Skocz do zawartości

A- A A+
A A A A
Zdjęcie

Odbieranie dzieci i Kościół

Kościół dzieci religia macierzyństwo

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
5 odpowiedzi w tym temacie

#1 JoannaKrzysztofik

JoannaKrzysztofik

    Milczek

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 46 postów
  • Skąd:Warszawa

Napisano 29 sierpień 2016 - 17:39

Potrzebowałabym pewnych informacji, ale najpierw muszę wyjaśnić genezę tej potrzeby. Czytałam dość sporo, że w pewnych okresach historii część duchowieństwa, często za aprobatą społeczeństwa i władz państwa, zmuszała rodziców do oddawania ich dzieci do adopcji (specjalnie mówię "część", bo nie mam na celu potępiania całego Kościoła, a jedynie potępianie grzechów popełnionych przez okrutne jednostki). Miało to miejsce m.in. w Hiszpanii za gen. Franco i Irlandii po IIWŚ. Zatrzymajmy się teraz na Irlandii. Tam w latach 60-90tych dziewczyna mogła trafić do klasztoru nie tylko za nieślubne dziecko, ale za zwykły flirt z chłopcami (nawet jeśli nie współżyła bez ślubu i była dobrą córką, itp.), za bycie zgwałconą, a nawet za "zbytnią" urodę. Tak właśnie trafiły bohaterki dwóch książek, na których podstawie nakręcono filmy.

1. Tajemnica Filomeny - tytułowa Filomena: nieślubne dziecko,

2. Siostry Magdalenki - 4 bohaterki: dwie z nieślubnymi dziećmi, trzecia zgwałcona przez kuzyna, czwarta raz flirtowała z chłopcami.

I teraz chodzi mi o kwestię nieślubnych dzieci w Irlandii. Jak częste były przypadki (czytałam, że były), że matka chciała zatrzymać dziecko od razu, lub zmieniła zdanie po uprzednim podpisaniu papierów adopcyjnych i udało jej się dziecko zatrzymać przy sobie na zawsze? Jeśli na ten temat są jakieś publikacje lub filmy opisujące konkretne przykłady, byłabym bardzo wdzięczna za podanie tytułów.

 


  • 0

#2 Gość_kuba_*

Gość_kuba_*
  • Gość

Napisano 29 sierpień 2016 - 20:10

Szukaj w Google pod hasłem Commission to Inquire into Child Abuse (CICA). Komisja ta jest jest jednym z wielu środków wprowadzonych przez rząd irlandzki do zbadania zakresu i skutków przemocy na dzieciach od 1936 roku. Jest też gdzieś w sieci raport na ten temat.


  • 0

#3 Boginka

Boginka

    Sufler

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 375 postów
  • Skąd:Warszawa

Napisano 29 sierpień 2016 - 20:59

Potrzebowałabym pewnych informacji, ale najpierw muszę wyjaśnić genezę tej potrzeby

 

Że tak zapytam - po co Ci ta informacja: dla własnej ciekawości, do czegoś konkretnie? Od tego "do czego Ci to" będzie zależało, czy chce mi się szukać źródeł.


Użytkownik Boginka edytował ten post 29 sierpień 2016 - 21:00

  • 0

boginka (rzecz. mit.) – duch opiekuńczy lub wiedźma; jakże to ludzkie. :)


#4 JoannaKrzysztofik

JoannaKrzysztofik

    Milczek

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 46 postów
  • Skąd:Warszawa

Napisano 31 sierpień 2016 - 17:24

Chciałabym napisać opowiadanie, w którym niezamężna matka w powojennej Irlandii twardo się sprzeciwia odebraniu jej dziecka i udaje się jej zatrzymać je na zawsze. I do tego potrzebuje szczegółowych informacji o ówczesnych realiach, by opowiadanie było wiarygodne i - jak by to ująć - nie ośmieszało nikogo.


  • 0

#5 Boginka

Boginka

    Sufler

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 375 postów
  • Skąd:Warszawa

Napisano 02 wrzesień 2016 - 15:17

Chciałabym napisać opowiadanie, [...] I do tego potrzebuje szczegółowych informacji o ówczesnych realiach, by opowiadanie było wiarygodne i - jak by to ująć - nie ośmieszało nikogo.

 

Znasz język angielski na tyle dobrze, żeby samodzielnie czytać obszerme materiały źródłowe (raporty o działaniu instytucji dla "upadłych kobiet", książki akademickie na ten temat)?

 

Pytam, bo bez tego w ogóle nie ma co mówić o "szczegółowych informacjach", które uczynią Twoje opowiadanie "wiarygodnym". Ba, ja bym sobie raczej odpuściła taki temat nawet pomimo tego, że jestem filologiem - bo nie byłam w Irlandii, więc moja wiedza - choćby i z najlepszych książek - będzie właśnie tylko książkowa.

 

Jest jeszcze kwestia np. wiedzy psychologicznej - jak działa i na czym polega przeciwstawianie się presji otoczenia.

 

* * * *

Bardzo ogólnie o sytuacji w Irlandii wiem mniej więcej tyle:

 

1. Kobiety, o które Ci chodzi, nie trafiły w Irlandii „do klasztoru” (nie zostawały zakonnicami). Trafiły do różnego rodzaju domów dla „upadłych kobiet", z których część była prowadzona przez klasztory (część przez państwo, część przez inne grupy religijne, część przez osoby prywatne).

 

2. Dziewczyny / kobiety były tam odsyłane przez rodziców lub opiekunów prawnych, a niekiedy nawet przez sądy (w ramach zamiany kary więzienia na coś takiego).

 

3. Z tego co wiem, nie ma zbyt wielu porządnych opracowań na ten temat, bo rząd Irlandii nie ujawnił żadnych szczególnych informacji na ten temat, podmioty prowadzące te instytucje też nie. Wiem o jednej publikacji naukowej na temat tego całego systemu, ale nawet nie wiem, na ile jest dobra: Smith J. „Ireland’s Magdalen Laundries and the Nation's Architecture of Containment”, 2007 University of Notre Dame Press.

 

4. Pojawiają się szacunki, że do takich instytucji trafiło w ciąg całego XX wieku od 30 000 do 50 000 kobiet, ale oficjalny raport dotyczący niektórych z tych instytucji podawał, że nie ma możliwości ustalenia liczby kobiet, które były w tych instytucjach, bo nie ma jawnych spisów mieszkanek.

 

5. Z tego, ile kobiet trafiło do takich instytucji nie da się wywnioskować, ile z nich mogłoby być przymuszanych do oddania dziecka do adopcji Najpierw trzeba by ustalić ile trafiało do takich instytucji będąc matkami, a ile nie. W przypadku matek dosyć standardową praktyką (tak instytucji państwowych, jak i religijnych), było przyjmowanie ich do domów dla matek z dziećmi (Mother & Baby Home), a potem odsyłanie dziecka w inne miejsce, gdy ukończyło dwa lata - matka natomiast była posyłana do pracy. Mogło to oznaczać odesłanie dziecka do instytucji państwowej (np. Industrial School), a mogło oddanie do adopcji.

 

6. Nie spotkałam się z żadnymi wiarygodnymi informacjami o tym, czy kobiety zmieniały zdanie i skutecznie wstrzymywały adopcję, jeśli już się na nią zgodziły. Po pierwsze, byłoby to pewnie trudne z przyczyn praktycznych – jeśli kobieta trafiała do takiej instytucji, to raczej dlatego, że rodzina nie akceptowała jej dziecka. A do 1973 roku Irlandia nie przewidywała żadnej opieki społecznej dla niezamężnych matek. Byłby więc pewnie problem z zatrzymaniem tego dziecka, jeśli wszyscy wywierali presję, żeby dziecko oddać do adopcji (kobieta jest niezamężna, czyli ojciec dziecka ma ją "w poważaniu", rodzina nie akceptuje ciąży, państwo nie zapewnia opieki - z czego ona ma to dziecko utrzymać?)

 

Ale jeśli by się udało kobiecie cofnąć podpisanie decyzji o oddaniu do adopcji, to mało prawdopodobne, żeby po tym zostały jakieś zapisy i dowody, przynajmniej jawne. Nawet zapisy o dokonaniu adopcji w tamtych latach są tajne w Irlandii i ujawniane tylko na wniosek sądu. Tym mniej prawdopodobne, żeby jawna była informacja o „zatrzymaniu dziecka”, bo z punktu widzenia prawa nic się właściwie nie stało.

 

Podstawowe źródło - raport o zasadach działania tzw. Magdalen Laundries, czyli pralni, w których zatrudniano "upadłe kobiety" w ramach ówcześnie pojmowanej "resocjalizacji". Oczywiście po angielsku.


Użytkownik Boginka edytował ten post 02 wrzesień 2016 - 15:29

  • 1

boginka (rzecz. mit.) – duch opiekuńczy lub wiedźma; jakże to ludzkie. :)


#6 JoannaKrzysztofik

JoannaKrzysztofik

    Milczek

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 46 postów
  • Skąd:Warszawa

Napisano 06 wrzesień 2016 - 18:57

Dziękuję, Boginko, za informacje. Co do angielskiego, studiuję anglistykę - więc, powiedzmy... Choć, przyznam, nawet takie publikacje w języku polskim bywają trudne, ale jakoś powinnam sobie poradzić :).
  • 0



Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: Kościół, dzieci, religia, macierzyństwo

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych