Skocz do zawartości


Zdjęcie

zakrzepowe zapalenie żył - jak leczyć?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
5 odpowiedzi w tym temacie

#1 x

x

    Narrator

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1542 postów

Napisano 27 September 2009 - 17:15

zakrzepica może się pojawić nawet po kilkugodzinnym siedzeniu - w przypadku sprawnej osoby, np. lot samolotem
są czynniki sprzyjające powstawaniu zakrzepicy - należą do nich m.in. kuracje hormonalne /kobiety uważajcie - także antykoncepcja hormonalna, terapia w menopauzie/, unieruchomienie /po operacjach, udarach, urazach rdzenia itd./, czynniki dziedziczne i osobnicze, oraz szereg innych

ja jestem leczona heparyną drobnocząsteczkową, aktualnie stosuję zastrzyki, które robię sobie w brzuch codziennie - co 24h bo działają dobę, fraxiparine 0,6 lub clexane 60
pierwsze dni byłam podłączona do pompy, która tłoczyła do mojej żyły heparynę
ma to zapobiegać zatorom płucnym
w ciągu ostatnich tygodni miałam 2 razy podejrzenie zatorowości płucnej - porażka
nie mogę stosować pończoch /szkoda że okazało się to po zakupieniu pończochy zaleconej początkowo, za 260 zł/, ponieważ tamuje to zupełnie krążenie - zbyt upośledzone krążenie i za duży zakrzep, brak krążenia obocznego czyli małe żyły nie chcą przejąć krwi od zapchanej dużej , oraz brak pompy mięśniowej /czyli porażenie, mięśnie nie pompują krwi/

w moim przypadku zakrzepica jest bardzo rozległa i najprawdopodobniej zaczęła dawać objawy długo po tym jak powstała - czyli mam ją od dawna
mam zniesione czucie na większej części ciała, w niektórych miejscach coś tam czuję - ale jak widać za słabo czuję żeby zauważyć że coś się dzieje nie tak

aktualnie jest poprawa w sensie - zakrzepica się zmniejszyła, jest już nie w całej nodze /początkowo od stopy do brzuch/ ale "tylko" w biodrze /od połowy uda do brzucha/
żyła poniżej gdzie wcześniej były zakrzepy jest zgrubiała i bez zastawek żylnych - czyli niepełnosprawna /śmiech przez łzy/ jak ja
niestety zastawki się nie regenerują, nie odrastają - w związku z tym leki będę stosować do końca życia, biorąc pod uwagę brak możliwości wyeliminowania głównego czynnika ryzyka /czyli porażenia/

w opinii mądrych tego świata, naczyniowców, powodem zakrzepicy w moim przypadku było /jest/ porażenie trwające od 10 lat /brak pompy mięśniowej/ oraz hormony, które akurat wtedy skończyłam przyjmować
te hormony to bardziej moja teoria, bo naczyniowiec powiedział ze mój wiek /28 lat/ i dobre wyniki badań wykluczają tę możliwość
kilku lekarzy powiedziało mi, że dla nich jedynym powodem jest porażenie i że nie dziwi ich, że coś takiego /zakrzepica/ się stało
wyniki krwi itp. mam książkowe

to co zacytowałeś Alehandro dot. zakrzepicy w powikłaniu żylaków
ja mam niestety zatkaną żyłę główną czyli głęboką - tę którą wraca 90% krwi, żylaków nigdy nie miałam i nie mam
i, także niestety, bardzo wysoko bo aż w pachwinie - co zwiększa ryzyko zatorowości i zgonu w jej następstwie

to co może robić wózkowicz żeby zapobiec takim atrakcjom:
regularna rehabilitacja nóg
częsta zmiana pozycji nóg
leżenie z nogami do góry aby krew odpływała z grawitacją
unikanie hormonów
picie dużej ilości płynów
likwidacja ucisków mogących tamować przepływ krwi - jak ciasne skarpetki, gacie itp.
systematyczne badanie czynnika krzepliwości INR oraz płytek - jeśli ma w rodzinie żylaki lub inne takie atrakcje

badanie które powie czy wasze żyły w nogach są sprawne to doppler
badanie usg z badaniem przepływów
  • 0

#2 x

x

    Narrator

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1542 postów

Napisano 19 August 2009 - 17:37

czy ktoś z was miał, będąc na wózku, zakrzepowe zapalenie żył? inaczej zakrzepicę lub chorobę zakrzepowo-zatorową

jeśli tak, jak to leczyliście? czy nawraca? czy ogranicza mobilność i zmusza do leżenia, po kilku czy kilkunastu miesiącach i w ogóle?

mi się to g..no przyplątało - od kolana do pachwiny
po kilku dniach hospitalizacji, gdzie byłam podłączona do pompy z heparyną, wypisano mnie wczoraj do domu
zalecenia otrzymałam pokrętne i niespójne, na wypisie ich nie umieszczono wcale
ustnie każdy lekarz na oddziale radził co innego
mam stosować min. pół roku heparynę w zastrzykach w brzuch i pończochę uciskową
na mój wzrost i tuszę /długa i chuda/ nie ma pończoch, zamówiłam na wymiar i póki co bandażuję

ale nie wiem, czy mam leżeć, czy mogę śmigać na wózku; a jeśli mogę to ile godzin ciągiem - w tym temacie zalecenia są niespójne a na wypisie ich nie ma ...

help me!
  • 0

#3 Jerychonka

Jerychonka

    Mruk

  • Moderator
  • 93 postów

Napisano 02 September 2009 - 21:22

Witaj Aberade!
Kilka dni temu przeczytalam Twoj post ale nie moglam wczesniej odpisac.
Zdaje sobie sprawe ze dla Ciebie to sa bardzo wazne informacje a mialas ogromnego pecha co do kompetencji lekarzy na ktorych trafilas.
Znalazlam w internecie artykul bardzo przystepnie napisany w ktorym powinnas znalezc odpowiedzi na swoje pytania.
http://mediweb.pl/di...tl_d.php?id=130
Wedlug tego artykulu nie powinnas siedziec za dlugo w jednej pozycji ze spuszczonymi nogami, ale wlasnie czesto je cwiczyc albo nawet tylko masowac.
Poczytaj dokladnie o czynnikach ryzyka i zapobieganiu.
Jesli chcesz wiecej na temat swojej choroby poczytac to wpisz w gogle - zakrzepowe zapalenie zyl leczenie i profilaktyka.
Wspolczuje Ci poniewaz dla wozkowicza ta dodatkowa choroba nie jest lekka i musisz zajac sie profilaktyka zeby sie to nie powtarzalo.
Poczytaj na ten temat a idac do lekarza wydrukuj im ten artykul aby sie nieco podszkolili, bo wyglada na to ze dyplom dostali chyba "za worek kartofli" .
  • 0

#4 x

x

    Narrator

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1542 postów

Napisano 10 September 2009 - 18:08

co za paradoks - także odsyłam ludzi do google, kiedy wykorzystują czas innych szukając na forach informacji o googlowych sprawach .. ale w tym przypadku strzał w kolano - nie w dziesiątkę

dziękuję za odpowiedź, ale nie jest ona odpowiedzią na moje pytanie:

czy ktoś z was miał, będąc na wózku, zakrzepowe zapalenie żył? inaczej zakrzepicę lub chorobę zakrzepowo-zatorową

to co piszesz jest błędnym podejściem do sprawy, wiem to, ponieważ od miesiąca leżę w łóżku z kompem i szukam - czytając m.in. laickie artykuły jak ten z linku powyżej /bez urazy, piszę to żeby zaoszczędzić zdrowia ludzi, którzy być może chcieliby się w ten sposób leczyć - masując i ruszając kończyną/
dlatego pytam o doświadczenia osobiste z tą chorobą
jeśli ktoś takowe ma, proszę o informację

w moim przypadku nie ma mowy o profilaktyce " żeby się to nie powtarzało", ponieważ to nie przeszło i najprawdopodobniej nie minie
zakrzepica powiększa się, w tej chwili mam zajętą całą żyłę lewej nogi oraz wnętrze miednicy
co będzie? nie wiem, ale nic dobrego
leki stosuję /codzienne zastrzyki/ ale nie pomagają w sensie, póki co chronią przed zatorem płucnym, ale problemu nie likwidują

uważajcie na siebie wózkowicze, nie tylko jesteście w grupie ryzyka zakrzepicy, ale także macie małe szanse na pozbycie się problemu, kiedy go już nabędziecie
a lekarze jak to lekarze - lepiej zajmować się przypadkami rokującymi na poprawę, nawet prywatnie nie mogę znaleźć lekarza - w dużym mieście zwanym wrocław
pozdrawiam
  • 0

#5 Alehandro

Alehandro

    Milczek

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 34 postów

Napisano 21 September 2009 - 16:51

czy jest jakaś poprawa w związku z Twoją zakrzepicą?
skoro nikt nie wypowiada się w tym temacie, czy to oznacza, że jesteś jedyna z tej grupy ryzyka?
co robić w takim razie, żeby uniknąc tego problemu? a może problemu tak naprawdę nie ma jak się dba w miarę o siebie, ćwiczy i pilnuje ...

Dodano wto 22 wrz 10:46:34 2009 :
leczenie zakrzepicy żył polega na podawaniu w pierwszej fazie heparyny - ale u zdrowych, żeby z,mniejszyć ból, tak piszą, Podaje się ją dwa dni max, potem podaje się dodatkowo leki niesterydowe przeciwzapalne.
potem ucisk pończochą
a te przeciwzapaln eużywa się do momentu ustania bólu - 7 dni
i dalej już acytuję:
"w kolejnym etapie leczenia pozostaje jedynie kompresjoterapia, czyli stosowanie specjalnych pończoch wywierających konrolowany nacisk na kończynę dolną. faktem jest że pełne udrożnienie wykrzepionego naczynia, czyli jego rekanalizacja może trwać bardzo długo, nawet do roku.
ważne jest że 90% krwi żylnej powraca z kończyn dolnych do serca drogą układu zył głebokich, stąd TEŻ funkcja kończyny nie powinna być istotnie zaburzona - to pocieszające
Pewnie wiesz o tym, ale niech ta informacja posłuży innym!
  • 0

#6 agatta

agatta

    Milczek

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 20 postów

Napisano 26 October 2011 - 09:11

cześć, trochę czasu minęło i chciałam zapytać jak tam Twoje zdrowie? czy coś się poprawiło? przyjmujesz leki? proponuję odświeżyć wątek. skoro przyczyną zakrzepicy był brak pompy przy porażeniu to dziwne że nikt inny nie pisze o takim problemie... pozdrawiam
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych