Skocz do zawartości

A- A A+
A A A A
Zdjęcie

Termin ważności dokumentacji medycznej do orzeczenia


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
7 odpowiedzi w tym temacie

#1 Werkaa96

Werkaa96

    Statysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 7 postów
  • Skąd:Lublin

Napisano 05 grudzień 2018 - 14:22

Witajcie! 31.12.2018 roku upływa ważność mojego orzeczenia o niepełnosprawności. Zatem wczoraj moja mama w moim imieniu poszła złożyć wszelkie dokumenty do Powiatowego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności. Nie zostały one jednak przyjęte, Pani tłumaczyła, że dokumentacja medyczna (historia choroby, itd.) musi być z trzech ostatnich lat, nie może być zasilany starsza. Ja rzeczywiście posiadam wszelkie wypisy z sanatorium z lat 2014 i wcześniej. Od roku 2015 nie mogłam się do sanatorium dostać, ja zaczęlam studia, a przyjęcia tam zostały znacznie ograniczone, do tego stopnia, że jednemu pacjentowi przysługiwał pobyt raz na kilka lat. Nowszej dokumentacji rzeczywiście nie posiadam oprócz opinii biegłych sądowych z 2016 roku kiedy to odwoływałam się od orzeczenia i kart zabiegowych z sanatoriów do których jeżdżę pełnopłatnie w okresie wakacyjnym. Myślicie, że jakoś mi uznają tę dokumentację czy odrzucą do reszty, a ja zostane bez orzeczenia mimo iż jestem niepełnosprawna - mam MPD i poruszam się o kulach? Czy mogę w tej sytuacji coś zrobić? A może urzędniczka wprowadza mnie w błąd?
  • 0

#2 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5183 postów
  • Skąd:home

Napisano 05 grudzień 2018 - 15:50

Witam. Nie jestem ekspertem w dziedzinie orzecznictwa, ale mogę napisać kilka zdań, bazując jedynie na własnym doświadczeniu. Mąż, będąc na komisji musiał przedstawić najświeższą dokumentację,  tj. taką z trzech ostatnich lat. Pozostałą dokumentację (z późniejszymi datami) miał przy sobie i w momencie odpowiadania na pytania komisji podpierał się odpowiednimi dokumentami. Wszystko po to, by nie było żadnych wątpliwości.

.

Wspomniana wyżej wcześniejsza dokumentacja jest o tyle ważna, że na jakiejś postawie zostało wydane aktualne orzeczenie, które jest ważne do 31 grudnia br. (mowa o Twoim przypadku). Niestety, ale o najnowszą dokumentację będziesz musiała się postarać i nie ominie Cię ta sytuacja. Lekarz rodzinny wypełniając zaświadczenie lekarskie wyjaśnił nam na spokojnie, co jeszcze trzeba dołączyć, by wniosek został rozpatrzony. Dzięki temu niczego nie musieliśmy uzupełniać i wyrobiliśmy się w ustalonym terminie.


  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#3 Werkaa96

Werkaa96

    Statysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 7 postów
  • Skąd:Lublin

Napisano 05 grudzień 2018 - 16:16

Witam. Nie jestem ekspertem w dziedzinie orzecznictwa, ale mogę napisać kilka zdań bazując, jedynie na własnym doświadczeniu. Mąż będąc na komisji musiał przedstawić dokumentację najświeższą, to jest taką z trzech ostatnich lat. Pozostałą dokumentację (z późniejszymi datami) miał przy sobie i w momencie odpowiadania na pytania komisji podpierał się odpowiednimi dokumentami. Wszystko po to, by nie było żadnych wątpliwości.

Wspomniana wyżej wcześniejsza dokumentacja jest o tyle ważna, że na jakiejś postawie zostało wydane aktualne orzeczenie, które jest ważne do 31 grudnia br. (mowa o Twoim przypadku). Niestety, ale o najnowszą dokumentację będziesz musiała się postarać i nie ominie Cię ta sytuacja. Lekarz rodzinny wypełniając zaświadczenie lekarskie wyjaśnił nam na spokojnie, co jeszcze trzeba dołączyć, by wniosek został rozpatrzony. Dzięki temu niczego nie musieliśmy uzupełniać i wyrobiliśmy się w ustalonym terminie.

Niestety, nie zostałam o niczym takim powiadomiona przez lekarza, który wypełniał zaświadczenie... Czyli można się domyślać, że na te karty z turnusów pełnopłatnych i dokumentację od biegłych sądowych nikt nie spojrzy... Czyli jedtnę co mogę teraz zrobić, to umówić się na wizyty do lekarza, by zebrać niezbędną, najświeższą dokumentację?

Użytkownik __ANIOLEK__ edytował ten post 05 grudzień 2018 - 17:33
poprawiono cytat.

  • 0

#4 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5183 postów
  • Skąd:home

Napisano 05 grudzień 2018 - 16:25

Niestety lekarz, lekarzowi nierówny i to kolejny tego przykład. Jeśli lekarz już wystawił zaświadczenie to niech tak zostanie. Jeśli komisja będzie miała jakiekolwiek wątpliwości lub czegoś będzie jej brakowało to powinna poprosić o uzupełnienie wniosku, bądź podeprzeć się opinią specjalisty:.

Jeżeli dołączona do wniosku dokumentacja jest niewystarczająca do wydania orzeczenia o niepełnosprawności, stopniu niepełnosprawności lub o wskazaniach do ulg i uprawnień, przewodniczący powiatowego zespołu zawiadamia na piśmie osobę zainteresowaną lub przedstawiciela ustawowego o konieczności jej uzupełnienia oraz wyznacza termin złożenia brakującej dokumentacji z pouczeniem, że nieuzupełnienie jej w określonym terminie spowoduje pozostawienie wniosku bez rozpoznania.

Więcej: http://www.niepelnos...a-tryb-i-zasady
Niestety w tym momencie goni Cię trochę czas, bo mamy 5 grudnia, a orzeczenie jest do 31 grudnia 2018 r.
  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#5 Werkaa96

Werkaa96

    Statysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 7 postów
  • Skąd:Lublin

Napisano 05 grudzień 2018 - 16:37

Niestety lekarz, lekarzowi nierówny i to kolejny tego przykład. Jeśli lekarz już wystawił zaświadczenie to niech tak zostanie. Jeśli komisja będzie miała jakiekolwiek wątpliwości lub czegoś będzie jej brakowało to powinna poprosić o uzupełnienie wniosku, bądź podeprzeć się opinią specjalisty. Niestety w tym momencie goni Cię trochę czas, bo mamy 5 grudnia, a orzeczenie jest do 31 grudnia 2018 r.

No właśnie, a na wizytę do specjalisty jednak trochę się czeka. Bardzo się tym martwię, bo jednak nie wyobrażam sobie, żebym nie miała orzeczenia, przecież moja niepełnosprawność się nie zmieniła...
  • 0

#6 neo86

neo86

    Statysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 6 postów

Napisano 06 grudzień 2018 - 01:28

Ja komisji orzecznictwa niepełnosprawności przedstawiałem wyniki badania od 8 roku życia (a mam prawie 33 lata). Co do ważności tego ostatniego badania to zaświadczenie od lekarza wystawione do podania o komisję orzecznictwa to ważne jest 30 dni od wystawienia. Same wyniki badań są ważne cały czas tym się nie trzeba bać ale samo zaświadczenie (wniosek) wypełniony przez lekarza jest ważny tylko 30 dni. Pozdrawiam!


  • 0

#7 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5183 postów
  • Skąd:home

Napisano 06 grudzień 2018 - 12:22

@Werkaa96 mam nadzieję, że tym trochę Cię uspokoję:

http://www.niepelnos...AF507358B39D1E9


  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#8 Boginka

Boginka

    Podpowiadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 206 postów
  • Skąd:Warszawa

Napisano 06 grudzień 2018 - 13:40


Myślicie, że jakoś mi uznają tę dokumentację czy odrzucą do reszty, a ja zostane bez orzeczenia mimo iż jestem niepełnosprawna - mam MPD i poruszam się o kulach? Czy mogę w tej sytuacji coś zrobić? A może urzędniczka wprowadza mnie w błąd?

 

1) Czy dobrze rozumiem, że opinia biegłych sądowych / wypisy z turnusów prywatnych zostały przyjęte?

 

2) Jeśli dobrze widzę, rozporządzenie ustalające zasady orzekania (link do tekstu) nie zawiera limitów ważności dokumentacji – osoba wnioskująca ma po prostu przedstawić „dokumenty mogące mieć wpływ na ustalenie niepełnosprawności lub stopnia niepełnosprawności”. (patrz par. 3. i 6. rozporządzenia).

 

Natomiast na stronach niektórych ZON można znaleźć informacje np. tego rodzaju: „do wniosku o wydanie orzeczenia po raz kolejny należy dołączyć dokumenty takie, jak przy wniosku pierwszorazowym, przy czym dokumentacja medyczna powinna obejmować okres od daty wydanego wcześniej orzeczenia do dnia złożenia wniosku (źródło). Osoby składające wniosek po raz pierwszy nie mają natomiast ograniczeń co do terminów dokumentacji.

 

To mi wygląda na kwestię organizacyjną, nie prawną. Raczej nie chodzi o to, że stara dokumentacja jest nieważna, tylko o to, że Zespół ma już do niej dostęp (jest w aktach sprawy), nie jest więc przyjmowana ponownie.

 

3) Oczywiście mogłabyś się martwić, że brak nowej dokumentacji jest dla ZON mało przekonujący, ale cytując źródło rządowe: znaczenie ma „zawartość merytoryczna dokumentacji wskazująca na naruszenie sprawności organizmu a nie np. jej obszerność.”

 

Innymi słowy, jeśli z istniejącej dokumentacji wystarczająco wynika, co Ci jest – tak, że orzecznik może to potwierdzić i uznać za wiarygodne – dokumentacji może być mało. Biorąc pod uwagę, że MPD jest często stanem medycznie stabilnym, orzecznicy prawdopodobnie mogą wydać opinię na podstawie głównie starej dokumentacji, jeśli Twój stan nie uległ istotnej zmianie. Nowej obszernej dokumentacji nie masz, bo nie miałaś podstawy, żeby powstała. Zgaduję, że nie jesteś jedyną osobą w takiej sytuacji (amputantom nogi i ręce też nie odrastają między komisjami i prawdopodobnie nikt tego obszernie nie dokumentuje... :)), więc nie martwiłabym się na zapas zbyt mocno. Po prostu weź ze sobą tę starą dokumentację na komisję (żeby była pod ręką) i tyle.

 

4) Tym niemniej, jeśli w ciągu ostatnich trzech lat byłaś u jakiegokolwiek specjalisty w związku z MPD (np. lekarz rehabilitacji / neurolog), możesz spróbować wybrać się tam poza kolejką z prośbą, żeby lekarz wystawił Ci świeży dokument potwierdzający stan zdrowia – przynajmniej ci specjaliści, z którymi ja miałam do czynienia, byli dosyć uczynni i wyrozumiali w tym względzie (wiedzą, że czasem potrzebuję świstka w celach biurokratycznych i sama sobie nie mogę napisać, że stan jest bez zmian). Zaznaczam, że dobrze by było, żeby to był Twój bieżący lekarz specjalista, bo taki lekarz Cię zna – nie jesteś tylko anonimowym petentem – oraz ma już zgromadzoną jakąś dokumentację własną. Mnie by się pewnie nie chciało w tej sytuacji robić tego na zapas, ale jeśli się niepokoisz, jest to jakaś opcja dodatkowego zabezpieczenia.


Użytkownik Boginka edytował ten post 06 grudzień 2018 - 13:44

  • 1

boginka (rzecz. mit.) – duch opiekuńczy lub wiedźma; jakże to ludzkie. :)



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych