Skocz do zawartości

A- A A+
A A A A
Zdjęcie

Spotkanie z Vujiciciem

vujicic motywacja

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
48 odpowiedzi w tym temacie

#1 krzysio89

krzysio89

    Statysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 16 postów

Napisano 30 kwiecień 2015 - 08:22

Witajcie, wybiera się ktoś dziś na spotkanie z Vujiciciem w Poznaniu? Jeśli tak, to bardzo zazdroszczę, sam bardzo chciałem tam być, ale niestety, nie dam rady :( :( Napiszcie potem parę słów jak było, ok? Pozdrawiam!


  • 0

#2 Baphomet

Baphomet

    Milczek

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 07 maj 2015 - 22:16

Ponieważ dostałem wejściówkę, wybrałem się tam. Opuściłem tę imprezę tak gdzieś w połowie jej trwania. Muszę przyznać że Nick V. po mistrzowsku znalazł niszę, pozwalającą mu nieźle zarabiać na życie :)

Jak sam rozumiesz, w jego sytuacji możliwości wyboru metody zarobkowania są nieco ograniczone. A w pogadankach, nazwijmy to "motywacyjnych" jego wygląd + jego elokwencja = sukces, przynajmniej komercyjny. Czy sam wierzy w to co mówi? Nie wiem, nie znam go. Być może tak. Muszę jednak przyznać, że po mistrzowsku wykorzystuje swą niepełnosprawność w celach zarobkowych.

 

Żeby było jasne: nie ganię go za to, przecież ludzie którzy płacą za słuchanie go i tak padliby łupem sprzedawców garnków, polis ubezpieczeniowych czy czegoś tam innego. A że przy tej okazji jakiś kulawy sobie zarobi na opowiadaniu jak mu fajnie, mogę temu tylko przyklasnąć. :)


  • 7
Odpłać ciosem za cios, pogardą za pogardę, przekleństwem za przekleństwo - mając w tym swój spory udział! Oko za oko, ząb za ząb, zawsze po czterokroć, po stokroć! Stań się Postrachem dla swojego przeciwnika i jeżeli wejdzie ci w drogę posiądzie dodatkową mądrość, aby przemyśleć swoje posunięcie.

#3 sucherro

sucherro

    Mistrz Ciętej Riposty

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 677 postów
  • Skąd:Nibylandia

Napisano 08 maj 2015 - 22:35

Baphomet brawo za cenne spostrzeżenie!!! Też mam podobne mniemanie. Nick V to nic więcej jak tylko "kulawy produkt". Ktoś kiedyś podał mu pomocną dłoń, pokierował i odpowiednio wyszkolił. Dzięki temu teraz może nawijać makaron na uszy niepełnosprawnym. Gdyby osoba o podobnym lub takim samym schorzeniu urodziła się w Polsce to strach myśleć.Pewno wegetowałaby w jednym z wielu DPS zasrana po uszy w starym i nie wymienianym pampersie .
Ale skoro komuś pomagają występy "kadłubka"  to oczywiście wolność Tomku w Swoim domku...
Do mnie to w zupełności nie przemawia!


Użytkownik sucherro edytował ten post 08 maj 2015 - 22:41

  • 6

[you] Jeżeli w piekle wózki inwalidzkie są napędzane złem to będziemy wszyscy nieźle z*********ć... :)


#4 Gość_michalina_*

Gość_michalina_*
  • Gość

Napisano 09 maj 2015 - 02:36

Pozwolę sobie wyrazić moje zdanie w tym temacie.

Nie wiem czy się ze mną zgodzicie, ale najczęściej trudności życiowe potrafią

zmobilizować, odkryć ukryte zdolności w takim człowieku....w każdym człowieku.

Oczywiście każdy znajdzie innego odbiorcę swego talentu, umiejętności itp.

Jest oczywiste, że zanim stał się tak popularną osobą, wiele cierpiał: Samo nic nie przyszło.

 

 


 

 

MOI GURU

Nick Vujicic szukał inspiracji wśród ludzi ciężko doświadczonych przez los, którzy wiele osiągnęli mimo poważnych ograniczeń. Oto kilka nazwisk szczególnie dla niego ważnych.

●  Helen Keller w wyniku przebytej choroby straciła wzrok i słuch, a mimo to została cenioną pisarką, mówczynią i działaczką społeczną (mawiała, że prawdziwe szczęście osiąga się przez wierną służbę godnej sprawie).

●  Christy Brown urodził się z porażeniem mózgowym, nie mówił i ruszał jedynie lewą stopą, jednak został wziętym malarzem, poetą i pisarzem, a na podstawie jego pamiętnika „Down All Days” nakręcono oscarowy film „Moja lewa stopa”.

●  Joni Eareckson-Tada miała 17 lat, gdy podczas skoku do wody złamała kręgosłup. Została sparaliżowana od pasa w dół. Napisała wiele książek motywacyjnych, nagrała płyty z piosenkami, a założona przez nią organizacja Joni i Przyjaciele rozdała 60 tys. wózków inwalidzkich w 102 krajach.

●  Glennis Siverson po 20 latach w korporacji została uznaną fotografką, specjalizuje się w fotografii przyrodniczej i portretowej, ma na swoim koncie wiele nagród, choć jest niewidoma.

 

 

Z naszej perspektywy to się może wydawać (że tak powiem) kiczem lub komercją, graniem na emocjach... lub coś tam jeszcze.

Bo chyba mamy inne spektrum jako osoby, które na co dzień obcują z własnymi ograniczeniami zdrowotnymi.

Dlatego i do mnie to nie przemawia...

 

Ale trzeba przyznać, że Nick Vujicic pokazuje i przekazuje - jak ważne jest poczucie własnej wartości które

jest bardzo potrzebne.


Użytkownik michalina edytował ten post 09 maj 2015 - 16:32

  • 2

#5 karollina78

karollina78

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 143 postów
  • Skąd:Poznań

Napisano 09 maj 2015 - 07:07

Super, że sobie radzi ale...mając tyle kasy każdy by sobie radził.

Zastanawiam się gdyby teraz miał wybór być OP czy ON, to co by wybrał.


  • 3

#6 Gość_Tommy_*

Gość_Tommy_*
  • Gość

Napisano 09 maj 2015 - 08:28

Nick V to nic więcej jak tylko "kulawy produkt". Ktoś kiedyś podał mu pomocną dłoń, pokierował i odpowiednio wyszkolił. Dzięki temu teraz może nawijać makaron na uszy niepełnosprawnym

 

Osobiście Nick do mnie nie przemawia. Owszem. robi rzeczy ciekawe, pokazuje że tak niepełnosprawny facet może, ale pada pytanie: Czy gdzieś koło nas, w pobliżu nie ma kolegi, znajomego, który pomimo Swego kalectwa radzi sobie z tym światem? Przecież takich historii znalazło by się kilka, a może nawet bardziej "dramatycznych". Nie krytykuję jego, i osób, które od niego czerpią energię i chcą walczyć. Ale to tak jak Sucharek, Proszę Was powiedział, bez marketingu i promocji nikt by nawet nie wiedział kto to jest.


  • 5

#7 Gość_santiagowp2_*

Gość_santiagowp2_*
  • Gość

Napisano 09 maj 2015 - 10:22

Czytałem  Nicka V  "Bez rąk bez nóg bez ograniczeń"   pozytywna lektura  a co do jego wystąpień to są wzruszające motywujące ale nie przebywamy z nim 24h jak naprawdę sobie radzi ,  słyszałem i widziałem wiele świadectw życia które mu spokojnie dorównują chodź nie są tak rozpowszechnione marketingowo .


  • 0

#8 karollina78

karollina78

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 143 postów
  • Skąd:Poznań

Napisano 09 maj 2015 - 18:56

Również czytałam tą książkę ale po 20 stronie przestałam, kompletnie do mnie nie przemawia bo moim zdaniem Nick ma się za kogoś kto ma misję do spełnienia, za dużo tam gadania jest o Bogu on ma się wręcz za Boga, dla ateisty ta lektura jest śmieszna...


  • 2

#9 Gość_Voyteck_*

Gość_Voyteck_*
  • Gość

Napisano 12 maj 2015 - 11:34

Typowo polski sposób myślenia i komentowania:

 

po mistrzowsku znalazł niszę, pozwalającą mu nieźle zarabiać na życie :)

 

Nick V to nic więcej jak tylko "kulawy produkt".

 

Zawiść i zazdrość przez was przemawia. To smutne i trochę mi was żal, bo skupiacie się tylko na jednym tj. ile Nick zarobi na tym, czy owym. Jakby tu chodziło tylko o pieniądze.
 

mając tyle kasy każdy by sobie radził.

 

Teoria. Ciekawe jak Ty byś sobie poradziła bez rąk i nóg?.

 

dla ateisty ta lektura jest śmieszna...

 

Prawdziwy ateista przeczyta, owszem nie zgodzi się, ale nie wyśmieje. Jak kogoś drażnią tematy odnośnie Boga, to faktycznie ma swój wewnętrzny problem. Skoro Boga nie ma, to czemu ludzie się tak wzburzają i śmieją?.

 

PS szkoda że wśród ON są ludzie pokroju Janusza Korwina-Mikke.


  • -1

#10 Gość_michalina_*

Gość_michalina_*
  • Gość

Napisano 12 maj 2015 - 15:18

Zawiść i zazdrość przez was przemawia. To smutne i trochę mi was żal, bo skupiacie się tylko na jednym tj. ile Nick zarobi na tym, czy owym. Jakby tu chodziło tylko o pieniądze.

 

 

Mam wrażenie, że interlokutorzy nie kierowali się zawiścią, lecz poczuciem swojej estetyki i wyznawanych

własnych wartości, wrażliwości. To co osiągnął Vujicic wymaga szacunku - takie jest moje zdanie, ale niekoniecznie jest skierowane do osób niepełnosprawnych. On ma swoją wizję - jakby ewengeliczną, a to już nie dla mnie - są lepsi od Niego :) .  W swoim życiu przeczytałam sporo książek autorstwa osób dotkniętych podobnym losem i nie każda przemawiała do mnie, więc mam jakąś skale porównawczą. Są różne wrażenia, choć problemy podobne.

Dawno temu przeczytałam książkę "Taka się urodziłam" Denise Legrix i ta książka najbardziej mnie poruszyła... była jak dla mnie 

szczerym opisem własnego życia. Ograniczenia podobne jak u Vujicicia.

 

"

Urodziłam się w roku 1910 w departamencie Calvados. Moi rodzice mieli już dwoje dzieci normalnych. Ich reakcja, kiedy zobaczyli „potworka”? Minuta zdumienia, sekunda rozpaczy… Potem tatuś powiedział: „No cóż, będziemy je kochali jak inne!” I rzeczywiście, byłam kochana jak dwoje innych, może nawet więcej. Jak piszę? Umieszczam wieczne pióro między kikutem a brodą. Jak maluję? Trzymam pę­dzel między zębami. Zwykła sprawa przyzwyczajenia (…).

Nigdy nie zdołam dosyć dziękować rodzicom, że po­zwo­li­li mi żyć! Że życie jest pasjonującą przygodą dla każdego, kto umie żyć, dla mnie może bardziej pasjonujące niż dla osoby normalnej. Pokonywanie trudności sprawia mi wielką radość. Chciałabym, aby wszyscy upośledzeni mogli przejść przez te same doświadczenia i doznawać tych samych radości."


Więc jeżeli mam porównać jaka postać bardziej mnie poruszyła to właśnie ona.

 

http://www.niepelnos...t_doc_id=106540

 

Jeżeli zrobiłam off topic to przepraszam.

 

Pozdrawiam :)


  • 0

#11 Gość_Tommy_*

Gość_Tommy_*
  • Gość

Napisano 12 maj 2015 - 15:50

Zawiść i zazdrość przez was przemawia. To smutne i trochę mi was żal, bo skupiacie się tylko na jednym tj. ile Nick zarobi na tym, czy owym. Jakby tu chodziło tylko o pieniądze.

 

Jeśli jest tak wspaniały, świadomy, że dla niektórych jest wzorem, to dlaczego te spotkania są biletowane? I to cena biletów jest taka jak na dobry koncert metalowy. Czyli Nick daje nam nadzieję a my płacimy za to


  • 3

#12 Gość_michalina_*

Gość_michalina_*
  • Gość

Napisano 12 maj 2015 - 17:38

Jeśli jest tak wspaniały, świadomy, że dla niektórych jest wzorem, to dlaczego te spotkania są biletowane? I to cena biletów jest taka jak na dobry koncert metalowy. Czyli Nick daje nam nadzieję a my płacimy za to

 

 

Abstrahując już od samego Vujicica i tego że zarabia na swoich wystąpieniach, ciekawi mnie, dlaczego nie bulwersuje Cię

że inni robią to samo?

 

http://fortius.pl/


  • 2

#13 Gość_Voyteck_*

Gość_Voyteck_*
  • Gość

Napisano 12 maj 2015 - 17:39

Mam wrażenie, że interlokutorzy nie kierowali się zawiścią, lecz poczuciem swojej estetyki i wyznawanych własnych wartości, wrażliwości.

 

Droga michalino,

Dla mnie sprawa jest jasna. Skoro na temat o Nicku Vujicicu który nie ma rąk i nóg, 90% dysputy skupia się na pieniądzach to nie trzeba mieć problemów ze wzrokiem, tudzież logicznym myśleniem, aby dojść do wniosków że coś tu jest nie tak.

 

Jeśli jest tak wspaniały, świadomy, że dla niektórych jest wzorem, to dlaczego te spotkania są biletowane? I to cena biletów jest taka jak na dobry koncert metalowy.

 

Ależ Tommy to akurat jest mało istotne. Aczkolwiek dla Twojej informacji Nick nie był organizatorem, został ZAPROSZONY
przez Milewscy & Partnerzy i to oni ustalali, negocjowali ceny biletów na stadionie. Teraz przełóż to sobie na mały świat IPON-u, skoro IPON jest tak wspaniały to dlaczego wyjazdy są tak drogie? ;). Takie pytania są zbędne, chce jechać na zlot placę-jadę (nie negocjuje, przyjmuje warunki), chce spotkać się z Vujicicem płacę-jadę lub NIE i kropka.

Wśród nas są ludzie którzy chcą pewne osoby poznać na żywo, wysłuchać ich, zobaczyć... a Wy się czepiacie TYLKO KASY. :facepalm:

 

Do tej dyskusji pasuje idealnie ten cytat:

"Kiedy odnosisz sukces, stajesz się obiektem zazdrości, zawiści, intryg, donosów itp. Nie szanuje Cię państwo, nienawidzą Cię sąsiedzi, czekasz, kiedy do Twoich drzwi zapuka nad ranem ktoś, kogo zupełnie się nie spodziewasz. Kiedy jesteś przegrany, wielotysięczny tłum krzyczy: "Dziękujemy!", a Twoja koszulka osiąga zawrotną cenę na aukcjach, na szczęście charytatywnych.
Jeśli przegrasz, nie musisz za nie przepraszać, zwłaszcza, że towarzyszy Ci piosenka:
"Nic się nie stało" – napisał Krzysztof Materna w felietonie w "Newsweeku".


  • 2

#14 Gość_michalina_*

Gość_michalina_*
  • Gość

Napisano 12 maj 2015 - 17:48

Droga michalino, Dla mnie sprawa jest jasna. Skoro na temat o Nicku Vujicicu który nie ma rąk i nóg, 90% dysputy skupia się na pieniądzach to nie trzeba mieć problemów ze wzrokiem, tudzież logicznym myśleniem, aby dojść do wniosków że coś tu jest nie tak.

 

Niestety miałeś rację. Nasze posty wyemitowane zostały jednocześnie, stąd tylko potwierdziłeś to, co wkleiłam linkiem.


  • 0

#15 zielonooka30

zielonooka30

    Milczek

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 48 postów

Napisano 12 maj 2015 - 22:36

Nie każdy umie wyjść poza swoją niepełnosprawność i ...jak to ładnie ująć..."opakować ją w taki sposób" , by nie była łzawa, oraz ckliwa, lecz by tchnęła siłą, pozytywną energią, oraz prawdziwością.

Książkę czytałam-podkreślę ,że "całą", więc ci, którzy tego nie zrobili, może powinni tą zaległość nadrobić i wtedy ich osąd byłby bardziej właściwy.

To nieprawda,że Nick umiejętnie "wszedł " w niszę, wykorzystał swoją -jak to tutaj ktoś nieelegancko napisał "kadłubkowatość" po to, by zbijać kokosy.
Życie Nicka to walka od początku...i pewnie do końca. Chłop nie owija w bawełnę, pisze o swoich rozterkach, poszukiwaniu sensu, depresji, próbach samobójczych, wielu perypetiach na drodze człowieka ciężko doświadczonego przez życie (od jego zarania.)

Mogę się założyć, że Vuicic niejednokrotnie- i teraz- przeżywa duchowe rozdarcie, ale jedno jest pewne, dzięki determinacji, oraz jak on sam twierdzi wierze w Boga, swoją tragedię przekuł w siłę.
Niestety smuci mnie to, że pod pewnym względem ON i OP się nie różnią w ogóle-mam na myśli zawiść.
Dla mnie te kilkadziesiąt centymetrów wzrostu Vuicica, to znacznie więcej, niż kilka metrów Gortata, bo to przelicza się w skali siły ducha.

A skoro zazdrościcie Nickowi jego kokosów, to miejcie też "kohones"- występujcie publicznie, piszcie książki, czy co tam chcecie, wykorzystujcie swoją niepełnosprawność, tak jak inni sprawność i talenty i róbcie coś pozytywnego, dla siebie i innych.


  • 0

Oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się :)


#16 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 6062 postów
  • Skąd:home

Napisano 12 maj 2015 - 22:48

Kilka luźnych myśli ... 

Sukces ma wielu ojców, niestety. Nick to przykład na to, że na nim też można zarobić. W końcu On sam nie podołał by temu wszystkiemu, są ludzie którzy tym nakręcają, promują, podsycają i robią wszystko by było głośno. I co tu się dziwić, mało takich przykładów - ludzi, a czasem nawet dzieci wyrwanych z podwórka - Britney Spears, Michael Jackson, a dalej choćby Amy Winehouse, czy Wioletta Villas. Wszystkie te WIELKIE gwiazdy (mają swój dorobek) na coś chorowały, od alkoholizmu, narkomanii, lekomanii, po depresję i stany lękowe. Nawet po śmierci nie miały spokoju, inni czyhali jak sępy i toczyli batalię w sądzie. Nie ważne, czy jest się zdrowym fizycznie, czy też nie, czy mamy przy sobie nogę, czy rękę. Najważniejsze, co reprezentuje się sobą. Część zrozumie i pójdzie za kimś takim. Ważne by własne przekonanie i wiara w to, co się robi nie przesłoniły reszty. ZAWSZE warto do końca i niezmiennie być SOBĄ, za wszelką cenę, wbrew opinii innych. Niech nigdy czarne chmury nie przysłonią Nam tego. Bo po burzy, zawsze wychodzi słońce.

Ja mimo wszystko zawsze cenię sobie ludzi oryginalnych, z pomysłem na siebie, nawet jeśli nie zawsze to wszytko przemawia do mnie. Nie musi, nie ja muszę być najważniejsza, ważne że innym sprawia to radość i daje nadzieje.

Prostszymi słowami to ujmując, (by nie plątać bardziej, czytaj-wcześniej), skoro innym z tym dobrze, to ja nie mam nic przeciw. W końcu ktoś inny może w tym widzieć więcej, niż ja sama w tym akurat momencie. Jako ludzie, nie jesteśmy dokonali mając choćby pierwsze z brzegu wady.


Użytkownik __ANIOLEK__ edytował ten post 16 maj 2015 - 20:31

  • 0

"Stań twarzą zwróconą do słońca, a cień pozostanie za tobą". /Teresa Lipowska/


#17 karollina78

karollina78

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 143 postów
  • Skąd:Poznań

Napisano 13 maj 2015 - 06:00

Voytec jaka zawiść jaka zazdrość, no dobra tej kasy mu zazdroszczę :hehe: Ale wracając do tematu, sama  po wypadku straciłam nogę a on nie ma czterech kończyn więc szczerze mu współczuję co nie zmienia faktu, że nadal uważam tak jak napisałam parę postów wyżej. 

Super, że znalazł sposób na życie, szacun ale nie róbmy z niego Boga.


  • 6

#18 thraikill

thraikill

    Podpowiadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 191 postów

Napisano 13 maj 2015 - 07:18

Super, że znalazł sposób na życie, szacun ale nie róbmy z niego Boga.

I to jest głos rozsądku. Tu nie chodzi o to ile on zarobi. Jak ktoś ujął to wyżej, ze względu na swoją "kadłubkowatość" ma dość niewielki wybór jeśli chodzi o pracę. Wybrał to co wybrał, jakoś sobie radzi. I OK. Tyle że to samo można powiedzieć o setkach, tysiącach innych ON. To naprawdę nie jest powód żeby stawiać go na piedestale, tak jak robią niektórzy.


  • 4

#19 Gość_Voyteck_*

Gość_Voyteck_*
  • Gość

Napisano 13 maj 2015 - 15:38

nie róbmy z niego Boga.

 

Przepraszam, a kto z niego robi Boga?. Z tego co napisałaś jesteś ateistką i wszędzie widzisz bogów – ciekawy paradoks.

 

To naprawdę nie jest powód żeby stawiać go na piedestale, tak jak robią niektórzy.

 

O jakich piedestałach piszesz?. Przecież to oczywista oczywistość że takich jak on są setki, tysiące i nie każdy ma "medialną" misję do spełnienia. Co nie zmienia faktu że osoby podobne do Nick-a są potrzebne społeczeństwu. Nawet dla jednego dzieciaka, który dzięki niemu uwierzy w swoje siły i będzie walczyć o godne życie z iskierką nadziei.


  • 3

#20 karollina78

karollina78

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 143 postów
  • Skąd:Poznań

Napisano 13 maj 2015 - 18:28

Voytec to nie ma znaczenia czy jestem wierząca czy też nie, po prostu w swojej książce Nick stale nawija o Bogu czyli ateista nic tam nie znajdzie dla siebie.


  • 2



Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: vujicic, motywacja

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych