


  • 0

Jeżeli ktoś mówi o Tobie coś złego, to dla tego, że o sobie nie może powiedzieć nic dobrego.


#5 BAR32

BAR32

    Sufler

  • Moderator
  • 330 postów

Napisano 06 grudzień 2018 - 20:48

Dejv84 czasy są takie że w cuda nie wierzę.. jaki masz w tym interes?


  • 0
"...oto słyszę jak w popiół przemieniam się i kruszę,i coraz mniejszy ciałem wierzę we własną duszę.."
/K.K.Baczyński/

#6 Dejv84

Dejv84

    Statysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 9 postów
  • Skąd:Kraków

Napisano 07 grudzień 2018 - 07:26

Dejv84 czasy są takie że w cuda nie wierzę.. jaki masz w tym interes?

 

 

Mam problemy w komunikacji i nawiązywaniu kontaktów , jeśli problem to mój wygląd lub obawy te dobre lub zle. To jest mi przykro , że takie zrobiłem wraźenie. Nie sądzę też w takim razie o randce lub spotkaniu w celu rozmowy i poznaniu miłej kobiety. Celowo też napisałem że wolałbym spotkać się w trzy osoby gdzieś na Rynku i iść najpierw na spacer.


  • 0

#7 ktamara

ktamara

    Statysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 5 postów

Napisano 07 grudzień 2018 - 08:47

Cześć
  • 0

#8 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5183 postów
  • Skąd:home

Napisano 07 grudzień 2018 - 14:00

Myślę sobie tak na spokojnie, w tym po przeczytaniu postu w wątku "Czy to kącik matrymonialny?", że trochę się już gubisz w tym wszystkim. Jeśli naprawdę chcesz pomagać, to możesz to uczynić poprzez różnego rodzaju Fundacje i Stowarzyszenia, które szukają wolontariuszy do pomocy zarówno przy samej działalności, jak i dla swoich podopiecznych. W ten sposób przestajesz być anonimowy, podlegasz procedurze weryfikacji, czy nawet przechodzisz szkolenia, a na końcu dopiero pomagasz.

W dzisiejszych czasach jest to o tyle ważne i istotnie, że coraz częściej i głośniej słyszy się o wyłudzeniach i oszustwach "na wnuczka", czy ostatnio śmielsze - "na perfumy". Nie dziwi mnie nieufność ludzi, a jeśli ktoś naprawdę pragnie pomagać i nie ma nic do ukrycia, to przejdzie wszystkie procedury cierpliwie i do samego finiszu wytrwa.

Potrzebujących jest dużo, a pomysłów jeszcze więcej, oto kilka z nich. Wiele schronisk szuka wolontariuszy do wyprowadzania czworonogów na spacery. Ostatnio po domach chodzą z ulotkami z prośbą o datki na "Wioski Dziecięce" (to też rodzaj pomocy). Kolejny przykład - niedawno obiegła media taka informacja:


https://www.deon.pl/...informacje.html

Wszystko pod nadzorem i kontrolą, bo tak powinno być od zawsze. Nie można od tego uciec, bo to zbyt poważna i odpowiedzialna sprawa - odpowiadasz za siebie i za innych. Więc, ale albo się otworzysz na innych i przyjmiesz stawiane Ci warunki, albo sam ten pomysł zostanie w sferze marzeń. Natomiast, jeśli szukasz towarzyszki życia to nie zaczynaj tego w ten sposób, że koniecznie chcesz jej pomóc. Kobiety nie lubią być zależy od kogoś, tylko lubią być zależne od siebie (tak ja to odczuwam). Bez urazy, ale tutaj pachnie "litością", "uzależnieniem", a to zły kierunek. Nie tędy droga, bo tak ma ona marne szanse na szczęśliwe zakończenie.

 

P.S. Nie bierz wszystkiego tak bezpośrednio do siebie. Po prostu nieufność jest zdroworozsądkowym podejściem. Lepiej być ostrożnym, niż później gorzko tego żałować. Jak mówi przysłowie "przezorny zawsze ubezpieczony".


  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#9 Dejv84

Dejv84

    Statysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 9 postów
  • Skąd:Kraków

Napisano 07 grudzień 2018 - 16:40

Pani Administrator chciałem pomóc a z tego wychodzi przesłuchanie i kabaret , prosiłbym o usunięcie postu. Przepraszam za kłopot.

Wpadłem na pomysł żeby iść i dobrowolnie pomagać. Bo idą święta, radość, szał zakupów, wybieranie choinki, zapasy ziemniaków w piwnicy.
Mnie natchnęło po tym co doświadczyłem, a co wam opisze.

Wysiadając wczoraj z Autobusu 501 na Oś, Na Lotnisku idąc w stronę Domu Handlowego Wanda i zaczynał padać deszcz.
Wieczorową porą więc wyciągnąłem z plecaka parasolke, bo zawsze ją nosze. Razem ze mną wyszła innymi drzwiami Brunetka 160 wzrostu w okularach.
Używająca kuli. Nie była ubrana tak jak ja w kurtkę i szalik oraz rękawiczki bez palców, ale bardziej elegancko wyjściowo. <miała spotkanie> .
Zebrał się wiatr i deszcz powoli spadał na nas. Otworzyłem parasolkę, ale zanim ją otwarłem ta kobieta mnie wyprzedziła na chodniku idąc tą samą drogą co ja, a przed nami były światła .
Zrobiło się strasznie wilgotno , zimno i aż czuć było odwilż. Doszedłem za nią do świateł i popatrzyłem na nią miała mokre włosy które od wilgoci zaczynały się falować. Podkład jaki miała powoli spływał na koniec brody i kapał jak krople kawy inki o kolorze brzoskwini. Zapytałem tak po prostu - "Gdzie Pani idzie?"
Kobieta nie odpowiedziała tylko zlustrowała mnie wzrokiem. Jakby miała rentgen w oczach, po czym zrobiła dwa kroki w prawo aż do przycisku "światło".
Nie zrozumiałem dopóki nie zobaczyłem swojego odbicia w szybach sklepu. Wysoki, ubrany w ciemne kolory, z zasłoniętą twarzą w szalik aż do nosa twarzą z rękawiczkami jak bokser.
Wszedłem do sklepu i kupiłem papierosy, clicki. Zdjąłem rękawiczki i rozwinąłem szalik. Luźnym krokiem podszedłem z parasolką do tej kobiety i zapytałem mocno i wyraźnie,
" Ma Pani Ognia?" Kobieta prawie nie padła na zawał, ale trzymała kurczowo swoją torebkę, jakby ktoś jej już coś ukradł. Więc zasłoniłem ją parasolem i zapytałem ponownie. "Ma pani ognia, bo nie wydam 3 zł za zapalniczkę w żabce."
Dostałem od niej zapałki, fakt, opakowanie było wywalone do połowy i włożone z powrotem, ale było. Odpaliłem papierosa, kliknąłem kulkę i powiedziałem śmiejąc się.
" Za tego ognia odprowadzę panią do Wandy, bo tam idę żeby pani nie mokła" .
Miała na imię Anna co powiedziała mi w drodze pod parasolem.

Jeśli takie rzeczy nie są nazywane zwykłą pomocą. To ja żyję w innym świecie niż wy.


Użytkownik kuba edytował ten post 07 grudzień 2018 - 18:29
Połączono posty, poprawiono ortografię i interpunkcję

  • 0

#10 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5183 postów
  • Skąd:home

Napisano 07 grudzień 2018 - 23:01

" Ma Pani Ognia?" Kobieta prawie nie padła na zawał, ale trzymała kurczowo swoją torebkę, jakby ktoś jej już coś ukradł. Więc zasłoniłem ją parasolem i zapytałem ponownie. "Ma pani ognia, bo nie wydam 3 zł za zapalniczkę w żabce."
Dostałem od niej zapałki, fakt, opakowanie było wywalone do połowy i włożone z powrotem, ale było. Odpaliłem papierosa, kliknąłem kulkę i powiedziałem śmiejąc się.
" Za tego ognia odprowadzę panią do Wandy, bo tam idę żeby pani nie mokła" .
Miała na imię Anna co powiedziała mi w drodze pod parasolem.

Jeśli takie rzeczy nie są nazywane zwykłą pomocą. To ja żyję w innym świecie niż wy.

 

Wszystko staje się jasne. Twoje zachowanie nie jest POMOCĄ, a zwykłą UPRZEJMOŚCIĄ. Normalne, że ktoś poda ognia (obcej osobie nigdy nie dam się odprowadzić pod dom, czy do domu), ktoś inny użyczy dwa złote do wózka na zakupy, a jeszcze ktoś następny może wykonać kurs taksówką pod wskazany adres za darmo (wart zaledwie 5 złotych), ale żeby chwalić się tym publicznie? Nie widzę potrzeby. Bywają sytuację, które nie potrzebują rozgłosu. Takim trzeba chcieć być człowiekiem, we własnym odczuciu i właściwie potrzebie. Przecież nikogo zmusić się do tego nie da?
A więc użyczenie parasola, czy pomoc przejściu przez pasy, czy też pożyczenie 10 gr przy kasie fiskalnej, nie uważam za "chwalebny", a tym bardziej publiczny pod dyskusję wyczyn. Oczywiście żyje w tym samym świecie, co Ty. Traktuje to, jako coś normalnego, bo w swojej codzienności spotykam różnych ludzi. Jeśli będę chciała pomóc danej osobie, to z pewnością nikomu nic do tego. Prywatna sprawa każdego.
Bez wątpienia to nie wymaga komentarza (postu), tylko działania (czynu, bez zbędnych słów). Nie róbmy z tego zbędnego "show" pod publikę. Najlepiej pozostańmy anonimowi z serdecznością i uśmiechem na ustach.

 

P.s. Wątku nie usuwam. Na ten moment nie ma ku temu postaw. Prowadzimy normalną wymianę zdań, a temu służy forum.


  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —




Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: pomoc, Kraków, spotkanie

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych