Skocz do zawartości

A- A A+
A A A A
Zdjęcie

Służba Zdrowia - wydzielone


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
42 odpowiedzi w tym temacie

#1 Aribeth

Aribeth

    Podpowiadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 152 postów

Napisano 09 styczeń 2018 - 22:24

Najgorsze jest to,że człowiek płaci podatki,składki a jak zachoruje to na NFZ niema co liczyć.

 

I w ten sposób gładko przeszliśmy do jedynego możliwego wniosku w tej sytuacji. Musimy stwierdzić że państwo w którym przyszło nam żyć, jest pasożytem zabierającym nam większość zarobków a niedającym niczego w zamian.

Pomyślcie tylko, jak wielką część Waszych pieniędzy zabiera państwo. Przecież to nie tylko podatek PIT, to podatki i akcyzy które płacicie za każdym razem gdy kupujecie coś w sklepie, gdy tankujecie samochód, gdy kupujecie bilet kolejowy. To rozmaite inne daniny, składka na NFZ, na ZUS itp.

 

A co dostajemy w zamian?

 

Opiekę zdrowotną? Śmiechu warte. Jeśli nie masz znajomości albo pieniędzy, to już po Tobie. Czekasz miesiącami na wizytę u specjalisty, albo latami na operację.

 

Ochronę przed przestępczością? To jest jeszcze śmieszniejsze. Czy ktoś z Was padł kiedyś ofiarą przestępstwa? Nie? No to wiedzcie że wygląda to tak, że patrol nie przyjedzie na miejsce, no bo po co. Jak już zawleczecie się na komisariat i łaskawie pozwolą Wam złożyć zawiadomienie o przestępstwie, jedyną konsekwencją będzie otrzymane po trzech miesiącach powiadomienie o umorzeniu śledztwa z powodu niewykrycia sprawców.

 

Sprawnie działające sądownictwo? No to teraz już rechoczę w głos. Załatwienie prostej i nieskomplikowanej sprawy zajęło mi niecały rok. Pomimo że sądy, i cały ich personel utrzymywany jest z naszych, w tym i moich podatków, za każdą niemal czynność musiałam płacić dodatkowo. I nie, to nie było honorarium mojego adwokata, tylko opłaty za czynności sądowe.

 

Na koniec najśmieszniejsze: składki ZUS. Czy ktoś z Was wierzy że dostanie emeryturę pozwalającą na przeżycie? :hehe:  Od czasu do czasu dostaję liściki z ZUS, przewidywana wysokość mojej emerytury nie przekracza sześciuset złotych.

 

Państwo polskie, to pasożyt którego żywicielami jesteśmy wszyscy.


  • 9

#2 Gość_kuba_*

Gość_kuba_*
  • Gość

Napisano 10 styczeń 2018 - 14:55

Musimy stwierdzić że państwo w którym przyszło nam żyć, jest pasożytem zabierającym nam większość zarobków, a niedającym niczego w zamian.

 

A przekornie się zapytam o 500+, o mieszkanie +, o senior +, o wcześniejsze emerytury, o darmowe lub za 1 zł leki i jeszcze parę innych plusów? ;) Nie widzisz i nie popierasz "dobrej zmiany"? :hehe: :hehe:


  • 6

#3 Aribeth

Aribeth

    Podpowiadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 152 postów

Napisano 10 styczeń 2018 - 22:12

A przekornie się zapytam o 500+,

 
Nie mam dzieci.
 

o mieszkanie +,

Nikt mi nie dopłacił. Na MdM też się nie załapałam.
 

o senior +

A wiesz że kobiet o wiek się nie pyta? :P  Ale do seniorki to jeszcze mi daleko.
 

o wcześniejsze emerytury,

Tak, tak wtedy nie dostanę nawet tych sześciu stówek tylko jeszcze mniej. Piękna perspektywa.
 

darmowe lub za 1 zł leki

No popatrz... Dziś zostawiłam w aptece trochę ponad dwieście złotych.
 

jeszcze parę innych plusów?

Jakich? Ja ich nie widzę.

 

 

Kuba, ja jestem wśród tych którzy finansują te programy socjalne , nie odnosząc z nich żadnych korzyści. A skoro już mówimy o 500+, to nie wiem czy beneficjenci tego programu, zdają sobie sprawę, że rząd jedną ręką dając im te pięć stówek, drugą ręką zabiera je w rozmaitych opłatach.

Owszem, są ludzie którzy spijają śmietankę, ciągnąc ze skarbu państwa naprawdę spore sumy. Ja jednak należę do tej większości która jest przez swoją ojczyznę dojona na wszelkie sposoby.


  • 8

#4 Gość_Tommy_*

Gość_Tommy_*
  • Gość

Napisano 11 styczeń 2018 - 10:19

Kuba, lepsze takie malutkie plusy, niż kablowanie do UE że w kraju tak bardzo źle się dzieje. Mieliśmy przez 8 lat samowolke, to afera goni aferę... A jeśli chodzi o służbę chyba żadnemu rządowi nie uda sie jej naprawić.
  • 0

#5 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 6115 postów
  • Skąd:home

Napisano 11 styczeń 2018 - 13:33

Od zawsze było tak - obóz, który wygrał wybory wprowadzał swoje plany w czyn, przegłosowywał ustawy i narzucał swoje rządy. Opozycja zawsze była przeciw i walczyła z nimi, ale sposoby samej walki były do przyjęcia. Dzisiejsze „kablowanie” i donoszenie na swój kraj przybrało najbardziej paskudną formę. Rozumiem niezadowolenie i frustrację, ale zawsze można załatwić to w bardziej cywilizowany sposób, nie szkodząc wszystkim po trosze. Nie zrozumcie mnie źle, ja po prostu nie cierpię „donosicieli”, „konfidentów” i jak ich tam sobie zwiecie. Nic tego nie zmieni. Nie obchodzą mnie tutaj żadne sympatie, partie, sondaże, czy inne tego typu rzeczy.

Służba zdrowia od lat ma swoje problemy. Nikt na poważnie się nią nie zajął. Jeśli ktoś ma leki za złotówkę, to kto inny musi zapłacić 100% za swoje leki. Niestety nie ma nic za darmo, a matematyka musi się zgadzać. Odnośnie wspomnianych kolejek do specjalistów to tylko uzależnieni leczą się bez kolejki. Mam „sąsiadkę”, która pije nałogowo. Stawia służby na nogi – policję i pogotowie. Na szpital trafia rachu-ciachu, potem od gabinetu do gabinetu i nie wie, co to odczekać w kolejce. Taką „osobistość” my wszyscy opłacamy, a ona nic nie musi i ma wszystko w głębokim poważaniu, ot sprawiedliwość! Teraz karetek będzie mniej, a lekarze w wielu szpitalach wypowiadają klauzulę opt-out. O specjalistę będzie jeszcze trudniej niż do tej pory. Ci co wyjechali już nie wrócą, a młodzi nie palą się do pracy w takich warunkach i na takich zasadach, jakie obowiązują teraz.
  • 4

"Stań twarzą zwróconą do słońca, a cień pozostanie za tobą". /Teresa Lipowska/


#6 moro

moro

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 102 postów

Napisano 11 styczeń 2018 - 14:27

lepsze takie malutkie plusy, niż kablowanie do UE że w kraju tak bardzo źle się dzieje


W czasie głodu na Ukrainie w latach 30, chłopi jedli trawę, korzonki. Ale z gębami pełnymi trawy wciąż chwalili Stalina.
Kto chce może postąpić podobnie, ja jednak nie będę wychwalał ciemiężcy.

Tommy, strasznie mnie ciekawi jedna rzecz: pracujesz czy jesteś na rencie? Podejrzewam że raczej to drugie, bo inaczej nie byłoby Ci obojętne że haracz zabrany z tego co zarobiłeś powędruje np. do jakiegoś kolejnego Misiewicza...

Użytkownik moro edytował ten post 11 styczeń 2018 - 14:58

  • 2

#7 Gość_VANPELIS_*

Gość_VANPELIS_*
  • Gość

Napisano 11 styczeń 2018 - 18:16

Podejrzewam że raczej to drugie, bo inaczej nie byłoby Ci obojętne że haracz zabrany z tego co zarobiłeś powędruje np. do jakiegoś kolejnego Misiewicza

 

Aaaa ilu Misiewiczów skubało Naród zanim zrodził się ów jeden. Aaaa? :P

 

Służba zdrowia od lat ma swoje problemy. Nikt na poważnie się nią nie zajął.

 

Słuszna i celnie zauważasz Aniołku , że ta "służba" nie od lat a wieków kuleje bardziej od Nas. Ja na przykład dostałem jeszcze za nijakiej Kopacz skierowanie na oddz. rehabilitacyjny i jeszcze nie doszła moja kolej bo...Za Arłukowicza nijakiego w reformowaniu owej "służby" coś zgrzytnęło między trybikami y...Nastał jego koniec. Potem nastał ziemianin wielki(?) y... Plebs rezydencki go łobalił y...O ile NFZ będzie w dalszym ciągu finansował jak do chwili obecnej to szpitalny urzędnik pisze, że planowane przyjęcie mego schorzenia jest na rok 2021 (listopad). Nadmienia jeszcze z ironią (?) drukiem tłustym, bym natychmiast skontaktował się ze szpitalem gdybym znalazł pomoc wcześniej , by nie blokować kolejki :s :hehe:


  • 0

#8 moro

moro

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 102 postów

Napisano 11 styczeń 2018 - 18:46

Aaaa ilu Misiewiczów skubało Naród zanim zrodził się ów jeden.

 

Posłużyłem się Misiewiczem, jako przykładem zjawiska. Jestem oczywiście świadomy że przy poprzednim rządzie też uwijały się stada "Misiewiczów" i po zmianie partii rządzącej, pojawią się nowi, którzy też będą chcieli się nachapać.


  • 1

#9 Gość_kuba_*

Gość_kuba_*
  • Gość

Napisano 12 styczeń 2018 - 01:20

Nie wiem czy beneficjenci tego programu, zdają sobie sprawę, że rząd jedną ręką dając im te pięć stówek, drugą ręką zabiera je w rozmaitych opłatach.


Obawiam się, że nie. Mało kto zadał sobie ten trud przyjrzał się i policzył.
 

Ja jednak należę do tej większości, która jest przez swoją ojczyznę dojona na wszelkie sposoby.


Nie chcę nic mówić, ale większość obywateli tego kraju ma poczucie, że Państwo ma swoich obywateli w głębokim poważaniu.
 

Kuba, lepsze takie malutkie plusy, niż kablowanie do UE że w kraju tak bardzo źle się dzieje. Mieliśmy przez 8 lat samowolkę, to afera goni aferę... A jeśli chodzi o służbę chyba żadnemu rządowi nie uda się jej naprawić.

 

Wiesz, nie chcę wypominać jak to pierwsza obecna partia rządząca skarżyła się w parlamencie europejskim w sprawie smoleńskiej... Nie neguję konieczności reform w kraju, bo nie ma idealnych recept i programów,  ile mam zastrzeżenia co do sposobu ich wdrażania. Gdyby to było robione w białych rękawiczkach, a nie na tzw. rympał, to pewnie wiele osób by siedziało cicho... I każda władza będzie miała swoje mniejsze i większe afery oraz symbole w postaci kolejnych miernych, biernych, ale wiernych "Misiewiczów" spijających śmietankę z państwowego stołu. I prędzej czy później każdego polityka deprawuje władza absolutna. Jednym niestety "sodówka" szybciej uderzyła do głowy.
 

Od zawsze było tak -  obóz, który wygrał wybory wprowadzał swoje plany w czyn, przegłosowywał ustawy i narzucał swoje rządy. Opozycja zawsze była przeciw i walczyła z nimi, ale sposoby samej walki były do przyjęcia. Dzisiejsze „kablowanie” i donoszenie na swój kraj przybrało najbardziej paskudną formę. Rozumiem niezadowolenie i frustrację, ale zawsze można załatwić to w bardziej cywilizowany sposób, nie szkodząc wszystkim po trosze. Nie zrozumcie mnie źle, ja po prostu nie cierpię „donosicieli”, „konfidentów” i jak ich tam sobie zwiecie. Nic tego nie zmieni. Nie obchodzą mnie tutaj żadne sympatie, partie, sondaże, czy inne tego typu rzeczy.

 

To powoli zacznij się przyzwyczajać do życia w sąsiedzkim Big Brotherze, bo rząd przygotowuje ulgę dla tych, którzy zechcą współpracować z służbami: policji, fiskusa, CBA, ABW, służb celno-skarbowych itd. Życzliwych sąsiadów nie zabraknie...
 

Służba zdrowia od lat ma swoje problemy. Nikt na poważnie się nią nie zajął. Jeśli ktoś ma leki za złotówkę, to kto inny musi zapłacić 100% za swoje leki. Niestety nie ma nic za darmo, a matematyka musi się zgadzać. Odnośnie wspomnianych kolejek do specjalistów, to tylko uzależnieni leczą się bez kolejki. Mam „sąsiadkę”, która pije nałogowo. Stawia służby na nogi – policję i pogotowie. Na szpital trafia rachu-ciachu, potem od gabinetu do gabinetu i nie wie, co to odczekać w kolejce. Taką „osobistość” my wszyscy opłacamy, a ona nic nie musi i ma wszystko w głębokim poważaniu, ot sprawiedliwość! Teraz karetek będzie mniej, a lekarze w wielu szpitalach wypowiadają klauzulę opt-out. O specjalistę będzie jeszcze trudniej niż do tej pory. Ci co wyjechali już nie wrócą, a młodzi nie palą się do pracy w takich warunkach i na takich zasadach, jakie obowiązują teraz.

 

Co by nie mówić, jesteśmy krajem starzejącym się i kłopotów ze służbą zdrowia zamiast ubywać będzie coraz więcej. I pewnie jeszcze przepłynie przez Warszawę sporo wody w Wiśle zanim te problemy zostaną rozwiązane. Problem w tym, że poprzednie ekipy zaniechały reformowania służby zdrowia - uginały się pod presją a to środowiska medycznego, a to związków zawodowych czy sejmowej opozycji i w efekcie mamy co mamy... Dziś, obojętnie ile pieniędzy by wpompować w system - zawsze będzie ich mało i nie rozwiążą wszystkich problemów... Brakuje w tym wszystkim realnej, niezależnej diagnozy sytuacji, spójnego pomysłu, wizji na profilaktykę zdrowotną, na szpitalnictwo, leki, rehabilitację, na zapewnienie dopływu świeżej kadry lekarskiej i pielęgniarskiej, na finansowanie, na ubezpieczenia dla obywateli i w końcu konsekwencji w działaniu przy wdrażaniu reformy. Nie powiem, że poprzednia ekipa zmarnowała okazję, ale tak, bo drugi taki okres rządów przez dwie kadencje może się nie powtórzyć. Do tej pory bywało tak, że dochodziła kolejna ekipa do władzy i o 180 stopni zmieniała kurs reform. Dziś z kolei, partia rządząca wpadła w swoje sidła, chwaląc się jak to kraj po wygranych wyborach nie jest już krajem w ruinie, a cudownie mlekiem i miodem płynącym. No to zaczęła ustawiać się kolejka chętnych z żądaniami...

Masowo wypowiadane klauzule opt-out spowodują, że będzie trzeba skądś organizować lekarzy i doraźnie będzie rozwiązywać się ten problem ściągając lekarzy spoza Polski. Także nie powiem, że ziści się ukute jakiś czas temu powiedzenie, że "...Lekarze - uczcie się języka angielskiego, pacjenci - uczcie się języka rosyjskiego (albo innego egzotycznego języka*)..."
-----------
* dopisek autora


  • 2

#10 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 6115 postów
  • Skąd:home

Napisano 12 styczeń 2018 - 11:58

To powoli zacznij się przyzwyczajać do życia w sąsiedzkim Big Brotherze, bo rząd przygotowuje ulgę dla tych, którzy zechcą współpracować z służbami: policji, fiskusa, CBA, ABW, służb celno-skarbowych itd. Życzliwych sąsiadów nie zabraknie...


Przepraszam Cię bardzo, ale od dawna żyjemy w takiej rzeczywistości. Służby działają i robią swoje. Z tą różnicą, że wcześniej wiele rzeczy było robionych po cichu i za zgodą "samej góry". Życzliwych sąsiadów jedynie przybywa i donosów w stylu "uprzejmie donoszę, że ...." tym bardziej. Albowiem kto był donosicielem to nadal nim będzie! Tutaj nie ma co liczyć na "cudowną przemianę".

 

Problem w tym, że poprzednie ekipy zaniechały reformowania służby zdrowia - uginały się pod presją a to środowiska medycznego, a to związków zawodowych czy sejmowej opozycji i w efekcie mamy co mamy... Dziś, obojętnie ile pieniędzy by wpompować w system - zawsze będzie ich mało i nie rozwiążą wszystkich problemów... Brakuje w tym wszystkim realnej, niezależnej diagnozy sytuacji, spójnego pomysłu, wizji na profilaktykę zdrowotną, na szpitalnictwo, leki, rehabilitację, na zapewnienie dopływu świeżej kadry lekarskiej i pielęgniarskiej, na finansowanie, na ubezpieczenia dla obywateli i w końcu konsekwencji w działaniu przy wdrażaniu reformy.

 
Trafiłeś w sedno - każda z ekip, do tej pory rządzących dołożyła swoje do obecnej "ruiny" służby zdrowia. Nie tylko ogólna presja miała swoje znaczenia, ale przede wszystkim własny partyjny interes. Ustępując w jednym zyskali drugie - przy czym najczęściej nie miało to odzwierciedlenia w oczekiwaniach samego społeczeństwa. Do tej pory jest tak samo.
 

Brakuje w tym wszystkim realnej, niezależnej diagnozy sytuacji, spójnego pomysłu, wizji na profilaktykę zdrowotną, na szpitalnictwo, leki, rehabilitację, na zapewnienie dopływu świeżej kadry lekarskiej i pielęgniarskiej, na finansowanie, na ubezpieczenia dla obywateli i w końcu konsekwencji w działaniu przy wdrażaniu reformy.

 

To brzmi, jak lista życzeń. Problemów jest naprawdę sporo. Utwierdza to w przekonaniu, że nie będzie łatwo i jest to wyzwanie nie tylko dla jednej ekipy. A gdzie "kucharek sześć tam nie ma, co jeść", więc ponownie historia może zatoczyć koło.


  • 0

"Stań twarzą zwróconą do słońca, a cień pozostanie za tobą". /Teresa Lipowska/


#11 Gość_kuba_*

Gość_kuba_*
  • Gość

Napisano 12 styczeń 2018 - 13:02

To brzmi, jak lista życzeń. Problemów jest naprawdę sporo. Utwierdza to w przekonaniu, że nie będzie łatwo i jest to wyzwanie nie tylko dla jednej ekipy. A gdzie "kucharek sześć tam nie ma, co jeść", więc ponownie historia może zatoczyć koło.

 

Wiem, że są to pobożne życzenia, ale naprawdę bez niezależnego audytu co, gdzie i dlaczego niedomaga, jakiekolwiek reformy są tylko bezsensownym przelewaniem z pustego w próżne. Koszty związane z profilaktyką zdrowia w porównaniu do późniejszego leczenia zaniedbań i powikłań są znacznie mniejsze... I chyba jak przy każdej reformie, najważniejsze w tym wszystkim jest to, że o tym trzeba rozmawiać, uświadamiać i wychowywać sobie ludzi. Jakoś inne państwa potrafiły sobie z tym lepiej lub gorzej poradzić, tylko my jakoś nie...

Jeśli taka reforma nie zdąży być zrealizowana w jednej kadencji parlamentu musi być w dalszym ciągu kontynuowana przez kolejną ekipę rządzącą, a nie, przychodzą kolejni potępiają w czambuł co zrobili poprzednicy i wdrażają swoje wizje, które nie mają wiele wspólnego z poprzednimi. W takim tempie, to nigdy nie będzie dobrze...


  • 2

#12 marder

marder

    evil admin

  • Administrator
  • 3396 postów
  • Skąd:/home/marder

Napisano 15 styczeń 2018 - 21:36

Opiekę zdrowotną? Śmiechu warte. Jeśli nie masz znajomości albo pieniędzy, to już po Tobie. Czekasz miesiącami na wizytę u specjalisty, albo latami na operację.

 

Jakieś półtora roku temu, miałem dość poważny problem z nogą. Nie będę wdawał się w szczegóły, ale "na NFZ" czekałbym kilka miesięcy na wizytę u ortopedy. W prywatnej przychodni zostałem przyjęty od ręki, dokładnie ta sama sytuacja miała miejsce gdy już po wszystkim przyszło do rehabilitacji. Efekt: wprawdzie pozbyłem się pewnej ilości pieniędzy, ale jestem w stanie funkcjonować, boję się myśleć jak by się to skończyło gdybym nie miał pieniędzy na lekarza.

 

Zaniedbywany od lat system opieki zdrowotnej w Polsce, niebawem całkowicie przestanie funkcjonować. Protest rezydentów i masowe wypowiadanie klauzul "opt-out" to tylko jeden z objawów. Pomyślcie o pielęgniarkach. W tej chwili średnia wieku pielęgniarki w Polsce, to 57 lat. Odchodzących na emerytury pielęgniarek nie ma kto zastąpić. Młode pielęgniarki, po ukończeniu szkoły wolą jechać do Niemiec, Holandii, pracować za prawdziwe pieniądze.

 

Nie liczcie na reformę służby zdrowia. Jedyna reforma jakiej możemy się spodziewać, to oficjalne zalegalizowanie tego co funkcjonuje już dziś czyli: "Płać albo zdychaj". Spodziewam się raczej bardzo mocnego ograniczenia zakresu opieki zdrowotnej z NFZ, lub wprowadzenie tylko częściowego finansowania leczenia i obciążenie kosztami pacjenta. Nie myślcie że ktoś z rządzących się tym przejmie, biedni ludzie umierają w ciszy i bez rozgłosu.

Tak więc nie liczcie że będzie lepiej.


  • 2

Nierozwiązywalność jest zawsze stanem przejściowym. 

 

Ziewanie, to cichy krzyk o kawę.


#13 Gość_kuba_*

Gość_kuba_*
  • Gość

Napisano 16 styczeń 2018 - 00:46

Tak więc nie liczcie że będzie lepiej.

 
Wiesz co jest najgorsze w tym wszystkim? Że mimo iluś tam wypowiedzi, ta nasza dyskusja nie popchnęła sytuacji do przodu, wręcz rzekłbym ubiliśmy piękną pianę... i autorka wątku została dalej sama z problemem, tyle, że teraz jeszcze doszedł problem przełamania się psychicznego z daniem łapówki.
 

Zaniedbywany od lat system opieki zdrowotnej w Polsce, niebawem całkowicie przestanie funkcjonować. Protest rezydentów i masowe wypowiadanie klauzul "opt-out" to tylko jeden z objawów. Pomyślcie o pielęgniarkach. W tej chwili średnia wieku pielęgniarki w Polsce, to 57 lat. Odchodzących na emerytury pielęgniarek nie ma kto zastąpić. Młode pielęgniarki, po ukończeniu szkoły wolą jechać do Niemiec, Holandii, pracować za prawdziwe pieniądze.


Dlatego tu jest potrzebna jakaś wizja całego systemu. Pieniądze są sprawą ważną, ale chyba bardziej drugorzędną. Nie mniej, raczej trzeba skończyć z mitem bezpłatnej służby zdrowia...
 

Proszę pomóżcie, już nie wiem do kogo mam się zgłosić, gdzie pisać, co pisać. Jakieś przyspieszenie operacji czy po prostu się poddać i może od razu pisać wniosek do sądu o zwlekanie - nieprawidłowe leczenie prowadzące do pogorszenia zdrowia.

 
Myślę, że droga sądowa jest to ostateczna ostateczność, ze względu na niestety przewlekłość takiego postępowania (szczególnie przy dzisiejszej reformie sądów) niestety, a dwa, trzeba udowodnić zaniechania związane z leczeniem. Jest to zadarcie z korporacją lekarską - lekarze będą się bronić przed takimi zarzutami rękoma i nogami, ponadto, istnieje prawdopodobieństwo, że wtedy takiego pacjenta lekarze na dalszym etapie leczenia będą omijać szerokim łukiem...


  • 0

#14 marder

marder

    evil admin

  • Administrator
  • 3396 postów
  • Skąd:/home/marder

Napisano 16 styczeń 2018 - 07:09

Wiesz co jest najgorsze w tym wszystkim? Że mimo iluś tam wypowiedzi, ta nasza dyskusja nie popchnęła sytuacji do przodu, wręcz rzekłbym ubiliśmy piękną pianę...

 

A czego oczekiwałeś? Że ktoś na forum będzie mieć czarodziejską różdżkę, która naprawi konający system opieki zdrowotnej w naszym kraju? On jest nienaprawialny. Jak mawiał pewien znajomy podoficer: "Z g#wna marmolady nie zrobisz".

To nie było pytanie na które można udzielić odpowiedzi: "zgłoś się do X, złóż formularz typu Y". To był raczej krzyk rozpaczy a nie pytanie...

 

i autorka wątku została dalej sama z problemem, tyle, że teraz jeszcze doszedł problem przełamania się psychicznego z daniem łapówki.

 

Oraz problem ekonomiczny, skąd wziąć kasę na łapówkę. Za 100 złotych operacji nie przyspieszy.

 

Dlatego tu jest potrzebna jakaś wizja całego systemu.

 

Na dzień dzisiejszy wizja jest taka: lekarze i pielęgniarki na zachód, chorzy do piachu, kasa do Torunia.

 

Pieniądze są sprawą ważną, ale chyba bardziej drugorzędną.

 

Nie zgadzam się. To właśnie chroniczne niedoinwestowanie jest główną przyczyną istniejącego stanu rzeczy.


  • 1

Nierozwiązywalność jest zawsze stanem przejściowym. 

 

Ziewanie, to cichy krzyk o kawę.


#15 Gość_kuba_*

Gość_kuba_*
  • Gość

Napisano 16 styczeń 2018 - 17:40

A czego oczekiwałeś?
[...]
To był raczej krzyk rozpaczy a nie pytanie...

 
Nie oczekiwałem za wiele, ale domyślam się, że szpital otwocki jest taką ostateczną wyrocznią w wielu czasem beznadziejnych przypadkach... 

Dla mnie też jest to krzyk rozpaczy, złości i bezsilności...

 

Nie zgadzam się. To właśnie chroniczne niedoinwestowanie jest główną przyczyną istniejącego stanu rzeczy.

 

Tu można by zacząć toczyć akademickie dyskusje o wyższości Świąt BN nad Wielkanocą. Tylko po co? I tak się nie przekonamy ;) Ja obstaję przy swoim ;)


  • 0

#16 kaska_zaborze

kaska_zaborze

    Narrator

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1304 postów
  • Skąd:z wnętrza.

Napisano 16 styczeń 2018 - 17:42

 Nie myślcie że ktoś z rządzących się tym przejmie, biedni ludzie umierają w ciszy i bez rozgłosu.

 

Marder, jak rozumiem mówimy o ludziach po 60-tce i starszych lub tych, którzy ze względu na stan zdrowia pracować nie mogą.

 

 

Pomyślcie o pielęgniarkach. W tej chwili średnia wieku pielęgniarki w Polsce, to 57 lat. Odchodzących na emerytury pielęgniarek nie ma kto zastąpić.

 

I co robią takie pielęgniarki? Z frustracji wyżywają się na pacjencie (co jeszcze bardziej pogarsza stan służby zdrowia), wp*****ją pampers i leż człowieku a odleżyny i późniejsze konsekwencje... To już Twój problem albo rodziny  :devil:


  • 0
Wciąż ma się mało lat a już się tyle przeżyło.Powoli dogasa blask tych co już nie wrócą dni.
Piotr Bukartyk.

#17 marder

marder

    evil admin

  • Administrator
  • 3396 postów
  • Skąd:/home/marder

Napisano 16 styczeń 2018 - 19:28

Marder, jak rozumiem mówimy o ludziach po 60tce i starszych lub tych,którzy ze względu na stan zdrowia pracować nie mogą.

 

Nie. Mówimy o każdym kogo nie stać na to żeby iść prywatnie do lekarza. O każdym  kto został umówiony na wizytę do lekarza specjalisty za kilka miesięcy czy nawet lat. O każdym czekającym latami na operację. O każdym kto ma nadzieję że nie zdechnie do czasu aż dostanie się do lekarza.


  • 1

Nierozwiązywalność jest zawsze stanem przejściowym. 

 

Ziewanie, to cichy krzyk o kawę.


#18 Gość_VANPELIS_*

Gość_VANPELIS_*
  • Gość

Napisano 17 styczeń 2018 - 10:20

Proszę o pomoc w sprawie. Mój tata ma zaawansowane zapalenie kości stawu skokowo-goleniowego, dodatkowo został zakażony gronkowcem złocistym; ze stopy dzień w dzień sączy się ropa. To już trwa od roku, a do każdego lekarza, gdzie się udajemy o pomoc, wypisują leki i każą czekać

 

Szaleństwem rozpaczy jest prosić o pomoc w miejscu, gdzie ludzie mówią, że Człowiek zdycha nie umiera. bo czy można aż tyle nadziei pokładać w drugim Człowieku? Szaleństwem rozpaczy jest prosić o pomoc w manufakturze zwanej na wyrost Służba Zdrowia , gdzie urzędnik leczy określając i wyceniając świadczenie lecznicze a sama służba jedynie trzyma się tych rozporządzeń mając na oddziałach , w przychodniach chorego Hipokratesa . Więc co: Pora zdychać, czy umierać?


  • 0

#19 kaska_zaborze

kaska_zaborze

    Narrator

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1304 postów
  • Skąd:z wnętrza.

Napisano 17 styczeń 2018 - 11:02

Nie. Mówimy o każdym kogo nie stać na to żeby iść prywatnie do lekarza. O każdym  kto został umówiony na wizytę do lekarza specjalisty za kilka miesięcy czy nawet lat. O każdym czekającym latami na operację. O każdym kto ma nadzieję że nie zdechnie do czasu aż dostanie się do lekarza.

 

Marder,leczę się i prywatnie i państwowo u lekarza któremu się jeszcze chce, gdy by tak nie było poszła bym do innego.

Zgadzam się z Tobą, że przy długotrwałym leczeniu tylko prywata wchodzi w grę jeśli chcemy wyzdrowieć i być normalnie traktowani. A ci lekarze,którzy z lenistwa prywatnej praktyki nie mają siedzą i nic nie robią,dlatego ich pacjenci zdychają.


  • 0
Wciąż ma się mało lat a już się tyle przeżyło.Powoli dogasa blask tych co już nie wrócą dni.
Piotr Bukartyk.

#20 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 6115 postów
  • Skąd:home

Napisano 17 styczeń 2018 - 11:38

Dwa dni temu moja mama wróciła ze szpitala. Była na oddziale kardiologicznym, gdzie występują przypadki, że trzeba działać natychmiast. I tak okazało się, że lekarz dyżurujący ma pod sobą 60-ciu pacjentów i dodatkowo musi obsłużyć SOR. Sale piękne, świeżo wyremontowane, ale personelu, jak na lekarstwo. Póki, co nic się nie stało. Przecież tak nie musi być zawsze, to żadna reguła. Zdychaniem tego nie nazwę, bo to zbyt proste. Dla mnie to staje się świadomym narażaniem pacjentów na utratę zdrowia i życia przez dyrekcję szpitala. Na to są odpowiednie paragrafy. Dopóki nikt nie widzi problemu w tym, tak będzie nadal. To prawdziwa znieczulica - przychodzisz do szpitala na coś chora, a wychodzisz jeszcze chorsza, jeśli oczywiście w ogóle. Przetrwają tylko Ci, co chcą się ratować i mają jeszcze za co, to robić. 

Dla mnie pewna część Naszych pielęgniarek (jak duża - trudno oszacować) pomyliła się z zawodem. Bo, jak można pacjentce z rozrusznikiem serca po poważnym zabiegu kazać wstać sobie samej i przynieść kaczkę z łazienki? To tylko kolejny przykład, ale wcale nie odosobniony. Powinna być jakaś lepsza weryfikacja, która i czy w ogóle nadaje się do wykonywania tego zawodu. Tak samo, jak dotyczy to choćby policjantów, nauczycieli, księży, czy samych lekarzy.


  • 0

"Stań twarzą zwróconą do słońca, a cień pozostanie za tobą". /Teresa Lipowska/



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych