Skocz do zawartości

A- A A+
A A A A

Pracownik DPS i asystent osoby niepełnosprawnej


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
7 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_Fruczak_*

Gość_Fruczak_*
  • Gość

Napisano 18 kwiecień 2015 - 17:02

Jutro mam oddać w szkole formularz zgłoszeniowy i wybrać kierunek dalszej nauki

Albo pracownik domu opieki społecznej albo asystent osoby niepełnosprawnej.

 

Zastanawiam się co wybrać,na czym polega jedna i druga praca?

W czym tkwi różnica bo wydaje mi się że oba kierunki niczym się nie różnią 

Jak wygląda kwestia wynagrodzenia i gdzie łatwiej znaleźć pracę?

 

 


  • 0

#2 the

the

    Podpowiadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 290 postów
  • Skąd:Pomorze

Napisano 18 kwiecień 2015 - 19:25

różnią się znacznie, wygoogluj sobie obowiązki w obu zawodach, chyba potrafisz. w państwowej placówce (np. DPS, dom starców itp.) za pełen etat jest najniższa krajowa. w prywatnych stawki są różne. pracownik w takich placówkach pracuje na 3 zmiany, trzeba być na to gotowym.

dotąd myślałam, że zawód wybiera się podług zainteresowań, a nie "oddając ankietę nie-wiem-na-co". przykre.


Użytkownik the edytował ten post 18 kwiecień 2015 - 19:26

  • 0
Nazywaj rzeczy po imieniu, a zmienią się w okamgnieniu.

#3 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5173 postów
  • Skąd:home

Napisano 18 kwiecień 2015 - 20:11

Konkretnie opisy (znalezione przy pierwszej możliwej okazji) wspomnianych przez Ciebie zawodów:

1. Pracownik socjalny:

http://www.praca.pl/...nej_pr-844.html

 

2. Asystent ON:

http://opinieouczeln...epelnosprawnej/

 

Podobnych informacji o tych zawodach w internecie nie brak. Wystarczy zgłębić temat. Wszystko zależy przede wszystkim od tego, jaką specyfikę i rodzaj pracy preferujesz. Te konkretne zawody znacznie się różnią, co już zostało wspomniane. Powodzenia życzę :)


Użytkownik __ANIOLEK__ edytował ten post 18 kwiecień 2015 - 20:20

  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#4 kaska_zaborze

kaska_zaborze

    Gawędziarz

  • Moderator
  • 1077 postów
  • Skąd:Małopolska.

Napisano 19 kwiecień 2015 - 10:16

Pisze tego posta z perspektywy osoby niepełnosprawnej,która miała chwilową styczność z asystentem a nie ma nic wspólnego z DPSem.

Moim zdaniem asystent osoby niepełnosprawnej w Polsce nie ma racji bytu,nie ma jak gdyby "kultury bycia asystentem". Kiedyś ktoś tu pisał w jakimś poście,że nawet na studiach na tym kierunku jest z tym problem-zawód jest traktowany trochę jak królik doświadczalny. Z tych powodów ja wybrała bym pracownika DPSu myślę że jest to praca z dobrą perspektywą ponieważ ludzie starsi i niepełnosprawni naprawdę potrzebują pomocy,jest zapotrzebowanie a jak sie sprawdzisz w tym co bedziesz robił możesz miec prywatnych pacjentów.


  • 2

Wciąż ma się mało lat a już się tyle przeżyło.Powoli dogasa blask tych co już nie wrócą dni.

Piotr Bukartyk.


#5 Valeska

Valeska

    Sufler

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 357 postów

Napisano 21 kwiecień 2015 - 00:45

Kiedyś ktoś tu pisał w jakimś poście,że nawet na studiach na tym kierunku jest z tym problem-zawód jest traktowany trochę jak królik doświadczalny.

 

Też jestem tego zdania. Również miałam styczność z takimi osobami. Nasza wspólna znajoma nas skontaktowała, bo chyba sama nie wiedziała na czym dokładnie polega ten zawód a wiedziała że szukam pracy, więc myślała że one mi pomogą. I muszę przyznać, że naprawdę dziewczyny pełne empatii, można by nawet powiedzieć właściwe osoby na właściwym miejscu, tylko...jak same przyznały od kiedy skończyły studia to trudno im znaleźć miejsce na rynku pracy a bardzo chcą pracować w swoim zawodzie (nic dziwnego, po to kończyły studia). Dlatego gdy dowiedziały się o osobie niepełnosprawnej, która chce sie z nimi spotkać w celu możliwej współpracy to przyjechały do mnie aż z sąsiedniego miasta. Ja liczyłam przede wszystkim na to że znajdą mi tzw. coś po "znajomości", bo jak wiadomo nie wszystkie ogłoszenia trafiają od razu do neta. One natomiast przyznały że możliwości to też mają niewielkie, a znajomości znikome, więc również bazują na necie! Zapytałam więc jaki sens ma ta ich praca? Powiedziały więc że chodzą z podopiecznymi na rozmowy kwalifikacyjne, negocjąją warunki pracy...itp. Moim zdaniem osoba która przychodzi na rozmowę z takim "aniołem stróżem" już z miejsca jest spalona, bo to tak jakby przyjść na rozmowę z mamusią. Tym bardziej w obecnych czasach gdzie od inwalidów wymaga się kreatywności, przebojowości, a w sytuacji pracowników fizycznych jak najlepszej sprawności i orientacji. Często też wymaga się nienagannej aparycji co dla mnie jest co najmniej śmieszne, bo wiadomo że grupy inwalidzkiej nie dostaje się na piękne oczy, ale najlepiej żeby nic nie było widać. W moim przypadku uznały że mi absolutnie nie jest potrzebny taki asystent, bo znam swoje prawa, jestem komunikatywna i dam sobie radę. Ale i tak miewam trudności w znalezieniu stałej pracy, więc co dopiero taka osoba, z którą trzeba wszędzie chodzić "za rękę". Dlatego zdecydowanie bardziej polecam pracownika DPS-u, też może nie jest to zawód z pewną przyszłością, ale asystent ON przynajmniej w naszym kraju jest z góry skazany na porażkę.


Użytkownik Valeska edytował ten post 21 kwiecień 2015 - 00:48

  • 1

#6 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5173 postów
  • Skąd:home

Napisano 21 kwiecień 2015 - 11:03

Będę małym równoważnikiem dla Waszych wypowiedzi, choćby ze względu na własne doświadczenia. Sama korzystałam w ramach projektu unijnego (takie były wymogi) z asystenta osoby niepełnosprawnej i skończyłam szkołę średnią, gdzie "usługi" asystenta osoby niepełnosprawnej są priorytetowym celem. Dzięki asystentom dzieciaki tam osiągają niesamowite wyniki i pokonują swój własny Mont Everest. Jak wszyscy doskonale wiemy niepełnosprawnym nie jest się z wyboru tylko konieczności, jakie niesie życie. Podopieczni asystentów ON to bardzo często osoby z zanikami mięśni, poważnymi deformacjami i ograniczeniami ciała, czy nawet po ciężko przebytych chorobach nowotworowych. Problemy z jakimi się borykają na co dzień są NIEWYOBRAŻALNE nawet dla mnie samej dopóki, na własne oczy tego nie zobaczyłam. Asystenci ON czuwają nawet przy tych osobach w nocy, pomagając przerzucić, co parę godzin kogoś z boku na bok, by nie powstały odleżyny, czy odsączyć ślinę, by ktoś niefortunnie się nie udusił. Są wszędzie tam, gdzie istnieje taka potrzeba, a i tak ciągle jest ich mało, bo potrzebujących jest znacznie więcej. Stąd mam wielki szacunek i podziw dla osób wykonywających takie funkcje i ogromną nadzieję, że w przyszłości, już w formie zawód.

Pierwszy moja styczność z asystentem ON miała miejsce w trakcie pobytu w Szwecji w latach 90-tych. Choć był to krótki pobyt, ale wyraźnie dało się zauważyć znaczenie i sens pracy takich asystentów. Taki pracownik był nie tylko ogólnie wszędzie szanowanym, ale normalnie traktowanym, jak każdy inny - od dyrektora po pracownika zieleni miejskiej. Dlatego nie mogę i nie umiem się z godzić z patrzeniem na asystentów ON, jak na jakieś niańki, czy mamki. Niezależnie kto tak myśli, jest w ogromnym błędzie. To nie cyrk i nie małpy, ani zwykłe "widzi mi się", to prawdziwe życie i jego konieczność. Ubolewam nad tym, że w naszym kraju zawód asystenta osoby niepełnosprawnej nie istnieje, a regulacje prawne w tym temacie są daleko w lesie. Wszystko, co nowe jest trudne i doświadczalne prawie, jak na króliku, bo w końcu się uczymy. Nie tylko uczymy, ale i poznajemy siebie na wzajem, swoje potrzeby. Mało tego, kto ma największy dostęp do asystentów ON??! Nie kto inny, jak tylko POsłowie, szkoda tylko, że o zwykłym Kowalskim zapomniano i jest w kompletnym cieniu, choć to JEGO dobro powinno być NAJWAŻNIEJSZE. Cóż, pieniądze i diety rządzą!!! Mam nadzieję, że nie do końca świata i kiedyś to się zmieni, że dożyje tej chwili.

Dlatego pomimo barier, problemów i trudności, a czasem i szeroko sięgającego niezrozumienia jestem za wyborem asystenta osoby niepełnosprawnej. Dla mnie to zawód przyszłościowy, pracowników socjalnych mamy w brud, tak samo jak socjologów, pedagogów, itp. Zawód ten wymaga z pewnością poświęcenia (nienormowany czas pracy), dużej siły fizycznej i psychicznej. W końcu pot i zarazem łzy nie raz się leją po sobie lub w parze. Jednak jest też dużą satysfakcją dla tych, którzy Go wykonują.

Kiedyś w rozmowie z jedną z asystentek ON zapytałam się jej wprost: dlaczego postanowiłaś zostać asystentem ON, przecież musiałaś wiedzieć, że nie będzie łatwo, że to nie jest zwykły kawałek chleba?? Odpowiedź z początku była prozaiczna i podejmę próbę oddania jej swoistego sensu: "Zawsze chciałam pomagać innym, bardziej potrzebującym. Dopiero, gdy bardziej wgłębiłam się w to, co robię, pojęłam, jak ważne jest być i rozumieć drugiego człowieka. Moje problemy przy Waszych są niczym. Mam zdrową rękę, nogę, czy głowę. Dzięki Wam zmieniłam swoje podejście i priorytety życiowe. To właśnie osoby niepełnosprawną uczą mnie tego, te które kiedyś uważano za kogoś, kto nic nie możne dać lub osiągnąć. Nic bardziej mylnego, ale musiałam tego doświadczyć, by doprawdy zrozumieć. Odnalazłam się w tym, co robię. Dziś już wiem, że można mieć chore ciało, ale za to o wiele bogatszą i ciekawą duszę. Większą wrażliwość otrzymałam w gratisie". Po tych słowach, spojrzałyśmy się na siebie wymownie i rozeszłyśmy w milczeniu, bo komentarz był zbędny.

Wszystko, co może polepszyć Nasze życie, jest warte poświęcenia i uwagi. Byle żyło Nam się wszystkim tylko lepiej ...


  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#7 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5173 postów
  • Skąd:home

Napisano 28 kwiecień 2015 - 16:48

W temacie wątku, więc się podpinam:

http://niepelnospraw...0CD874D2A865D22


  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#8 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5173 postów
  • Skąd:home

Napisano 07 listopad 2018 - 19:21

Odświeżam temat ze względu na ważną informację dla osób z Poznania. Ruszył program bezpłatnych usług asystenckich dla niepełnosprawnych mieszkańców Poznania:

https://niepelnospra...KHzEnRBYGVQty7g

 

Oby się komuś przydało. Pozdrawiam, M.


  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych