Skocz do zawartości

A- A A+
A A A A
Zdjęcie

Praca a padaczka?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
25 odpowiedzi w tym temacie

#21 mały

mały

    Statysta

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 13 postów

Napisano 31 styczeń 2016 - 22:36

Cześc

Na padaczkę choruję od urodzenia i znam ten ból jak Cię nikt nie chce zatrudnic czy nawet zaprzyjażnic.

Kiedyś szukałem pracę i jak znalazłem to informowałem pracodawcę o chorobie to wtedy padało zdanie "Sory ale nie mamy wolnych etatów" nawet w ZPCH. Mineły 3 lata gdy nigdzie mnie nie przyjeli, przyszła pora na komisję i nowy papier bez nazwy choroby tylko litery i cyfry. Zaczełem kłamac co do pracy i do dzisiaj pracuję w ZPCH gdzie nikt nie wie o padaczce,mineło juz prawie 20 lat i nagle firmy zaczeli się interesowac padaczka i innymi chorobami aby zdzierac z nas pieniądze. Nikt nie wie że mam padaczke poza jednym kolegą, ataki jak mam to małe ale nikt tego nie widzi i nie kuma, wypadków też mi sie nie przytrafiły i oby tak dalej.Jesli kiedys jakaś firma sie kapnie że mam taką chorobę a nie inną i podadzą do sądu pracy to wtedy zapytam sędziów i adwokatów "gdzie,jak miałem pracowac aby sobie na przyszłośc emeryturę  wypracowac jesli dożyje 60?"

Takze z tą choroba mówiąc prawdę daleko nie zajdziesz,przekonałem się na własnej skórze. 


  • 0

#22 czarnulka89

czarnulka89

    Widz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 17 luty 2016 - 15:04

Witam ja też choruje  mam 26 lat  do 3lat miałam później do czasów gimnazjalnych  nie występowały gdy zaczęłam dojrzewać na nowo się pojawiły miałam po kilka  w miesiącu były ciężkie od 24 roku zaczęłam obserwować swój organizm zapisywałam kiedy one występują . Teraz występują dwa razy w miesiącu są regularne zawsze potrafię przewidzieć kiedy nastąpi . Szukam pracy już od trzech lat byłam zawsze szczerą osobą wole odrazu   mówić jaka jest sprawa ale każdy zaraz się odwraca  nie przyjmę wcale ci pracodawcy nie potrafią zrozumieć takich ludzi jak my.    


  • 0

#23 Łukasz Szymala

Łukasz Szymala

    Widz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 09 czerwiec 2017 - 09:11

Szczerze mówiąc mi to się odechciało nawet tego ukrywać. Tylko zaczynam mówić przez telefon, że mam epi. Niestety pracodawca i tak traci czas mój i swój zapraszając mnie na rozmowę tylko po to by pokazać mi jak się pracuje i by mógł powiedzieć, że oddzwoni po rozmowie...
Przez telefon już pracodawca podał więcej szczegółów; praca w magazynie ale obowiązek wózka widłowego. Przy moich atakach (bo mam mocne; czasem nawet silne drgawki) opcja rozwalenie sobie czegokolwiek i rozwalenia wszystkiego co leży obok.
Jakby nie dało się tego przekazać przez telefon. Cholerna kontrola. Straszy mi pracodawców.
Dobrze, że jest kontrola, ale straszy ludzi i nam pozostaje albo prosta praca za dnia, albo edukacja i jeszcze raz edukacja i trening pamięci.
Musimy dużo czytać (to dobry trening dla mózgu) i dużo pisać (to poprawia kontrolę myśli i walczyć z ich rozproszeniem).
Ocznik - linka brak.

Użytkownik __ANIOLEK__ edytował ten post 09 czerwiec 2017 - 09:56
Usunięty aktywny link.

  • 0

#24 __ANIOLEK__

__ANIOLEK__

    Orator

  • Super Moderator
  • 5358 postów
  • Skąd:home

Napisano 09 czerwiec 2017 - 09:47

Ocznik - linka nie ma i nie będzie.

Złamanie regulaminu w punkcie 10-tym. Reklama strony prywatnej. Radzę zapoznać się z Naszym regulaminem. Link usuwam. Moderator.


  • 0

Prawdziwą miarą osoby jest to jak traktuje tych, którzy nie mogą wyświadczyć jej żadnej przysługi — Ann Landers —


#25 Majka_Cz

Majka_Cz

    Podpowiadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 291 postów
  • Skąd:Poznań

Napisano 31 styczeń 2019 - 20:49

Hejka iponki, postanowiłam po długim milczeniu, przestać tylko czytać forum, a dorzucić parę groszy do dyskusji tu podjętej. 

Oczywiście ze swojego skromnego doświadczenia. Na dziś dzień mam 37 lat, od 89 roku choruję na epilepsję - miałam przerwę w atakach,

ale w liceum cholerstwo wróciło. Teraz luz względny spokój przyczaja się, ale do ataków nie dochodzi.

Jeśli chodzi o sam temat pracy, to wiadomo jak dla większości społeczeństwa - tej zdrowej/sprawnej - jest ciężko coś znaleźć, a co dopiero

dla takich jak my - niepełnosprawnych, ale jak widać czasem się udaje. Ja obecnie zatrudniona jestem zdalnie - w marketingu,

niby nic z polotem, ale pozawala mi to np.uzbierać do sprzętu którego nie refunduje NFZ i spokojnie zakupić go :) (sprzęt urostomijny i urologiczny).

Owszem nie możemy na wysokościach, czy też większość  nas przy maszynach, ale prace typu biuro, czy też zdalne na dostosowanym stanowisku to 

już można coś zrobić i czuć się potrzebnym! Co wierzcie mi jest bardzo ważne dla naszej psychiki. Tak więc mimo iż często słyszymy "Pani/Panu dziękujemy" 

czy też "Brak etatów" warto szukać mi zajęło mi to między jedną pracą a drugą tak plus minus 6-7 lat, ale warto było codziennie przeglądać portale i słać CV, 

no i co ważne szkolić się i udzielać - to procentuje. Szkoda tylko, że większość szkoleń jest ograniczona do wieku poniżej 30 lub płatna, ale to inny temat.


Użytkownik Majka_Cz edytował ten post 31 styczeń 2019 - 20:49

  • 0
Majka_Cz

#26 Golda

Golda

    Mruk

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 116 postów
  • Skąd:Pleszew

Napisano 02 luty 2019 - 18:10

hejka

dorzucę i ja kilka groszy od siebie

Czasami organizowane są staże. niedawno słyszałam o stażu dla osób z grupą w wieku +30.

Może warto się zainteresować taką opcją aktywizacji zawodowej, zwłaszcza, że może się uda zostać w danej firmie po stażu.

Chwilowo sama nie mam czasu posprawdzać jak to wygląda, więc będę wdzięczna za info na ten temat.

 

pozdro

Ewa


  • 0

Warto mieć marzenia... i warto dążyć do ich spełnienia.
Wszystkim, którzy mnie wspierali w dążeniu do spełnienia marzenia BARDZO GORĄCO DZIĘKUJĘ!!!



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych