Skocz do zawartości

A- A A+
A A A A

Samodzielność


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
47 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_rafallubelskie_*

Gość_rafallubelskie_*
  • Gość

Napisano 19 październik 2015 - 16:04

Witam,

Chciałbym was zapytać tych wózkowiczów, którzy wymagają codziennie pomocy osób w codziennych czynnościach życiowych np. wstanie z łóżka, kąpiel, wc itd. Czy wy mieszkacie sami, jesteście samodzielni? Czy po prostu wegetujecie i czekacie na śmierć? Czy jak mieszkacie i jak sobie radzicie? Ja chciałbym się wyprowadzić, nawet złożyłem podanie o dps, ale wycofałem się z tego pomysłu. Męczy mnie mieszkanie z rodzicami, bo brak jest prywatności i intymności. Nie ma nawet jak się wódki napić bo ktoś jest, pobzykać też nie ma jak bo ktoś jest. NIe chce mi się czekać cały rok by sobie pobzykać prostytutkę czy wódki swobodnie się napić.

 Zbędne są tu komentarze osób sprawnych fizycznie pomimo wózka. 


  • -3

#2 Gość_Tommy_*

Gość_Tommy_*
  • Gość

Napisano 19 październik 2015 - 16:47

Nie ma nawet jak się wódki napić bo ktoś jest, pobzykać też nie ma jak bo ktoś jest. NIe chce mi się czekać cały rok by sobie pobzykać prostytutkę czy wódki swobodnie się napić

 

Jeśli to w/g Ciebie znaczy być samodzielnym, to brawa dla Ciebie....


  • 3

#3 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5997 postów
  • Skąd:home

Napisano 19 październik 2015 - 16:50

O to przykład, że niepełnosprawność fizyczna to pikuś, przy niepełnosprawności umysłu. Twoje myślenie jest tak płytkie, że aż brak słów. Współczuje rodzicom, nie mają łatwego żywota, skoro Ty sam swój los ograniczasz do chlania i bzykania wszystkiego, co się tylko rusza i jest żywe. Nie kompromituj się już bardziej, lepiej zamilcz.


  • 3

"Stań twarzą zwróconą do słońca, a cień pozostanie za tobą". /Teresa Lipowska/


#4 Gość_rafallubelskie_*

Gość_rafallubelskie_*
  • Gość

Napisano 19 październik 2015 - 17:09

A co wy o mnie wiecie więcej? Więc won z ocenianiem, bo ja was nie oceniam.


  • -2

#5 karollina78

karollina78

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 143 postów
  • Skąd:Poznań

Napisano 19 październik 2015 - 18:15

Hmm a jak Ty chcesz mieszkać sam skoro piszesz, że nie jesteś w stanie sam się sobą zająć. Ile masz lat, pełnoletni jesteś? Jeśli tak to NORMALNIE pogadaj z rodzicami, że jesteś młodym facetem i masz potrzeby sexualne dlatego chcesz do domu zaprosić prostytutkę.


  • 0

#6 Gość_marei_*

Gość_marei_*
  • Gość

Napisano 19 październik 2015 - 18:48

1) Bzykanie, jeśli możesz to jest sporo sex ofert w internecie, wystarczy lepiej się rozejrzeć, ale odradzam korzystanie z usług pań, które żyją tylko z seksu, żebyś później nie miał pretensji jeśli złapiesz jakąś z zakaźnych chorób typu hiv, rzeżączkę, kiłę, jakieś opryszczki itd.
Nie wiem w jakim jesteś wieku, ale nie rezygnuj z poszukiwań tej drugiej połówki (czytaj kobiety), prędzej czy później znajdziesz jakąś.
2) Jeśli nie jesteś samodzielny i trzeba Ci pomagać we wszystkim a nie ma kto (rodzice, rodzeństwo, rodzina) szukaj ludzi po przez fundacje, stowarzyszenia, którzy pomagają osobom niesamodzielnym w codziennych czynnościach, ewentualnie pytaj w MOPSIE o takie osoby.
3) Raczej wątpię abyś dostał mieszkanie socjalne tylko dlatego, że mieszkasz z rodzicami i macie jeden pokój, są ludzie którzy w ogóle nie mają mieszkań lub żyją w bardzo ciężkich warunkach. Jedyne wyjście, jeśli chcesz takie mieszkanie dostać to rodzice/opiekunowie musieliby Cię wymeldować z domu.
Z drugiej strony, jak sobie wyobrażasz życie we własnym M, będąc w 100% niesamodzielnym (zakupy, sprzątanie, mycie)?
4) Odnośnie picia, jeśli jesteś pełnoletni, nie bierzesz leków to w czym problem z piciem? Chyba nie chodzi Ci o picie w sensie "uchlać się jak świnia by nic nie pamiętać".
- Wracając jeszcze do bzykania, jeśli mieszkasz w mieście albo masz blisko na tyle by dostać się tam bez przeszkód i są tam hotele, motele, zawsze możesz wynająć i opłacić pokój na godzinę lub dobę (w przypadku doby, nie musisz tam tyle siedzieć, zawsze możesz powiedziec oddając klucz że coś Ci wypadło).
     Podsumowując rafallubelskie: Ludzie, w tym wózkowicze mają często większe problemy. To o czym piszesz to tak naprawdę problemy szukane na siłę.


  • 4

#7 Valeska

Valeska

    Sufler

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 365 postów

Napisano 20 październik 2015 - 00:56

Nie mam nawet zamiaru Cię oceniać, bo każdy ma prawo mieć marzenia i w miarę możliwości próbować je realizować. Samodzielność to chyba jedno z podstawowych marzeń każdego z NAS. Tylko wydaje mi się trochę niepoważnym Twoje podejście do tych spraw, bo nawet jeżeli dostaniesz własne mieszkanie socjalne, a Twoimi priorytetami w dalszym ciągu będą wódka i sex to szybciej wrócisz do rodziców niż się od nich wyprowadzisz...

 

Współczuje rodzicom, nie mają łatwego żywota, skoro Ty sam swój los ograniczasz do chlania i bzykania wszystkiego, co się tylko rusza i jest żywe. Nie kompromituj się już bardziej, lepiej zamilcz.

 

Może stracił już nadzieję na znalezienie żony co jest zrozumiałe, a natura jednak daje znać o sobie. Po tym co pisze nie uważam go za super intelektualistę, ale przynajmniej jest szczery.

 

Jeśli tak to NORMALNIE pogadaj z rodzicami, że jesteś młodym facetem i masz potrzeby sexualne dlatego chcesz do domu zaprosić prostytutkę.

 

Heh, to nie takie proste, szczególnie gdy rodzice mają już swoje lata a poza tym jeżeli sam przyznaje że trudno w jego domu o intymność to więcej zamieszania by z tego wynikło i stresu niż korzyści dla niego.


  • 2

#8 kar27

kar27

    Sufler

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 346 postów

Napisano 20 październik 2015 - 06:50

Witajcie

Rozumiem przedmówce ze chce miec troche imntymnosci i swobody  sa motele gdzie wynajmuja pokoje na godziny wiec mysle ze z bzykaniem nie bylo by problemu nie trzeba zaraz robic tego na zywca mozna sie zabezpieczyc. Zdaje sobie sprawe ze z rodzicami trudno jest rozmawiac o swoich potrzebach seksualnych. U nas w kraju nadal panuje mit ze osoba niepelnosprawna nie ma takich potrzeb.


Użytkownik kar27 edytował ten post 20 październik 2015 - 06:53

  • 1
karol

#9 Valeska

Valeska

    Sufler

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 365 postów

Napisano 22 październik 2015 - 00:13

U nas w kraju nadal panuje mit ze osoba niepelnosprawna nie ma takich potrzeb.

 

I nie tylko takich, ogólnie przyjęło się szczególnie w rodzinach że niepełnosprawnemu wystarczy pełna miska i ciepły kąt a gdy on też (podobnie jak pozostałe zdrowe rodzeństwo) chce kogoś mieć, zalegalizować związek...itp. to rodziców ogarnia panika, bo przecież do tej pory ich dziecko ładnie jadło, dobrze spało a nagle pojawił się ktoś kto zburzył porządek całej rodziny. Owszem są również wśród NAS osoby w pełni samodzielne, które dobrze sobie radzą i od dawna niczyjej pomocy ani też błogosławieństwa rodziców nie potrzebują, ale trzeba przyznać chociażby patrząc na statystyki że jest to niewielki odsetek. Istnieje też druga strona medalu, jeżeli się do tej samodzielności nie dąży tylko przyjmuje utarty przez rodziców schemat, to nic dziwnego że nie zyskuje się ich aprobaty. Nie każdy się do pracy nadaje, ale wbrew pozorom mądre wydatkowanie nawet najniższej renty czyli dokładanie się do opłat tak jak pozostali i nie proszenie o pożyczkę tydzień po otrzymaniu świadczeń socjalnych bywa najlepszym sposobem udowodnienia tego że nie jesteśmy dziećmi.


  • 3

#10 Gość_rafallubelskie_*

Gość_rafallubelskie_*
  • Gość

Napisano 22 październik 2015 - 16:40

Nie rozumiem was. Jak możecie pisać, że samodzielność to wg mnie bzykanie i chlanie?? A wy tacy święci jesteście? Kieliszek wina i szampana do obiadu, a sex to po ślubie? Ogarnijcie się trochę. Czy sex i napicie się alkoholu to nie jest to też jakaś tam potrzeba życiowa człowieka? Jestem ciekaw ile alkoholu się leje na waszych zjazdach i kto ile razy zgon zaliczył. Nigdy się nie upiliście? nie macie potrzeb sexualnych? Czy ja powiedziałem, że chce się usamodzielnić bo mi tylko sex i chlanie w głowie? A może jestem pracujący i chce mieć swój kąt i mieć swobode? Dziwne są te portale dla niepełnosprawnych, a może ich admini?? 


  • -2

#11 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5997 postów
  • Skąd:home

Napisano 23 październik 2015 - 19:50

Jestem ciekaw ile alkoholu się leje na waszych zjazdach i kto ile razy zgon zaliczył. (...)

Dziwne są te portale dla niepełnosprawnych, a może ich admini?? 

 

Teraz to już przeginasz, a byłeś na takim zlocie, że się tak wymądrzasz na ten temat??! Skoro nie byłeś, to skąd wiesz jak jest??

Więc daruj sobie te wypociny, bo nawet nie są czymkolwiek oparte. Zloty są świetne i na pewno nie opierają się na samym piciu. Wśród Nas są osoby, które nie mogą korzystać z napoi wyskokowych, a mimo tego nie stronią od wspólnego towarzystwa i zabawy razem. Zupełnie nie trafiłeś, więc zmień myślenie, albo nastawienie.

 

Nie rozumiem was. Jak możecie pisać, że samodzielność to wg mnie bzykanie i chlanie?? 

 

Pierwsze zdanie po "brak mi intymności i prywatności", jest takie: 

"Nie ma nawet jak się wódki napić bo ktoś jest, pobzykać też nie ma jak bo ktoś jest". Więc, albo teraz sam zaprzeczasz sobie, ale samemu nie wiesz, czego chcesz. TY to napisałeś w taki, a nie inny sposób, więc co się dziwisz reakcji??!. Trzeba było być bardziej dokładnym, czy konkretnym, skoro to nie wszystko. O pracy nic nie wspomniałeś tylko o potrzebach. Wiesz - każdy z Nas je ma, ale nikt tak nad sobą nie biadoli. Nie narzeka na wszystkich i na wszytko wokół. Nie obwinia samego otoczenia, a siebie próbuje "wygłaskać". Wielu z Nas tutaj, jest samodzielnych i radzi sobie nie tylko z potrzebami życia codziennego, ale i problemami. Bo życia za Ciebie nikt nie przeżyje, a podchodząc do niego tak roszczeniowo może Ci być tylko trudniej. W końcu samo mieszkanie się nie znajdzie, nie urządzi, nie opłaci i nie będzie całkiem gotowe czekało już tylko na Ciebie. O pewne rzeczy trzeba niekiedy samemu powalczyć.


  • 1

"Stań twarzą zwróconą do słońca, a cień pozostanie za tobą". /Teresa Lipowska/


#12 Gość_rafallubelskie_*

Gość_rafallubelskie_*
  • Gość

Napisano 24 październik 2015 - 08:10

skoro ja nie wiem jak jest na zlotach, to skąd wiesz jak jest w moim przypadku? Ja nic do waszych zlotów nie mam, i nie twierdzę, że są złe, tylko poruszyłem kwestię zlotów i nożyce się odezwały. Moje stwierdzenie nie świadczy o alkoholiźmie czy o innych uzależnieniach. Skoro pisze o usamodzielnieniu to oznacza to, że mam pracę, a po za tym zawsze pracowałem. 


  • 0

#13 piotr79

piotr79

    Podpowiadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 268 postów

Napisano 25 październik 2015 - 17:54

Samodzielne mieszkanie rodzi wiele trudności, szczególnie dla osoby w Twoim stanie zdrowia. Trzeba coś jeść czyli trzeba sobie ugotować, trzeba iść do sklepu, trzeba płacić rachunki, od czasu do czasu trzeba też posprzątać i zrobić pranie żeby nie śmierdzieć i nie zarosnąć brudem, oprócz rzeczy które wymieniłem są jeszcze sprawy nieprzewidywalne które pojawiają się w trakcie i które trzeba rozwiązać. Jest jeszcze jedna ważna rzecz, trzeba mieć na to wszystko pieniądze. Dlatego proponuje żebyś najpierw zwiększył swoją samodzielność mieszkając z rodzicami, a dopiero potem myśl o własnym mieszkaniu. A co do Twoich problemów, świetnie je rozumiem parę lat temu miałem podobne. Jak Ja chce się napić wódki to idę do sklepu kupuje przynoszę do domu i pije, moi rodzice chodzą spać o 21, a ja 23 to mam czas na kieliszeczek, albo dwa. Natomiast co do spotkań z paniami do towarzystwa, to internet jest pełen ogłoszeń, także z Twojego miasta, umawiasz się, wsiadasz w taksówkę która Cię zawiezie, potem przywiezie i problem rozwiązany. Ale na to też trzeba mieć pieniądze.  

 

PS."Żeby zacząć latać, najpierw trzeba nauczyć się chodzić"


Użytkownik piotr79 edytował ten post 25 październik 2015 - 18:07

  • 0

#14 zulugula

zulugula

    Widz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 30 październik 2015 - 14:17

Czy wy mieszkacie sami, jesteście samodzielni? Czy po prostu wegetujecie i czekacie na śmierć? Czy jak mieszkacie i jak sobie radzicie?


Czy nikt tutaj nie zrozumiał pytania autora? Szkoda, że każdy skupił się wyłącznie na wódce i seksie z prostytutką :/ Przykłady są skrajne, ale podejrzewam , że to celowy zabieg, aby PODKREŚLIĆ brak prywatności i intymności w domu z rodzicami za ścianą...

Gdyby ktoś napisał, że praganie miłości, ślubu, dzieci i domu z ogródkiem to zapewne byłoby to mniej oburzające? A dlaczego nie można mieć innych potrzeb? Czy każdy musi być być mężem stanu albo matką teresą...?

właśnie...

ogólnie przyjęło się szczególnie w rodzinach że niepełnosprawnemu wystarczy pełna miska i ciepły kąt a gdy on też (podobnie jak pozostałe zdrowe rodzeństwo) chce kogoś mieć, zalegalizować związek...itp. to rodziców ogarnia panika, bo przecież do tej pory ich dziecko ładnie jadło, dobrze spało a nagle pojawił się ktoś kto zburzył porządek całej rodziny.


Jestem osobą, która pracuje. Jestem grafikiem i nie narzekam na zarobki. Teoretycznie stać mnie na wyprowadzkę. Wymagam jednak pomocy w sensie ubioru, kąpania i ewentualnego gotowania (chociaż istnieją knajpy na tel). Mieszkam z rodzicami. Zapewne wiele rzeczy umiem lub umiałabym więcej ogarnąć w codziennym życiu, ale wtedy pojawia się panika albo nadopiekuńczość POMOGĘ & ZROBIĘ SZYBCIEJ, no od czego mam matkę ?!

Sorry, zwyczajnie nie mam ochoty spowiadać się rodzicom (nawet nie muszę nic mówić, bo z nimi mieszkam f***k!) ile razy sięgam po kieliszek, ilu mam facetów? a z iloma poszłam do łóżka? Nie wyobrażam sobie spontanicznego seksu, kiedy za ścianą mam matkę. Co jej powiem? Mamo, nie wchodź? OK, nawet jeśli mam stałego partnera, rodzice nie muszą się zgadzać, żeby został na noc. W życiu czasem nie wychodzi. I co? Kolejny facet? Kolejne noce?

Mówicie są hotele. Mieszkam w małej miejscowości. Osoby niepełnosprawne się tu wyróżniają. Poza tym naprawdę nie mam ochoty czuć się jak dziw..a, niby dlaczego? Obcy ludzie mają mnie oceniać? Mogę iść do faceta - jeśli jest z mojej miejscowości. Jeśli nie, mogę pojechać na max. 1 noc do kogoś. Nie więcej, bo nawet z czyjąś pomocą... nikt nie ma dostosowanego mieszkania.

Najlepszym rozwiązaniem jest asystent. Samodzielne mieszkanie, własne sprawy. Pomoc w konkretnych czynnościach. Czy znacie jednak niepełnosprawnych, którzy są w stanie zapłacić czynsz, rachunki, przeżyć (jedzenie, ubrania) i jeszcze wynająć asystenta? Wątpię...jeśli ktos nie ma bogatych rodziców. Mogę pracować więcej, zarabiać więcej ! ale nie mam wówczas czasu na "życie". BŁĘDNE KOŁO.

Dziwi mnie bardzo Wasza ocena tutaj.
 

O to przykład, że niepełnosprawność fizyczna to pikuś, przy niepełnosprawności umysłu. Twoje myślenie jest tak płytkie, że aż brak słów.

Ludzie, w tym wózkowicze mają często większe problemy. To o czym piszesz to tak naprawdę problemy szukane na siłę.


O co chodzi? Nigdy nie pijecie? Zostawiacie cnotę dla ślubnego? że tacy moralni jesteście? Tak, ludzie mają gorsze problemy. Wiem o tym doskonale, ale jaki to ma stosunek do mnie? Mam być nieszczęśliwa, bo inni są nieszczęśliwi ?

Dla mnie moje życie to problem. Nie mam na myśli nawet wózka, to tylko "mebel", ale wszystkie konsekwencje jakie się z tym wiążą czyt. niesamodzielność. Osiągnęłam w moim życiu "wszystko" do czego dąży normalna osobą. Wykształcenie. Praca. Zarobki. Stać mnie na wakacje, lepsze ciuchy, drogi zegarek... bo nie mam innych celów. To smutne, że nikt tego nie rozumie. I smutne, że każdy najłatwiej potrafi powiedzieć "jaka jestem płytka", bo:
 

skoro Ty sam swój los ograniczasz do chlania i bzykania wszystkiego,


Użytkownik zulugula edytował ten post 30 październik 2015 - 14:24

  • 2

#15 Gość_michalina_*

Gość_michalina_*
  • Gość

Napisano 01 listopad 2015 - 17:07

@zulugula :)

Nie wypowiadałam się w temacie, bo niestety nie potrafiłam pomóc nieszczęśliwemu człowiekowi.

A z jakiej racji Ty oceniasz  komentarze użytkowników, potępiając ich.
Każdy ma swój system wartości i nikt tu sam siebie nie daje za przykład cnót i zalet.
Wiadomo, że  te forum to nie złota rybka, która spełnia życzenia.
Ale jeżeli ktoś pisze na forum to, co jest przedmiotem Twego oburzenia, to niestety
musi się liczyć również z taką reakcją. Ile ludzi, tyle reakcji.

Temat  ów nie tylko był totalną krytyką. Było też i zrozumienie sytuacji. Niestety życie to nie bajka, nie zauważyłaś?
Jemu po prostu jest źle (oględnie mówiąc) . I mówiąc szczerze cóż można poradzić?


  • 2

#16 bronco

bronco

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 65 postów

Napisano 01 listopad 2015 - 23:21

Zgadzam się z zulugula-znam nieco realia małego środowiska i presji jakie jego "małość" potrafi w "duży" sposób wywrzeć presje nietolerancji na "osoby z niepełnosprawnością" czyli w tamtejszych kategoriach "inwalidę".. to pozornie to samo i tylko pozornie bez znaczenia. Trochę czasy sie zmieniły i jakaś cześć polskiego społeczeństwa juz zaczyna postrzegać w nieco bardziej cywilizowany sposób osoby z niepełnosprawnością... Niestety.. tylko "jakaś".. kampanie społecznie słabo działają...Media zamiast edukować to nagłośniają albo "heroiczne" wyczyny typu wniesienie przez przewodników kilku polskich niepełnosprawnych na Kilimandżaro,albo robią wielkie halo wokół "biednych inwalidów"i pokazują nas jako "niedojdy życiowe" Tuba tych słuchanych co niedziele na mszy nie działa.. Bo zamiast nauczać co to tolerancja, szczują światopoglądowo polaka na polaka, mają nas w d.... widocznie wolą tam mieć co innego.. ale to za tej władzy chyba jest niepoprawne politycznie....wiec chyba trza przemilczeć by ABW drzwi mi nie zniszczyła
Czemu tak jest? PFRON od uchwalenia ustawy o rehabilitacji w 1997 roku opłaca ciężkimi mln zł z naszych podatków WARSZTATY TERAPII ZAJĘCIOWEJ które w zamyśle mordochlapów z Wiejskiej miały aktywizować osoby z niepełnosprawnościami.EFEKT..??? Aż 2% Tych osób weszło na rynek pracy i tym samym aktywizacji społecznej. Jak wygląda rynek pracy ON pokazała jak w soczewce afera z "tym zięciem" "tego prezydenta". Ludzie z niepełnosprawnością w tym kraju mają tak niskie poczucie wartości że godzą się nawet na okradanie z ich wynagrodzenia!!! To co tu pisać o prawach do niezależności, samodzielności czy miłości..Bez komentarza... Wystarczy wsiąść do pociągu lub samolotu do Berlina.. i co? i tam niepełnosprawni pracuja i uczestniczą w życiu społecznym na codzień i wszędzie, w kinie, teatrze,na poczcie, w sklepie, w magistracie..czy innym urzędzie państwowymi. TO JEST NORMALNE!!!! A w tym naszym śmieszno-strasznym zacofanym "katolskim" kraju nad wisłą? tu zaś urzędy administracji państwowej-od Prezydenta  przez ministerstwa, urzędy wojewódzkie, skarbowe, znienawidzony ZUS po urzędy miast i gmin woli się płacić  (oczywiście z naszych podatków) wielomilionowy haracz na PFRON niż zatrudniać osoby z niepełnosprawnościami. Skądinąd.. ciekawe czy w tej materii zmieni cośkolwiek nowa władza.


Użytkownik bronco edytował ten post 02 listopad 2015 - 17:36

  • -1
Żyj tak byś niczego nie żałował...

#17 Gość_Tommy_*

Gość_Tommy_*
  • Gość

Napisano 02 listopad 2015 - 22:06

Bronku, a Ty od kiedy to się stałeś wielkim obrońcą Polskich niepełnosprawnych? Nie poznaję kolegi...


  • 0

#18 bronco

bronco

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 65 postów

Napisano 02 listopad 2015 - 23:02

Nie  nazwałbym tego obroną Tomku.... to raczej realna ocena sytuacji jaka nas otacza... ale oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania i do wynoszenia pod niebiosa standardów materialno-mentalnych jakie nam oferuje nasza ojczyzna... a że ponoć "Polska w rujnie" jak mówi jeden ze "złodziei księżyca".. To chyba "szału nima" i jest sie nad czym pochylić.. bo jak widać nie tylko PIS nie podziela optymizmu co do współczesnej Polski ale i uczestnicy naszego forum.


Użytkownik bronco edytował ten post 02 listopad 2015 - 23:14

  • 0
Żyj tak byś niczego nie żałował...

#19 the

the

    Podpowiadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 290 postów
  • Skąd:Pomorze

Napisano 18 listopad 2015 - 21:50

Teraz to już przeginasz, a byłeś na takim zlocie, że się tak wymądrzasz na ten temat??! Skoro nie byłeś, to skąd wiesz jak jest??

taki wniosek mógł wyciągnąć na podstawie większości zdjęć ze zlotów - kręcą się wokół stołów, na których stoją butelki wódki i piwa.

 

zulugula - dobre pieniądze to możliwość odejścia z domu rodzinnego. może Twoje są za małe? i nie rozumiem, czemu masz gościć faceta, może pogość się u niego? :D


  • -2
Nazywaj rzeczy po imieniu, a zmienią się w okamgnieniu.

#20 Gość_Tommy_*

Gość_Tommy_*
  • Gość

Napisano 18 listopad 2015 - 22:03

taki wniosek mógł wyciągnąć na podstawie większości zdjęć ze zlotów - kręcą się wokół stołów, na których stoją butelki wódki i piwa.

A ja jak pierwszy raz widziałem film "King Kong", to myślałem że zaraz małpka przyjdzie po mnie i zje


  • 2


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych