Skocz do zawartości

A- A A+
A A A A
Zdjęcie

Ratunku, jak przyspieszyc operacje?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
25 odpowiedzi w tym temacie

#21 marder

marder

    evil admin

  • Administrator
  • 2635 postów
  • Skąd:/home/marder

Napisano 16 styczeń 2018 - 19:28

Marder, jak rozumiem mówimy o ludziach po 60tce i starszych lub tych,którzy ze względu na stan zdrowia pracować nie mogą.

 

Nie. Mówimy o każdym kogo nie stać na to żeby iść prywatnie do lekarza. O każdym  kto został umówiony na wizytę do lekarza specjalisty za kilka miesięcy czy nawet lat. O każdym czekającym latami na operację. O każdym kto ma nadzieję że nie zdechnie do czasu aż dostanie się do lekarza.


  • 1

Nierozwiązywalność jest zawsze stanem przejściowym. 


#22 VANPELIS

VANPELIS

    Gawędziarz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 682 postów
  • Skąd:Skąndinąd

Napisano 17 styczeń 2018 - 10:20

Proszę o pomoc w sprawie. Mój tata ma zaawansowane zapalenie kości stawu skokowo-goleniowego, dodatkowo został zakażony gronkowcem złocistym; ze stopy dzień w dzień sączy się ropa. To już trwa od roku, a do każdego lekarza, gdzie się udajemy o pomoc, wypisują leki i każą czekać

 

Szaleństwem rozpaczy jest prosić o pomoc w miejscu, gdzie ludzie mówią, że Człowiek zdycha nie umiera. bo czy można aż tyle nadziei pokładać w drugim Człowieku? Szaleństwem rozpaczy jest prosić o pomoc w manufakturze zwanej na wyrost Służba Zdrowia , gdzie urzędnik leczy określając i wyceniając świadczenie lecznicze a sama służba jedynie trzyma się tych rozporządzeń mając na oddziałach , w przychodniach chorego Hipokratesa . Więc co: Pora zdychać, czy umierać?


  • 0

Nie trafiła się mi nigdy śliwka bez pestki , ale człowieka bez serca spotkałem. (Sted)


#23 kaska_zaborze

kaska_zaborze

    Gawędziarz

  • Moderator
  • 1021 postów
  • Skąd:Małopolska.

Napisano 17 styczeń 2018 - 11:02

Nie. Mówimy o każdym kogo nie stać na to żeby iść prywatnie do lekarza. O każdym  kto został umówiony na wizytę do lekarza specjalisty za kilka miesięcy czy nawet lat. O każdym czekającym latami na operację. O każdym kto ma nadzieję że nie zdechnie do czasu aż dostanie się do lekarza.

 

Marder,leczę się i prywatnie i państwowo u lekarza któremu się jeszcze chce, gdy by tak nie było poszła bym do innego.

Zgadzam się z Tobą, że przy długotrwałym leczeniu tylko prywata wchodzi w grę jeśli chcemy wyzdrowieć i być normalnie traktowani. A ci lekarze,którzy z lenistwa prywatnej praktyki nie mają siedzą i nic nie robią,dlatego ich pacjenci zdychają.


  • 0

Wciąż ma się mało lat a już się tyle przeżyło.Powoli dogasa blask tych co już nie wrócą dni.

Piotr Bukartyk.


#24 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5001 postów
  • Skąd:home

Napisano 17 styczeń 2018 - 11:38

Dwa dni temu moja mama wróciła ze szpitala. Była na oddziale kardiologicznym, gdzie występują przypadki, że trzeba działać natychmiast. I tak okazało się, że lekarz dyżurujący ma pod sobą 60-ciu pacjentów i dodatkowo musi obsłużyć SOR. Sale piękne, świeżo wyremontowane, ale personelu, jak na lekarstwo. Póki, co nic się nie stało. Przecież tak nie musi być zawsze, to żadna reguła. Zdychaniem tego nie nazwę, bo to zbyt proste. Dla mnie to staje się świadomym narażaniem pacjentów na utratę zdrowia i życia przez dyrekcję szpitala. Na to są odpowiednie paragrafy. Dopóki nikt nie widzi problemu w tym, tak będzie nadal. To prawdziwa znieczulica - przychodzisz do szpitala na coś chora, a wychodzisz jeszcze chorsza, jeśli oczywiście w ogóle. Przetrwają tylko Ci, co chcą się ratować i mają jeszcze za co, to robić. 

Dla mnie pewna część Naszych pielęgniarek (jak duża - trudno oszacować) pomyliła się z zawodem. Bo, jak można pacjentce z rozrusznikiem serca po poważnym zabiegu kazać wstać sobie samej i przynieść kaczkę z łazienki? To tylko kolejny przykład, ale wcale nie odosobniony. Powinna być jakaś lepsza weryfikacja, która i czy w ogóle nadaje się do wykonywania tego zawodu. Tak samo, jak dotyczy to choćby policjantów, nauczycieli, księży, czy samych lekarzy.


  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#25 thraikill

thraikill

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 143 postów

Napisano dziś, 09:19

Powinna być jakaś lepsza weryfikacja, która i czy w ogóle nadaje się do wykonywania tego zawodu.

 

To jeszcze pogłębi problem. W przypadku pielęgniarek, największym problemem jest ich fizyczny brak. Młodsze, lepiej wykształcone pracują w Europie Zachodniej, zostały tylko starsze albo słabo wykształcone. A nawet jeśli trafi się jakaś która lubi swoją pracę, to jedna jaskółka wiosny nie czyni. A weryfikacja o której piszesz zwiększy niedobory kadrowe. Kim zastąpisz pielęgniarki które zostaną zweryfikowane negatywnie?


  • 0

#26 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5001 postów
  • Skąd:home

Napisano dziś, 13:13

Przepraszam Cię, ale nie popieram bylejakości, nawet jak jest źle. Cały system jest do poprawki - od wykształcenia i później dodatkowych szkoleń, po pracę i może wynagrodzenia, które powinny zachęcać, a nie odstraszać. Dobre pielęgniarki już dawno wyjechały, a te, co zostały, pozostawiają wiele do życzenia. Ostatnia historia, reportaż Justyny Burdon, To miał być zwykły zabieg" prezentowany w Ekspresie Reporterów. Kobieta umarła w męczarniach, bo zabrakło empatii, wrażliwości i samego podejścia:
https://vod.tvp.pl/video/magazyn-ekspresu-reporterow,16012018,35363684

Komentarz, który przykuwa sobą uwagę: "...Wybrałam się do tych pielęgniarek - spały. Światło zgaszone, niezadowolone, że ktoś im tam wchodzi, że ktoś je budzi...". Czy noc, czy dzień - to jest nadal dyżur, za który mają płacone. Śpi się w domu. W wielu zawodach są zmiany nocne, ale o spaniu nie ma mowy. Jak Cię przyłapią, to musisz się liczyć z konsekwencjami...

 

Tak w ogóle, to od czego one tam są? By spać i nie budzić się za wcześnie? Czy policjant, który nie umie strzelać i boi się broni, powinien być policjantem? Odpowiedź jest bardzo prosta. Nie, jeśli się do tego nie nadaje, to lepiej, żeby nim nie był. Nie można brać każdego z ulicy tylko dlatego, by problem się nie pogorszył. Bez wątpienia nie rozwiąże to istoty tego problemu - chorego systemu zdrowia i nieodpowiednich ludzi w nim (o kasie nie będę się rozpisywać, bo już wcześniej przedmówcy dobrze to ujęli).
Pozdrawiam.


  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych